Dzień matki

Małe mieszkanka naszych matek. Wojciech Młynarski, śpiewa Michał Bajor.

Nie znałam tej piosenki w wykonaniu Młynarskiego, ale tu podobno są (mogą być) wszystkie jego piosenki. A jeśli nawet nie, to i tak posłuchajmy. Słuchanie Młynarskiego zawsze dobrze robi. Wszystkiego Najlepszego z okazji święta Matki!

A tu słowa tej wzruszającej piosenki z portalu tekstowo. Portal podaje, że to tekst Bajora, ale sam Bajor podaje, że to Młynarski:

Naszych matek maleńkie mieszkanka

Mały balkon nasturcja porasta
I trzepocze na wietrze firanka
Świecą zmierzchem w ciemnej ścianie miasta
Naszych matek maleńkie mieszkanka

Matka dzień o świtaniu zaczyna
Szarym wróblom okruchy wymiata
Czasem świeczkę zapali za syna
Co wyfrunął daleko do świata

W matki domu zeschły wrzos i mięta
Listy, które oszczędziła wojna
W matki domu codzienność odświętna
W matki domu powszedniość, powszedniość dostojna

Biegnący przez huczący kram dnia twego
Tak dawno już nie byłeś tam…

Przytulone jak jaskółcze gniazda
Ciepłym gwarem świergoczą co ranka
W ciemnej ścianie ogromnego miasta
Naszych matek maleńkie mieszkanka

W matki wzroku niepokój odważny
O dziś, jutro, o dziecko sąsiada
Tutaj nie ma spraw małych, nieważnych
Tu każdemu należy się rada

Przez to miejsce maleńkie i schludne
Biegnie prosto i dalej gna w przestrzeń
Twego życia zerowy południk
Byś mógł sobie określić gdzie jesteś

Biegnący przez huczący kram dnia twego
Tak dawno już nie byłeś tam…

Aż nadejdzie zwyczajny poranek
I któregoś zwykłego poranka
Zogromnieją w pałace lustrzane
Naszych matek maleńkie mieszkanka

Uśmiech matek ozdobi oblicze
Matki będą powtarzały sobie
Że dziś muszą wrócić królewicze
Zagubieni po świecie synowie

Każda matka łzę jasną uroni
Drzwi otworzy niezgrabnie i prędko
Syn królewicz wrócił szóstką koni…
Nie, to tylko pan listonosz, z rentą

Biegnący przez huczący kram dnia złego
Tak dawno już nie byłem tam… Dlaczego?

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/michal-bajor/naszych-matek-malenkie-mieszkanka

Debata nt. Pomnika Polaków w Berlinie

Adminka: O tymczasowym Pomniku Polaków w Berlinie, czyli głazie, było już sporo na tym blogu. Ale temat jest kontrowersyjny i pojawia się w niespodziewanych miejscach. Postanowiłam więc spróbować – może uda się wywołać jakąś znaczącą debatę na ten temat.

Zdjęcia: Ela Kargol

O pomniku można poczytać na blogu:

Ela Kargol
https://ewamaria.blog/2025/06/26/reichstag-zapakowany-odpakowany/

Matylda Wikland
https://ewamaria.blog/2026/05/15/pokoj-dzienny/
https://ewamaria.blog/2025/08/01/nekrospecja-berlinska-badz-garsc-mysli-po-wizycie-nad-szprewa

Ewa Maria Slaska
https://ewamaria.blog/2025/07/31/las-zamiast-pomnika/

Krzysztof Ruchniewicz
https://ewamaria.blog/2018/01/17/reblog-z-dyskusja-pomnik-polskich-ofiar-wojny-w-berlinie/

Dziś tekst Julii Szenwald na temat Marii Rink, jednej z Polek, które podczas wojny zostały zamordowane w Plötzensee. Było ich ponad 40. Teksty o nich powstały w większości dwa lata temu podczas trzech warsztatów zatytułowanych “Kobiety w cieniu gilotyny – Polki stracone w Plötzensee”. Warsztaty te zostały wówczas sfinansowane przez Fundację EVZ – Erinnerung, Verantwortung, Zukunft. Po warsztatach zostało jednak jeszcze do napisania kilkanaście biografii. Napisaliśmy je dopiero teraz, 9 maja 2026 roku, podczas warsztatów, które zorganizowałam prywatnie, dzięki uprzejmości naszych autorów – Moniki Wrzosek-Müller i Michaela G. Müllera, w ich pięknym mieszkaniu na Charlottenburgu.

