Budujemy czy hodujemy?

Zadałam Sztucznej Inteligencji pytanie, czy my (ludzie) ją budujemy, czy ona rośnie? A ona odpowiedziała:

Oba procesy dzieją się jednocześnie: sztuczną inteligencję budujemy, ale w taki sposób, że ona sama rośnie i zaskakuje swoich twórców.

Jak ją budujemy?

  • Ludzka praca: Inżynierowie piszą kod, tworzą algorytmy i budują wielkie komputery.
  • Wielkie dane: Ludzie dają maszynom miliony tekstów, zdjęć i filmów do nauki.
  • Pieniądze i cele: Firmy inwestują miliardy, aby sztuczna inteligencja była mądrzejsza.

Jak ona rośnie?

  • Własna nauka: Nowoczesne modele uczą się same przez próbę i błąd oraz analizę danych.
  • Skala: Im większy jest model i im więcej dostaje mocy, tym nagle zyskuje nowe, nieplanowane zdolności.
  • Szybki bieg: Postęp dzieje się tak prędko, że ludzie nie nadążają z kontrolowaniem każdego kroku.

Podsumowując: człowiek daje iskrę i paliwo, ale ogień rośnie już sam


A tak o tym pisze Anna Janko na FB:

Fragment świeżutkiego wywiadu z panem Connorem Leahy, naukowcem zajmującym się bezpieczeństwem AI, który obecnie pracuje (jak wielu mu podobnych) nad tym, żeby ludzkość nie została “skolonizowana”:

“Najważniejszą rzeczą, jaką należy zrozumieć na temat sztucznej inteligencji, jest to, że nie przypomina ona zwykłego oprogramowania. Zwykłe oprogramowanie jest tworzone przez inżynierów – ludzi takich jak ja, którzy piszą kod. Piszą go linijka po linijce, dokładnie wskazując komputerowi, co ma robić. Nowoczesna sztuczna inteligencja nie działa w ten sposób.

Dzięki technice zwanej sieciami neuronowymi wykorzystuje się ogromne ilości danych, materiałów szkoleniowych i „różnych rzeczy”, a program sam się składa, rozwija i uczy się na podstawie tych danych. Jednak to, co powstaje na drugim końcu, nie przypomina uporządkowanych wierszy kodu, z których można odczytać, co program robi. Można to raczej wyobrazić sobie jako miliardy, miliardy i miliardy liczb. A jeśli pomnożymy i zsumujemy wszystkie te liczby we właściwej kolejności, otrzymamy ChatGPT. Jednak pytanie „dlaczego” pozostaje całkowicie nierozwiązanym problemem naukowym. Nie rozumiemy tak naprawdę, co dzieje się wewnątrz tych liczb, dlaczego są one tak ważne. Można na nie patrzeć, ale to trochę jak neurochirurgia. Można otworzyć czyjś mózg, można przyjrzeć się wszystkim neuronom – one tam po prostu są. Nie oznacza to jednak, że rozumiemy, o czym ta osoba myśli, w co wierzy lub jak będzie postępować w różnych sytuacjach w przyszłości. To bardzo, bardzo podobny problem.

Jak powszechnie wiadomo, dyrektor generalny Anthropic [jednego z pionierskich amerykańskich laboratoriów zajmujących się sztuczną inteligencją], Dario Amodei, powiedział jakiś czas temu w podcaście, że jego zdaniem rozumiemy może 3% tego, co dzieje się wewnątrz naszych [tych sztucznych] sieci neuronowych.”

Leave a comment