Tanja & Joasia

Toaleta w pociągu do Hamburga.



























Tanja & Joasia

Toaleta w pociągu do Hamburga.



























No to poczytajmy (reblog):
tsnprSoeodh lugca3tt lg2863 i2u1001548:thy8944Jl5u6tu9m37g20 ·
Smacznego ![]()
![]()
![]()
McDonald’s przegrywa proces sądowy z kucharzem Jamie’em Oliverem, który udowodnił, że jedzenie, które sprzedają, jest nie nadające się do spożycia przez ludzi, ponieważ jest wysoce toksyczne.
Szef kuchni Jamie Oliver wygrał proces sądowy przeciwko największej na świecie sieci fast food.
Oliver pokazuje, jak wytwarza się hamburgery.
Według Olivera tłuste kawałki mięsa są „prane” wodorotlenkiem amonu, a następnie używane do nadziewania kotletów na hamburgery. Nawet przed tym procesem, jak mówi prezenter telewizyjny, to mięso nie nadawało się do spożycia przez ludzi.
Oliver, radykalny aktywista kulinarny walczący z przemysłem spożywczym, mówi:
„Mówimy o mięsie, które sprzedaje się jako karma dla psów, a potem podaje ludziom. Pomijając jakość mięsa, wodorotlenek amonu jest szkodliwy dla zdrowia”. Oliver nazywa to „procesem różowego szlamu”.
Jaki przy zdrowych zmysłach człowiek włożyłby kawałek mięsa nasączonego wodorotlenkiem amonu do ust dziecka?
W innej inicjatywie Oliver pokazał, jak wytwarza się nuggetsy z kurczaka: Po wybraniu „najlepszych części” reszta — tłuszcz, skóra, chrząstki, oczy, kości, głowa, stopy — jest poddawana procesowi mechanicznego oddzielania zwanemu „Canica” — eufemizm stosowany przez inżynierów żywności. Ta krwisto-różowa pasta, która jest odświeżana, wybielana, neutralizowana zapachowo i ponownie barwiona, jest następnie obtaczana w mące i smażona na głębokim oleju. Zazwyczaj smaży się ją w częściowo uwodornionych olejach — innymi słowy, w toksycznych substancjach.
Przemysł spożywczy używa wodorotlenku amonu jako środka przeciwdrobnoustrojowego, co pozwala McDonald’s na używanie w swoich hamburgerach mięsa nie nadającego się do spożycia przez ludzi. Jeszcze bardziej alarmujące jest jednak to, że substancje na bazie wodorotlenku amonu są uważane za „legalne składniki procesu produkcyjnego” w globalnym przemyśle spożywczym, za zgodą organów zdrowia. W konsekwencji konsumenci nigdy nie będą wiedzieć, jakie substancje znajdują się w ich jedzeniu.
PS. Jednak mimo iż mięso wygrywa, są też pewne zwycięstwa w kwestii dobrostanu zwierząt. W Niemczech definitywnie skończyła się hodowla zwierząt na futra. W Polsce prezydent podpisał ustawę zakazującą trzymania psów na łańcuchach. W Egipcie zakazano zabijania wałęsających się psów. W Brazylii nie wolno już produkować foie gras czyli pasztetów z wątroby przymusowo tuczonych gęsi. Sąd Najwyższy Unii Europejskiej uznał weganizm za światopogląd taki sam jak wiara w Boga – praktycznie oznacza to, że instytucje państwowe w całej EU muszą swoim habitantom i służbom, a więc żołnierzom, więźniom czy pacjentom, zapewnić dietę wegańską.
Ewa Maria Slaska
A być może tylko takie tylko poodrywane kawałki.
Wieczorem do cioci i wujka
Mój ojciec miał dwóch młodszych braci, Andrzeja, zwanego Jędrkiem, i Jacka. Jako bracia ojca byli niewątpliwie stryjami, jednak, aczkolwiek pamiętam z dzieciństwa słowo stryjek, być może z porzekadła „zamienił stryjek siekierkę na kijek”, w sytacjach rodzinnych słowo stryjek w ogóle się nie pojawiało. Nawet dziś, po tylu dziesięcioleciach, trudno mi myśleć o wujkach jako stryjkach. Pozostaję więc przy słowie wujek. Wujek Jacek i wujek Jędrek.
Continue reading “Być może nowa książka 1”Monika Wrzosek-Müller
