„Lalka“ versus „Heimsuchung“

Monika Wrzosek-Müller

In letzter Zeit habe ich viele Filme gesehen, die mir wie nationale Epen, Erzählungen über unsere Vergangenheit erscheinen. Zum einen „Lalka“ [Die Puppe] in zweimaliger Ausführung, einmal bei Netflix und gleichzeitig als Kinofilm, der ganz anders ausfällt und eine separate Produktion ist. Zum andern der deutsche Film „Heimsuchung – Eine Jahrhundertgeschichte“, eine Verfilmung des gleichnamigen Romans von Jenny Erpenbeck, gedreht nach dem Drehbuch von Volker Schlöndorff, an dem die Romanautorin aktiv mitgewirkt hat.

Continue reading “„Lalka“ versus „Heimsuchung“” →

Przerwa na inne Don Kichoty

Nadesłał Wiadomo Kto:

Don Quixote Sculpture Hall w Muzeum Stedelijk w Amsterdamie zawdzięcza swą nazwę Don Quixote Foundation, która, jak pisze SI, hojnie sfinansowała realizację tego projektu. Sala została otwarta w listopadzie 2024 roku jako prezent dla miasta z okazji 750-lecia Amsterdamu. Znajduje się w darmowej, ogólnodostępnej strefie wejściowej muzeum i prezentuje rzeźby wybitnych artystów, takich jak Henry Moore, Alexander Calder czy Damien Hirst. Nazwa nie nawiązuje bezpośrednio do tematyki samych dzieł sztuki czy postaci literackiej Don Kichota, lecz upamiętnia głównego mecenasa tej przestrzeni.

https://www.stedelijk.nl/en/presskit/don-quixote-Sculpture-Hall

Continue reading “Przerwa na inne Don Kichoty” →

Lalka na Netflixie

Ewa Maria Slaska

Brzydkie słowa i inne takie

wpis zainspirowany przez siostrę

Czy w XIX wieku było słowo kurwa?
Oglądałam Lalkę na Netflixie i codziennie poszerzałam repertuar, ale też codziennie zadawałam sobie to pytanie. Czy była kurwa?

Bo…

Stanisław Wokulski – kurwa 9x, chujce 2x, gówno 1x, chuj 1x, wypierdalać 1x, wypierdalanie 1x, pierdolnął 1x i pizda 1x
Baron Krzeszowski – kurwa 3x, ja pierdolę 1x, jebany 1x
Tomasz Łęcki – sranie 2x, skurwiel 1x, chuje 1x, kurwa 3x
Marianna, pokojówka – kurwa 1x, na kurwy 1x
Izabela Łęcka – chujec borsuczy 1x, zrzygam 1x, popierdolony 1x
Ignacy Rzecki – burdel 1x, kurwa 5x, dupa 1x, chuj 1x
Książę Rudecki – kurwa 1x, wypierdalać 1x
Wynalazca Ochocki – chuj 1x
Kazimierz Starski – kurwa 1x, pierdolony 1x
Jego narzeczona, hrabina Raczyńska – kutasy 1x, kutasiarz 1x
Komisarz – dupa 1x

Kurwa w sposób oczywisty wygrywa, choć najciekawszy jest, wydaje mi się, borsuczy chujec. Ale jednak kurwa.

Sprawdzam, że podobno słowo kurwa sporadycznie używane było od średniowiecza, a nagminnie od XV wieku i to w rozmaitych funkcjach, takich jak cytuję: “zachwyt, dezaprobata, groźba, złość, pogarda, rozładowanie napięcia, a także zwykły przerywnik”. Najbardziej znany polski wulgaryzm, używany w wielu innych językach, nie tylko słowiańskich, albo jako produkt własny, albo jako zapożyczenie, najczęściej z potocznej polszczyzny.

