Teresa Rudolf
Nie ma bardziej bezwarunkowej niewinności, czystości, jak ta w naturze.
Obraz oglądany z otworu w murze lub ścianie, to tylko drobny wycinek kompletnie innego, tajemniczego świata.
Motyl, narcyz wśród owadów, poszeleści tiulowymi skrzydełkami w efektowne wzorki, pomiesza w głowach kwietnych dam i, spijając nektary miłości, odleci. Oszust matrymonialny!
Wspomnienia z dzieciństwa z jednej strony bywają niezwykle żywotne i kolorowe, ale z drugiej – kamieniejesz w zdziwieniu, że to o ciebie chodzi.

Niektóre wspomnienia z dzieciństwa mogą być tak przeróżne, jak różne bywają rodzaje kwiatów, ożywiających pamięć świeżym kolorem, zapachem i wzruszających swym pojawieniem się. A inne, znów sztywnieją w swojej niezmienności i w bólu, czasem nigdy nie zapomnianym.
Żadnej żaby udającej żabę nie zamienisz w prawdziwego księcia… i… tu kończy się ta bajka.
Przyjaźń może sięgać najwcześniejszych lat, ale może też z czasem powolutku “wyłysieć” i wówczas przerwie się to najwspanialsze połączenie.
Czas upływający musi się nagle tak zatrzymać każdemu, jak rzeka zastygła w swym ruchu, na zdjęciu.
Kiedy masz sto kolorowych parasolek do wyboru, nie polecisz na żadnej nigdzie jak na miotle i nie osłonisz się też przed słońcem… I tu, i tu potrzebujesz tylko jednej, tej właściwej.













