Lato 2019. Codziennie jeden wiersz (07). Gołąb

Sylwester Gołąb 7 moja myśl pierwsza opada z wolna na twoje lastryko w które ubraliśmy cię z matką moja myśl druga tworzy spiralną falę u wybrzeży Kalifornii i zagraża każdej produkcji w której nie bierze udziału moja ulubiona gwiazdka porno moja myśl trzecia dostrzega biedronkę w brzuchu B naszego nazwiska i nie wie co z… Continue reading Lato 2019. Codziennie jeden wiersz (07). Gołąb

Dziadek (reblog)

Sylwester Gołąb na FB Od wydania Nomady minął niemalże rok. W tym czasie nie miałem zbyt wiele okazji, żeby powiedzieć coś o książce. Do Polski z każdym rokiem też mam coraz dalej, więc i spotkań wokół książki nie było. Powoli zaczynam myśleć o nowym tomie poetyckim i debiucie w prozie. Mam nadzieję, że jeżeli coś… Continue reading Dziadek (reblog)

Lykke til

Sylwester Gołąb Kopiąc własny grób dosyć dobrze można zaaranżować sobie dom, ustroić bożonarodzeniowe drzewko, kupić okazyjnie dobry samochód, podjąć jakąś ostateczną decyzję samodelegalizującą sens bytności w obrębie rodzinnej ulicówki. W którymś momencie można zdecydować się na rozszerzone samobójstwo prowincjonalne, na przykład nie wpuszczając księdza, sprowadzając do wsi ekologów, zgłaszając sprawy do towarzystwa opieki nad zwierzętami… Continue reading Lykke til

Sylwester

Gołąb ETOS PATOS w Brugii piłem najlepsze piwo pszeniczne na Grand-Place de Bruxelles w ilościach nadmiernych tu poznałem człowieka który nazywał się Etos Patos postanowiłem napisać wiersz w czasie nowiu z czerwonym oczkiem sygnetu *** ORWELL W ŚNIEGU Zima blisko Panie ordynator szpitala miasta surowej rzeki zwozi opony całopalne na drugim krańcu płacze dziecko należy… Continue reading Sylwester

Wiersze ze Stavanger

SYLWESTER GOŁĄB Wiersze (jeden niepublikowany) Floryda dozorcy sypią popiół autobusy zostały w zajezdni popołudniem ruszyły w teren piaskarki i cały budżet gminy rozjechały prywatne samochody więc odjechała w tym dniu gmina miała jeszcze kilku zmarłych na głowie rozpychających się bądź co bądź na niewielkim metrażu Śmiertelność i pudel W trzydziestym roku życia pojąłem własną śmiertelność w Wigilię stłukłem bombki będące rodzinną pamiątką… Continue reading Wiersze ze Stavanger