„Lachend, lachend, lachend, lachend kommt der Sommer über das Feld, über das Feld kommt er lachend, ha, ha, ha lachend über das Feld“. Das sangen die Waldorfer etwas unsicher, beschämt vielleicht auch falsch auf den Sommerfesten in Kleinmachnow. Manchmal wusste ich nicht: lachen sie sich selbst aus oder lachen sie echt mit den Kindern.
Aber wie auch immer der Sommer ist da, überall Hitze, Dürre, Brände, Gewitter, Mücken und Zeckenplage, Sonnenschirme nicht an der richtigen Stelle und das wunderbare Gefühl von Wärme und Grün und die erlaubte Langeweile.
Continue reading “Der Sommer”Teresa Rudolf
Balkon nocą
Kwiaty śpiące,
wtulone
w siebie nocą,
oddychają
głęboko płatkami.
Nocne owady
siadają na nich
lekko, cicho,
pełne taktu…
Ptaki bawią się
w chowanego,
za dnia, też nocą,
wypuszczając
swe arie w świat.
Powietrze oddycha
swą przestrzenią,
świeżym zapachem
ciszy, tajemnicą…
…chce
się
…żyć
Bukiety przyjaźni
To kwiaty z tego
samego ogrodu,
o swoim zapachu
i swoim kolorze,
z tej samej ziemi…
…rozsiane dziś
po świecie…
A wibracje
trosk i myśli,
niesione przez
lądy i oceany,
dotykają ich serc.
Liebe Leserinnen und liebe Leser, die Regenbogenfabrik ist auf diesem Blog ein feststehender Begriff für Solidarität, Hilfe und Menschenzusammenhalt. Wir haben so oft davon Nutzen gehabt, so oft diese zwischenmenschliche Wärme genossen. Jetzt ist sie in Not geraten. Ich schliesse mich der Einführung der Christine Ziegler ein.
Helfen wir!
Eure Administratorin
***
Liebe Freundinnen, liebe Freunde,
dem Aufruf aus der Regenbogenfabrik schließe ich mich voll und ganz an. Wir gehen ja nicht durch die erste Krise und so will ich auch zuversichtlich sein, dass die Fabrik letztendlich auch dieses Mal mit dem Schrecken davonkommt und auch gestärkt aus der Situation hervorkommt. Ich sehe auch, dass sie es anpacken wollen und bitte ich sehr um eure Aufmerksamkeit und Unterstützung.
Herzliche Grüße und habt einen frohen Sommer
Christine
***
Regenbogenfabrik retten – wir brauchen eure Unterstützung!
Für eine solidarische Nachbarschaft!
Auch wir merken: Die Zeiten verändern sich. Ausgaben steigen, viele Menschen haben wenig Geld, Förderungen fallen weg – und solidarische Orte sind nötiger denn je. Wir sagen es gerade heraus: Finanziell stehen wir schlecht da und brauchen eure Unterstützung.
Strukturen werden überprüft und angepasst, wir schauen uns alle Bereiche kritisch an und treffen Entscheidungen, die nicht leichtfallen – immer mit dem Ziel, den Charakter der Regenbogenfabrik zu erhalten und Angebote langfristig zu sichern. Dieser Prozess braucht aber Zeit, und genau diese Zeit können wir uns nur nehmen, wenn wir die akute Phase finanziell überbrücken.
Nach über 40 Jahren wollen wir nicht aufhören, für euch ein sozialer, kultureller und emanzipatorischer Ort zu sein. Jede Person hat ein Recht auf Kultur!
Spendet jetzt und helft, die Regenbogenfabrik zu retten.
Spenden an: Regenbogenfabrik e.V.
IBAN: DE 96 4306 0967 1101 7086 00 | BIC: GENODEM1GLS | GLS Gemeinschaftsbank eG
Verwendungszweck: „Rettung Regenbogenfabrik“
Wenn du eine Spendenquittung brauchst, stellen wir sie dir gerne aus!
***
Die weiterführenden Links:
https://de.wikipedia.org/wiki/Regenbogenfabrik
und bei mir auf dem Blog:
Sowohl im Netzt als auch auf dem Blog findet man vielmehr Beiträge über die Regenbogenfabrik.
Und hier mein Lieblingsfoto, irgendwann, vor Jahren in der Regenbogenfabrik gemacht, als sie sich immer noch in der Bauphase befand. Die Pfütze ist längst weg.
Eigentlich Schade!

