Szczecińskie podwórka / Hinterhöfe von Szczecin

Ela Kargol

Bolesław Nieśmiały / Bolesław der Schüchterne

Deutsch unten

Bitte die Fotos in beiden Sprachversionen anschauen
Proszę obejrzeć zdjęcia w obu wersjach językowych

Szczecińskie podwórka, ukryte wśród otaczających je kamienic, te piękne i te nijakie. Często zaskakują wyglądem, pomysłem, mozaiką, muralem, ogrodem lub jego brakiem. Niektóre dopiero czekają na zmiany. Każde opowiada własną historię. I te betonowe studnie, w których tylko echo ma coś do powiedzenia, albo te tętniące życiem i kwitnące zielenią, jak podwórko Joli i Mirka. Na jednym pojawiły się motyle, na innym stara poniemiecka grusza rodzi coraz mniejsze owoce, a bluszcz zarasta ceglane mury. Są takie, które tchną MIŁOŚCIĄ albo zapraszają na daleki REJS i takie, które onieśmieliłyby może samego Bolesława Śmiałego. Bo jakże spojrzeć w oczy Bolesławowi Nieśmiałemu, gdy samemu jest się Śmiałym.

Continue reading “Szczecińskie podwórka / Hinterhöfe von Szczecin”

100 lat Henryka Bereski

Ela Kargol

Urodził się sto lat temu w Szopienicach, dziś kojarzonych przede wszystkim z netflixowym serialem Ołowiane dzieci. Ta niegdyś samodzielna, robotnicza dzielnica jest obecnie częścią Katowic.

Henryk Bereska wspominał swoje dzieciństwo z czułością. Dorastał wśród kochającej rodziny, niedzielnych obiadów i przydomowych ogrodów. Dzieciństwo biedne, ale szczęśliwe.

Continue reading “100 lat Henryka Bereski”

Poezja i krokusy

Ela Kargol

Poezja w Szczecinie

Od kilku lat, może nawet od pięciu, Skolwiński Dom Kultury (Dom Kultury “Klub Skolwin”) wraz z uczniami 9 Liceum Ogólnokształcącego dbają o to, by spacerującym po Parku Żeromskiego w Szczecinie przybliżyć poezję na wyciągnięcie ręki. Wszystko dzieje się 21 marca, w pierwszy dzień wiosny, w dzień wagarowicza i Światowy Dzień Poezji.

Continue reading “Poezja i krokusy”

Finissage & Finisaż

Ela Kargol

Finisaż wystawy w Humboldt Forum „Freiheit, Gleichheit, Solidarność“

Finissage der Freifläche „Freiheit, Gleichheit, Solidarność“

pl / de

Finisaż z fanfarami i nowym miejscem dla białej, wyszczerbionej filiżanki KPM. Tuż obok niej na talerzyku leżą trzy czerwone kostki cukru. Dlaczego czerwone, skoro cukier jest biały? Bo gdyby były białe, filiżanka musiałaby być czerwona. A przecież chodzi właśnie o tę grę bieli i czerwieni. O to, że czasem trudno nam się porozumieć, nam sąsiadom, których dzieli i łączy Odra, wspólna historia, a może i coś jeszcze.

Continue reading “Finissage & Finisaż”

O trzech muralach w Poznaniu

Ela Kargol

Jeden świeci i się raduje, drugi budzi kontrowersje, że aż konserwator zabytków, nie wie, co z tym fantem zrobić, a trzeci ukrył się tak sprytnie, że gdyby nie panowie stojący w bramie, pewnie bym go nie zobaczyła.

Historię małpki Punch opowiedziała mi moja córka. W sumie dorosła osoba, a tak się wzruszyła, albo dała zmanipulować, że aż zamówiła sobie pluszowego orangutana, podobnego do tego, który rzekomo miał zostać mamą zastępczą dla Punch.


Został, nie został. Internauci uwierzyli, że został. No i ruszyła sprzedaż pluszowych małpich matek. Gdyby nie ta historia, pewnie w ogóle nie zwróciłabym uwagi na newsy z Poznania, mojego rodzinnego miasta.

Continue reading “O trzech muralach w Poznaniu”

Internationaler Tag des Gedenkens an die Opfer des Holocaust

Ela Kargol


Oh, Donna Clara

Oh, Donna Clara ist der deutsche Titel eines 1928 in Warschau komponierten Schlagers. Die Musik stammt von Jerzy Petersburski, der 1930 entstandene Text von Fritz Löhner-Beda.

Die beiden Sätze oben sind der deutschsprachigen Wikipedia entnommen.

https://de.wikipedia.org/wiki/Oh,_Donna_Clara

In der polnischen Version ist der Text etwas anders formuliert.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tango_milonga

Continue reading “Internationaler Tag des Gedenkens an die Opfer des Holocaust”

Nasze bałwany

Ewa Maria Slaska

Napadało śniegu i o dziwo, jak nie w mieście, długo nie topniał. Przez wiele dni było biało, jasno, czysto, ślisko i wszędzie pełno bałwanów. Nie tropiłam wszystkich, bo się nie dało, pozbierałam tylko “nasze bałwany”, moje, rodziny i przyjaciół. Najpierw chwila wspomnień.

Byłam kiedyś w Warszawie i odwiedziłam kuzynkę, która była i chyba znowu jest wicedyrektorką wielkiej i ważnej biblioteki. Weszłam do jej gabinetu i powiedziałam, że przed biblioteką stoi bałwan. “Bibliotekarz”, odpowiedziała pani dyrektor bez namysłu.

Continue reading “Nasze bałwany”

107. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego (opowieść o wieńcach)

Ela Kargol

Dzień po

Jeszcze dywan czerwony przed ułanem leży.
Kwiaty świeże w wieńce ułożone.
A wieńce biało czerwone.

Wieniec z wieńcem się styka.
Kwiat kwiata dotyka.
Szarfa z lewej strony wije się na prawo.
Przybył wódz, wszyscy biją brawo.

Potem stoją w szeregu,
do hymnu, do roty
Ramię w ramię,
Kwiat w kwiat,
Brat w brat,

Pieśń w pieśń,
Raca w racę.
Nieś się pieśni nieś!
Wołają rodacy!

Pieśń się rzeczywiście poniosła, całkiem możliwe, że ponad podziałami.

Continue reading “107. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego (opowieść o wieńcach)”