Jako mieszkanka Berlina, gdzie jest masa rodaków, stwierdzam, że kurwa wraz z derywatami jest najczęściej używanym polskim wyrażeniem, które się zasłyszy czy to na ulicy, czy w środkach komunikacji publicznej. Wydaje mi się, że żadna inna nacja nie przeklina tak głośno i tak często jak Polacy. Jakby nie było innych słów. Tymczasem np po niemiecku najczęściej słyszy się sformułowanie “meine Mutter”, czyli moja matka, przy czym naprawdę chodzi o mamę, matkę osoby mówiącej, która coś tam, dała, wyjechała, powiedziała, chce i tak dalej, czyli owa Mutter w żadnym wypadku nie jest stosowana jako przekleństwo. W potocznej polszczyźnie berlińskiej kurwa chętnie występuje z jezusmarią, jako jezusmariakurwamać, natomiast zapożyczona przez tutejszych Turków i Arabów, najbardziej lubi być sama.

A więc kurwa, chuj i chujec, a do tego również seks, w tym seks na orzechach! (wspaniały!), kokaina, morfina, opium, jointy. Dodajmy do tego wyzysk, pogardę, zdradę, oszustwo, łgarstwo… Ach przecież jest jeszcze szantaż, donosicielstwo, układanie się z zaborcą, podpalenia (scena przyjęcia u Gubernatora to po prostu “Dziady”), trucizna… No i morderstwo!

No tak, ale…

Ale dzięki temu wszystkiemu Lalka na Netflixie w reżyserii Pawła Maślony jest wartka i dobrze się ją ogląda. Oczywiście uwspółcześnianie dużo nam zabrało, ale też wiele dodało. A, proszę Państwa, zakończenie, które sobie wymyślił Paweł Maślona, to po prostu majstersztyk.

Oglądajcie, koniecznie oglądajcie.

PS. W kinie jeszcze nie byłam i nowej Tokarczuk jeszcze nie czytałam.

Franciszek. Iwaszkiewicz i Bojarska.

Jarosław Iwaszkiewicz, Dwa opowiadania (1938): Słońce w kuchni, Anna Grazzi.

To właśnie w Annie Grazzi jest pewien drobny fragment o świętym Franciszku.Opowiadanie było wielokrotnie publikowane w różnych zbiorach tekstów autora. Np. w Nowelach włoskich, tu je bez trudu znajdziecie.

Bohater rozmawia ze znajomym malarzem o tym, jaki jest sens sztuki, a jaki cierpienia. Sam cierpi. Porzuciła go kobieta, przyjechał do Włoch lizać rany.

Continue reading “Franciszek. Iwaszkiewicz i Bojarska.” →

„Die Summe unserer Teile“ von Paola Lopez

Monika Wrzosek-Müller

So ein Titel, so ein Name der Autorin; man könnte meinen: sehr exotisch alles. Doch dann stellt sich heraus, dass der Stoff des Buchs mich direkt betrifft, mir nahe ist. Wo immer ich im Text im weiteren Kontext auf das Thema Polen stoße – die Menschen und das Land – wird die Erzählung für mich sehr emotional; sie bewegt mich, zieht mich mit.

Continue reading “„Die Summe unserer Teile“ von Paola Lopez” →

Franciszek. Pia Górska i Zofia Kossak-Szczucka

3 października mija 800 lat od śmierci świętego Franciszka. Poświęcimy mu tu na blogu w najbliższych miesiącach kilka wpisów. Na pewno na nie zasłużył. Zapraszam też każdego, kto chciałby coś o Franciszku napisać, do nadsyłania materiałów. Ela Kargol pisała kiedyś o franciszkańskich świętych, Tomasz Fetzki o świętym Franciszku na Łużycach, Lidia Głuchowska o tym, że był to ulubiony święty Stanisława Kubickiego. Może coś napiszą, może coś zrebloguję.

Zacznijmy jednak od tego, że jak już postanowiłam, że na przełomie września i października będzie na blogu sporo o św. Franciszku, byłam w Londynie i poszłam z pewnym artystą zjeść kluseczki z miseczki w czarodziejskim ogrodzie, który jest taką skromną, osadzoną w Londynie, polską, ludową wersją Wielkiego Ogrodu Tarota Niki de Saint Phalle w Toskanii.

W Ogrodzie Pana Wiesława, tak jak w wielkim pierwowzorze, są rzeźby. Nie ma, jak tam, królów, władców i wisielców, kielichów i mieczy, są za to kaczki, kury, samochody, misie i pajace. Siedzą, stoją na postumentach, zamieszkują groty wycięte w gęstych krzakach. Nad wszystkim czuwa święty Franciszek w towarzystwie żaby i kota, a to dwa moje ulubione zwierzęta.