Zanim oddam głos autorowi chciałabym jako Adminka podziękować mu za te teksty o dworze w Cieszkowie i świecie, który odszedł bezpowrotnie. Nieodmiennie mnie wzruszają, a i Wy, drogie Czytelniczki i Czytelnicy, bardzo chętnie je czytacie.
Tadeusz Rogala
Historia alei lipowych cieszkowskiego dworu
„Gdyby te drzewa umiały mówić, to dopiero by nam wygarnęły” – powiedział mi kiedyś starszy człowiek z Ponidzia, którego przodkowie od dziada pradziada zamieszkiwali tę krainę. Byli to ludzie o karkach twardych jak stal, nieugięci i niekłaniający się byle komu. Przez wieki ich życiowa mądrość wyprzedzała formalne ich wykształcenie.
Byli potomkami wojowników Konrada Mazowieckiego, który, dążąc do zdobycia dzielnicy krakowskiej, ustanowił granicę na Nidzie i osadził nad nią swoich rycerzy. Z biegiem czasu rycerze ci weszli do stanu chłopskiego. To ludzie, których przodkowie stanowili załogę zamku w Pełczyskach, wywodzącą się jeszcze z rycerstwa Władysława Łokietka. Po potopie szwedzkim wielu z nich popadło jednak w nędzę.
Continue reading “Gdyby te drzewa umiały mówić…”Joasia Rubinroth
List z Kudammu







Pocztówka i list z Wiednia






Czytanie nad jeziorem

PS w sprawie Albanii











Flamingi:

PS w sprawie chaosu
ndesłany z ułożonej Szwajcarii

Herbata z płatkami róż dla adminki

PS od adminki: Mam i piję. Pyszna. Zwłaszcza w upały.
Ewa Maria Slaska
Spójrzcie na te dwa zrzuty ekranu:


Oba przekazy dotarły do mnie w tym tygodniu. I teraz nie wiem. Nie jedzenie mięsa, jak twierdzą polscy autorzy podkastu Dwa kilo mózgu upadło, przebrzmiało, nigdy go tak na poważnie nie było. A tymczasem redaktorzy Timesa głoszą, że właśnie zdobyło władzę nad ziemią, no w każdym razie zaczęło nową erę. Times mi bardziej przypadł do serca niż Dwa kilo mózgu, ale nie wiem czy to właśnie nie Polacy mają bardziej obiektywny ogląd świata.
Continue reading “Początek? Koniec?”Teresa Rudolf
Puzzle
Każda myśl; coś innego,
jedna lekka jak motyl…
inna ciężka jak kamień,
jeszcze inna to pustka…
A…motyle przelatują,
kamienie spadają
w głębię duszy,
ale ta pustka…
wypełnia się szybko
tym, co już było,
co być powinno,
co cieszy, co gniecie…
Myśli;
psychologia,
neurologia, biologia,
świat w puzzlach…
powoli
układa się…
… w całość…
ale
…czy
akurat
tej chcę?
Człowieczek
Wygłupiłeś się
wczoraj?
Zrobiłaś coś
głupiego?
Wstyd?
Czujesz się
teraz źle?
Cierpisz, tak?
I już nowy
dzień…
Pies patrzy
z miłością w oczy,
kot drapie
z zapałem w rękę,
ryba robi
olimpijskie fikołki…
Róża pęka,
z dumy nad
nad pąkiem,
tak do niej
podobnym
“jak kropla
wody”…
Wszystko…
jest
w porządku..
A tylko człowiek
wie, jak ciebie,
też i ciebie,
uśmiechając
się, upokorzyć…