Reblog d. przedruk: Zielonka

Dziś, 8 grudnia, odbywa się w Zielonce prezentacja trzeciego numeru Zeszytów Zielonkowskich. Tym razem jest to książka wspomnieniowa naszej blogowej Mirki... Publikuję tu dwa pierwsze rozdziały tej książki, z dumą podkreślając, że to dzięki moim i naszym blogom Ciocia zaczęła pisać i debiutuje teraz w pięknym wieku 87 lat! Ale jesteśmy wszyscy dumni! Pękamy z… Continue reading Reblog d. przedruk: Zielonka

Reblog: Wychowanie patriotyczne (1)

Mirka Piosenki harcerskie Ktoś mnie kiedyś zapytał, jaką propagandą i jakimi tekstami karmiono przedwojenną młodzież, że potrafiła, wbrew wszelkiej logice, walczyć tak dzielnie z nazistami i oddawać w tej walce swoje młode życie? Ja przed wojną byłam dzieckiem nie młodzieżą, ale i mnie "karmiono" patriotycznymi tekstami. Nieważne jakie to były teksty, jaką miały treść, ale… Continue reading Reblog: Wychowanie patriotyczne (1)

71 lat temu, jutro w Zielonce

Opowieść Mirki o roku 1944 już tu publikowałam - teraz dla przypomnienia krótki fragment, żebyśmy wiedzieli, dlaczego Zielonka? Mirka 71 lat temu Zima była mroźna i śnieżna, ale na początku marca śnieg zaczął topnieć i myśleliśmy już o rozpoczęciu prac w ogrodzie, o skopaniu grządek…, ale jak się okazało, grządki skopał… kto inny. Gestapo podjęło… Continue reading 71 lat temu, jutro w Zielonce

Pani doktor

Następny wpis o Karusi, tym razem napisany przez Mirkę Mirka Przed wojną Karusia, jako pracownik Uniwersytetu Warszawskiego, jeździła z grupą studentów w okolice jeziora Wigry w okresie wakacyjnym. Był to ciekawy teren pojezierza, ciekawy z punktu widzenia biologów, badających torfowiska i florę je porastającą. Mieszkali zawsze w kilku chatach na wsi koło badanych terenów. Nie… Continue reading Pani doktor

Nie jesteśmy sami na świecie

Mirka opisywała już tu cały swój rok 1944, teraz skoncentrowała się tylko na maleńkim fragmencie tego, co się wtedy zdarzyło... Autorka jako mała dziewczynka z Mamą oraz Autorka jako młoda panna ...pierwsze dni w celi W marcu 1944 roku aresztowało nas Gestapo, nas to znaczy Mamę, Ojca i mnie, wówczas czternastolatkę. Po całej nocy spędzonej… Continue reading Nie jesteśmy sami na świecie

Rok 1944 (3)

Nocą z 29 lipca na 30 lipca na tory w Zielonce wjechał Niemiecki pociąg pancerny i ostrzelał północną cześć Zielonki. Czołgi się wycofały, a z nimi znaczna część naszych akowskich żołnierzy, dobrze już uzbrojonych. Jaki jest stosunek Bolszewików do żołnierzy AK nie bardzo było wówczas wiadomo. Doszły nas wieści, że 1 sierpnia wybuchło Powstanie Warszawskie,… Continue reading Rok 1944 (3)

Rok 1944 (2)

Mirka i jej rodzice zostali aresztowani w marcu 1944 i osadzenie na Pawiaku. Wiktor, ojciec Mirki, osobno, Halina, czyli jej matka, i ona sama zostały ulokowane w kobiecej części Pawiaka czyli Serbii. Mirka W Serbii i potem... Nie będę opisywać tych trzech miesięcy spędzonych na kwarantannie i tak zwanej stałej celi, tych dziewięciu przesłuchań na… Continue reading Rok 1944 (2)

Rok 1944 (1)

Opowieść Mirki o roku 1944 jest kontynuacją opowieści, którą opublikowałam w Sylwestra ubiegłego roku. Mirka Zima była mroźna i śnieżna, ale na początku marca śnieg zaczął topnieć i myśleliśmy już o rozpoczęciu prac w ogrodzie, o skopaniu grządek…, ale jak się okazało, grządki skopał… kto inny. Gestapo podjęło się tej pracy, ale nie po to… Continue reading Rok 1944 (1)

Sylwester 1943

Mirka 1944 Był sylwester 1943 roku, mijał czwarty rok wojny, nikt w tym okresie nie umiał przewidzieć, jak długo ta wojna jeszcze potrwa. Nie będę tu opisywała sytuacji strategiczno-politycznej, bo nie o tym chcę pisać. W listopadzie skończyłam czternaście lat, ale były to inne lata niż dziś, byłam po prostu dorosłą dziewczyną. Sytuacja, w jakiej… Continue reading Sylwester 1943

Spisane z pamięci

Bardzo dawno temu, jeszcze na KURZE, zamieściłam wiersz Juliana Ejsmonda pt. Sztuba, dziś chcę go Wam przypomnieć. Pisałam z pamięci. Co jest dla mnie ciekawe w tym wierszu, jest on napisany chyba w 1922  r., a ile w nim dziś już zupełnie nieużywanych słów. Wiersz był w roku 1931 wydany w zbiorku Patrząc na moich… Continue reading Spisane z pamięci