I mimo iż jest to tekst na inny temat i w nim pojawia się kwestia pomnika. Reblog z Polkopedii. https://polkopedia.org/wiki/Maria_Rink

Continue reading “Debata nt. Pomnika Polaków w Berlinie”

Dobre nowiny z zakresu: akcje przeciw cierpieniu zwierząt

Adminka: Te wiadomości wybrałam z Instagrama, który, od czasu, gdy się zorientował, że temat mnie interesuje, przysła mi po kilkanaście informacji dziennie. Nie wiadomo, o czym najpierw pisać. Na dziś wybrałam tylko dobre nowiny, choć nie dalej jak tydzień temu dowodziłam, że jak jakaś akcja się powiedzie, to natychmiast zdarzy się również jej zaprzeczenie. Czyli zawsze to samo, wszystko jedno w którą stronę. Jak ktoś wymyśli broń, ktoś inny wynajdzie sposób, jak sobie z nią poradzić. Plus i minus są bez znaczenia, zawsze jest naprzemiennie.
Ok, ale dziś i tak same dobre nowiny, bo dziś piękne wiosenne święto.

Continue reading “Dobre nowiny z zakresu: akcje przeciw cierpieniu zwierząt”

Marceli po roku

Rok temu przybył do Berlina Marceli Klimek, młody polski artysta, wówczas świeżo po “studiach igielnych” (Needlework) w Hampton Court w Londynie.

Teraz przysłał materiały z wystawy w Gdańsku.

Tak się do niej przygotował:

https://youtube.com/shorts/FHHgtEWtDu8

I takie wykonał dzieło:

https://youtube.com/shorts/6iV7XyncebM

Continue reading “Marceli po roku”

Nieśmiertelnie-śmiertelny Świat

Teresa Rudolf

***
A przed oczyma 
coraz bogatsza,
wystawa zdjęć
“naszych idoli”,

często ich głosy, 
nagle wpadają
w nasz dzień,
cofając czas…

ich twarze migają
kinem, piosenką, 
muzyką, iluzją
romansem, 
słowem…

tragedią, radością, 
życiem innych,
ale jakże często
nam bliskim…

I nagle On, Ona,
zwyczajnie,
tak po ludzku, 
odchodzą…

…w zdjęcia, 
w zdarte płyty,
wspomnienia,
w ciepło serca. 

Jak to? Wy tacy
wszechobecni,
i nieśmiertelni,
też umieracie?

***

Świat z oczyma 
otwartymi 
dookoła
Ziemi…

Traci oczy, uszy,
wali się w gruzach,
umiera pod nimi,
nie pytany już o nic.

Giną wciąż ludzie, 
giną zwierzęta,
ginie nadzieja,
ginie śmiech…

Pozostaje już,
tylko ironia tańca,
po katastrofie tego
Pokoju, co miał być
“wszędzie i na zawsze”.

100 lat Henryka Bereski

Ela Kargol

Urodził się sto lat temu w Szopienicach, dziś kojarzonych przede wszystkim z netflixowym serialem Ołowiane dzieci. Ta niegdyś samodzielna, robotnicza dzielnica jest obecnie częścią Katowic.

Henryk Bereska wspominał swoje dzieciństwo z czułością. Dorastał wśród kochającej rodziny, niedzielnych obiadów i przydomowych ogrodów. Dzieciństwo biedne, ale szczęśliwe.

Continue reading “100 lat Henryka Bereski”

A więc ślub

Adminka: Dobre wieści dobiegają z Polski.

W Polsce można jednak zdobyć uznanie małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Uzyskanie tego nie było łatwe, dokonywało się z trudem. Polska jest konserwatywna i stawała okoniem, ale normy Unii Europejskiej muszą obowiązywać w każdym kraju członkowskim. I to się właśnie zdarzyło.

Polska długo się opierała, przez długi czas również Donald Tusk lawirował i nie chciał przyznać, że tak, że musimy się zgodzić na małżeństwa jednopłciowe.

Dokonało się 14 maja 2026 roku w Warszawie, ale zaczęło się już dwa tygodnie wcześniej w Lublinie:

Continue reading “A więc ślub”