Wiersze z uśmiechem

Teresa Rudolf Niewinny śmiech Oczy twoje tak błyszczą, dziewczynka śmieje się do swego małego psa bielusieńkiego. Twoje oczy śmieją się ciągle tak prześlicznie, wciąż cichutko szepcze, szepcze pieska uszkom. Twoje uszka tak przepięknie mnie słuchają, głęboko patrzy w czujne, figlarne, oczy psie wierne. Coś ci powiem, a ty nikomu, tak? Tajemnica wielka nie powiesz... wiesz,… Continue reading Wiersze z uśmiechem

Odchodzenie

Teresa Rudolf Coraz więcej zdjęć Coraz więcej zdjęć we mnie, twarze, twarze, coraz wiecej dźwięków,, głosy, głosy  głosy. Tylu ludzi odeszło, porozbiegani teraz po zaświatach szarych, lub kolorowych... Dziś ich święto, spotykają się jedni, omijają się inni, jak kiedyś w życiu??? A ja, czekam, czekam na niektórych dzisiaj, przy przebogatym stole mej pamięci. Zaduszki Zapach… Continue reading Odchodzenie

Z wolnej stopy 15

Zbigniew Milewicz Uśmiechnij się i trwaj… Jednak nie mogę książki o Mordechaju Gebirtigu tak zostawić, jak to zrobiłem dwa wpisy wstecz. Krakowski bard śpiewał z rozpaczy nad ginącym, żydowskim światem, bo kochał swój ubogi sztetl, jego życie i ludzi. Poświęcił im tomik Majne lider, wydany w Wilnie, w 1936 roku, staraniem przyjaciół poety, którego nie… Continue reading Z wolnej stopy 15

Z wolnej stopy 13

Zbigniew Milewicz Bądź mi zdrów, Krakowie Blajb gezunt mir, Kroke Diabeł czasu Holocaustu pracował ściśle według planu, jak to typowy Niemiec. „Problem żydowski“ rozwiązywał  skrupulatnie odmierzonymi  krokami, daty lubiły się powtarzać. Dokładnie 79 lat temu wykonano pierwsze egzekucje w komorach gazowych Auschwitz. Rok później, również 23 września, zlikwidowano getto żydowskie w Szydłowcu, a w 1943… Continue reading Z wolnej stopy 13

Жыве Беларусь!

Pieśń solidarności z narodem Białorusi w wykonaniu z 15 września 2020 roku, publikowana tu dziś w rocznicę napaści związku Radzieckiego na Polskę, z nadzieją, że Жыве Беларусь! Zwrotki śpiewane po polsku, refren po białorusku. Za śpiewanie tej piosenki na Białorusi grozi do 5 lat więzienia. Słowa: Brom Melodia i wykonanie: Ryszard Maczel i Krzysztof Malinowski… Continue reading Жыве Беларусь!

Wiersze jesienne

Teresa Rudolf Już jesień... Pachnie jesienią w ludziach, opadają już w nich liście, żegnają się pikantne tajemnice, odlatują letnie już w nich ptaki. Urywa się nagle, "jak z choinki" w płaczu czarne niebo, plując wyrzutami gorzkimi za ziemię, za tę chorą, z żalu bezbronną. Nie wiadomo, co znów dalej mówią jedni, lęk bzdurami nazywając, chichoczą… Continue reading Wiersze jesienne

Z wolnej stopy 11

Zbigniew Milewicz Krzipista na wierzbie Fizycznie stanowili dokładnie swoje przeciwieństwo. Pokrzywdzony, Marcin B., przez dawnych kolegów szkolnych nazwany krupniokiem, z racji zawsze zaczerwienionej twarzy i krępej budowy ciała siedział naprzeciw chudego jak tyka, znacznie wyższego od siebie Józefa S., który miał być rzekomym sprawcą jego nieszczęścia. Pan mecenas Berezowski, o którym już TU wspominałem, próbował… Continue reading Z wolnej stopy 11

Sierpień umarłych 3

Zbigniew Milewicz Post scriptum Kiedy miałem już gotowy sobotni wpis Non omnis moriar, żegnający troje polskich artystów, natknąłem się w internecie na wywiad z Ewą Demarczyk - Ja nie jestem na sprzedaż. Tego spodziewałem się najmniej. Czarny Anioł przez ostatnie 20 lat swojego życia konsekwentnie unikał kontaktów z mediami i być może ten, z 1998… Continue reading Sierpień umarłych 3

Sierpień umarłych 2

Zbigniew Milewicz Non omnis moriar… Ciężko. Polska scena muzyczna ponosi duże straty. 25 lipca, dzień po swoich 98 urodzinach odszedł Bernard Ładysz, 14 sierpnia – Ewa Demarczyk, sześć dni później – Piotr Szczepanik, troje bardzo różnych artystów. Ostatniego z nich poznałem osobiście, około 2000 roku, kiedy wspólnie z moją byłą żoną zajmowałem się jeszcze organizacją… Continue reading Sierpień umarłych 2