Po Halloweenie w Berlinie znikają dynie

Mam na myśli sklepy - oferta komercyjna jeszcze kilka lat temu była taka, że wracał człowiek z wakacji, upał, piasek w walizce, muszelki, a tu tymczasem w sklepie pierniki w czekoladzie i typowe niemieckie spekulacjusy. Wszyscy się o to wściekali, były jakieś protesty, które nic nie przynosiły, bo te mikołaje z czekolady układała na półkach… Continue reading Po Halloweenie w Berlinie znikają dynie

Dwugłos o poglądach i przekonaniach

Adam Rejman Żołnierz na piątkę... Egzaminowałem kiedyś pod koniec lat chyba osiemdziesiątych uczestników kursu, który kończył się otrzymaniem przez nich dyplomu robotnika wykwalifikowanego i mistrza sadownika.  Cóż to byli za ludzie. Prokuratorzy, redaktorzy, milicjanci. Wszyscy jako wykształcenie podawali podstawowe i przedkładali stosowne świadectwa. Jak dość szybko ustaliłem, większość nie zamierzała zostać sadownikami a stosowny dyplom… Continue reading Dwugłos o poglądach i przekonaniach

Przebaczamy…

Andrzej Rejman 50 lat temu i dziś o przebaczeniu... Pamiętam lata 60 jako ten okres mojego dzieciństwa związanego z Warszawą, kiedy żyła jeszcze moja mama. Z nią jeździłem na poranki do kina "Moskwa", to jej znajomy, syn Ludwika Jerzego Kerna, Krzysztof Kern wziął mnie na koncert Rolling Stonesów wiosną 1967 roku. Moja mama czytała "Przekrój",… Continue reading Przebaczamy…