List z KuDammu (1)

Kochane Czytelniczki i Czytelnicy. W Niedzielę Palmową zaczynamy serial pt. Listy z KuDammu. KuDamm to nazwa głównej ulicy dawnego Berlina Zachodniego, a teraz na Zachodzie Berlina. To ważne rozróżnienie. Damm to grobla albo trakt, a Ku jest skrótem od słowa Kurfürst, Książę Elektor (pamiętacie? to ten okropny Elektor Brandenburski w Potopie!). Trakt wiódł z miasta do wiejskiej rezydencji Księcia Pana. Współcześnie Berlińczycy dość często zmieniają nazwę na KuhDamm, czyli Krowi Trakt.

Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocy!

Wasza Adminka

Continue reading “List z KuDammu (1)”

Raven, sitting lonely

Koncept: Ewa Maria Slaska / Fotos: Tanja Krüger & Joasia Rubinroth

In Berlin winter is already gone. All snowmen rode to Antarktis. In Austria in February is still winter, exactly as it should be in February. As it was still winter. But in Berlin Nevermore. As in that famous poem of Edgar Allan Poe. Nevermore.

Continue reading “Raven, sitting lonely”

Pieniądze, szczęście, chciwość – emocjonalne oblicze stanu konta

Johanna Rubinroth
esej dla radia deutschlandfunk, przetłumaczony przez autorkę

GELD, GLÜCK, GIER

1

ZIMNY POT. DUSZNOŚĆ. W GŁOWIE MGŁA. Po spojrzeniu na mój zdecydowanie zbyt niski stan konta postanawiam: coś musi się zmienić. Powszechne pomysły nie dają rozwiązania. Coś sprzedać? Nie wiedziałabym, co. Pracować więcej? Nie wiedziałabym, kiedy. Zmienić zawód – ale na jaki? Coś pożyczyć – jeszcze więcej? 

Nagle mam pomysł. Skoro moja relacja z pieniędzmi – a raczej z ich brakiem – jest tak silnie naładowana emocjonalnie, to czemu nie u-aktywować innej częstotliwości i spróbować… zaklęcia? 

Przecież pieniądze mają w sobie coś magicznego. Raz są, raz ich nie ma. Przychodzą i odchodzą, pojawiają się – i znikają. Znikają z godną podziwu regularnością – jakby to było prawo natury. U innych rozmnażają się jakby z niczego. Zamieniają się w ciepłe buty. Albo w potwora, który wywołuje panikę. Sprawiają, że ludzie z podniesioną głową wchodzą i wychodzą ze sklepu firmowego Chanel albo przemykają się ze spuszczoną głową, przeszukując latarką śmietniki. Pieniądze potrafią ocalić lub zrujnować, uwieść lub odstraszyć. Nie mówi się o nich – a jednak rządzą tak wieloma rzeczami.

Continue reading “Pieniądze, szczęście, chciwość – emocjonalne oblicze stanu konta”

Dylemat z cukrem

Niestety autor historii Ukrainy w pigułce Broma, czyli Brom nie zdążył z przyczyn wyższych stworzyć wpisu na dziś, dlatego zamiast Broma…

Johanna Rubinroth

Słodko, słodziej… gorzko. Dylemat cukrowy.

Sendung von Deutschlandfunk auf Deutsch; um es zu hören bitte nach unten scrollen

1

Dziś spróbuję terapii ekspozycyjnej. Zadanie brzmi: zjedz pół białej pavlovej i zostaw resztę. Pierwsza część jest łatwa: łyżeczka po łyżeczce wypełniam usta tą puszystą pokusą. Miękki, słodki mus oszałamia zmysły. Dreszcz zachwytu. Niebiański spokój. Jeszcze jedna łyżeczka, i jeszcze. Bezowa pianka upaja. Przez mózg przelatują małe błyski szczęścia. Jakie jest, do cholery, to sekretne źródło tej niezrównanej rozkoszy?

Przyp. adminki: Ten wspaniały tort bezowy to pavlova, o której w tym tekście będzie jeszcze mowa wielokrotnie. Deser wymyślony w Australii lub Nowej Zelandii prawie sto lat temu na cześć genialnej rosyjskiej baleriny – Anny Pavlovej. W naszej rodzinie specjalistką produkowania wspaniałych pavlovych jest moja siostra, Katarzyna Krenz, pisarka i poetka. Tu dwie z jej produkcji, jedna z owocami już na stole, a jedna jeszcze w piekarniku. Nota bene w niemieckiej wersji (zob link poniżej) to wcale nie jest pavlova tylko tiramisu.

To ten słodki smak wywołuje tak silną reakcję. To głębokie upodobanie do słodyczy nie jest czymś indywidualnym, nie musimy się go uczyć – ono jest zakodowane genetycznie, wpisane w nasz biologiczny program. Nie potrafimy inaczej – ten smak nas przyciąga.

Continue reading “Dylemat z cukrem”