Continue reading “Franciszek. Pia Górska i Zofia Kossak-Szczucka” →

Don Kichot na lato

nadesłał Wiadomo Kto:

Oczywiście wiemy już, że lato się dziś skończyło. Pisała o tym wczoraj Joasia Rubinroth. Choć ona miała na myśli temperatury, a ja astronomię. Ale książka się tak nazywa: Lato z Don Kichotem. Jeszcze jej nie kupiłam, nie pożyczyłam, nie czytałam, poniższe publikuję więc nieco w ciemno, ale czy książka jest dobra, czy nie, ma tytuł, który zobowiązuje.

Continue reading “Don Kichot na lato” →

Franz von Stuck

Ewa Maria Slaska

Moi drodzy Berlińczycy, wszyscy pewnie prędzej czy później dotrzecie do Starej Galerii Narodowej, żeby obejrzeć wystawę 8 polskich obrazów z warszawskiego Muzeum Narodowego i pokazać ją dzieciom, wnukom, gościom oraz wszystkim innym Krewnym-i-Znajomym-Królika. A wtedy pójdźcie dalej, aż dojdziecie do sali, w której wystawione są obrazy Franza von Stucka, a niektórzy z Was może po raz pierwszy uświadomią sobie, że istnieje taki malarz niemiecki i że jest dobry!

Polska Wikipedia go odnotowuje, ale nic więcej.

Continue reading “Franz von Stuck” →

Sehnsucht, [Powiedzmy, że Piontek], Szczepan Twardoch

Monika Wrzosek-Müller

Jedes zweite Jahr bringt Twardoch ein Buch und das nicht nur in Polen, auch auf jeden Fall, fast gleichzeitig in Deutschland heraus. Die frühen Romane beschäftigten sich mit der nahen Vergangenheit, mit der Geschichte; so das für Polen wichtige Buch über Warschau in der Okkupationszeit und den Aufstand Morphin, es folgten Drach, dann ein Jahr später Wale und Nachtfalter. Tagebuch vom Leben und Reisen, Der Boxer (auf Polnisch allerdings Król], Das schwarze Königreich, Demut, Kälte, Die Nulllinie und jetzt eben der neueste Roman auf Polnisch Sagen wir mal, dass Piontek und auf Deutsch Sehnsucht. Die letzten drei Romane sind erstens dünner und zweitens variieren mehr in der Gegenwart mit Ausflügen in die Vergangenheit und sogar die Zukunft. Die Übersetzung wurde immer von Olaf Kühn geliefert, nicht dass ich immer mit der Wahl der Titel einverstanden wäre. Ich war nicht gleich von Anfang an Fan von Twardochs Schreibkunst. Er war mir zu demonstrativ, zu obskur, brutal. Die Lust am Lesen seiner Romane stieg kontinuierlich und stetig und ich bin ihm inzwischen dankbar, dass es so jemanden gibt; mit diesem Mut, der Chuzpe und Verantwortung für Geschehnisse in der Welt. Twardoch schaut ziemlich unerschrocken in die Zukunft. Sagen wir, bisher, denn im letzten Buch ist die Dystopie von 2031 ziemlich dunkel und erinnert mich und meine Generation an doch, immer noch, nahe Vergangenheit.

Continue reading “Sehnsucht, [Powiedzmy, że Piontek], Szczepan Twardoch” →

Książki, które ostatnio przeczytałam (2)

Ewa Maria Slaska

Bursztynowa Góra

Fragment:

XV
Bursztynowa Góra
(kartki z Terminarza)

Bursztynowa Góra to jedyny na Pomorzu rezerwat przyrody nieożywionej, zajmujący tak znaczną powierzchnię ponad pięciu hektarów. Powstał w latach pięćdziesiątych celem ochrony wyeksploatowanych wyrobisk kopalni odkrywkowej bursztynu. która działała tu już we wczesnym średniowieczu.

Tablica informacyjna, Zarząd Parków Narodowych i Rezerwatów Przyrody

Continue reading “Książki, które ostatnio przeczytałam (2)” →