Joasia Rubinroth





A to zapewne sprawca.

Ale taki ptaszek też u nas mieszka na drzewie.

Tu jeszcze ten dzik w sklepie w Berlinie:



I poszukiwanie lisa:

Joasia Rubinroth





A to zapewne sprawca.

Ale taki ptaszek też u nas mieszka na drzewie.

Tu jeszcze ten dzik w sklepie w Berlinie:



I poszukiwanie lisa:

Teresa Rudolf
***
Jakiś zapach, jakiś obraz,
muzyka, to rozpływanie się
w sobie, w sercu, w duszy,
w tym co już dobrze znane
i w tym co wciąż uwodzi…
Kolory gonią się, bawią
w chowanego, drażnią,
łaskoczą, otumaniają,
prowadząc wszędzie
igrają z oczyma…
Muzyka wszechobecna,
w szalonym tańcu radości,
lub bezgranicznym smutku,
w żałobie i we wzniosłości
czystego, nieubłaganego
wzruszenia,
co łapie
raz za serce,
a raz za
gardło…
***
Ach wiosna, wiosna, wiosna,
ptaki strojąc instrumenty,
gotowe do niedzielnego
koncertu, płuczą już gardła…
…do świergotu na sto głosów.
Stokrotki i mniszki haftują
swe wzory w zieleni łąk,
rozkoszując się złotym
oddechem słońca…
…myjącym z deszczem niebo.
A my…
słuchamy
szeptu naszych
kiełkujących marzeń.
Monika Wrzosek-Müller
Palermo hat mich überwältigt
Palermo hat mich überwältigt; es ist genau die Art von Stadt, die ich liebe. Um jede Ecke wartet etwas Neues und ganz anderes, skurriles und außergewöhnliches. So viele Kulturen haben hier ihre Spuren hinterlassen und man merkt das den Bauten und allen Hinterlassenschaften an; sie haben hier gut gelebt, sich wohl gefühlt. Auf jeden Fall die oberen Zehntausend. Es ist wahrscheinlich das Entscheidende, warum die Stadt dich mit einem warmen Lächeln empfängt, trotz aller Unzulänglichkeiten, und es liegt nicht nur am Klima. All die Eroberer wohnten hier gerne: Phönizier, Griechen, Römer, Araber-Sarazenen, Spanier, Franzosen – und die eigentliche Bevölkerung, wer waren die eigentlich?
Continue reading “Frauenblick auf Palermo”Joasia Rubinroth




Autoportrety malarek
Na FB Wernisażerii post ukazał się 8 marca. Zachwycił mnie. Znałam niemal wszystkie te autoportrtety osobno (ale niemal, czyli jednak NIE wszystkie), a na dodatek zawiść mnie zalała, czyli invidia, jak, nie przymierzając, panów Jaworskich, bo czemuż, och czemuż to nie ja wpadłam na cudowny pomysł, żeby zebrać je wszystkie razem?!?!
No trudno. Pokornie kłaniam się rudej pani Wernisażerii i kopiuję tu jej wpis.
Continue reading “Reblog z Wernisażerii”Brigitte von Ungern-Sternberg
Kulmbach
Meine frühesten Kindheitserinnerungen setzen ein in einer fränkischen Kleinstadt, in Kulmbach, berühmt für sein gutes Bier. Dort bekam mein Vater 1947 eine Stelle an der Petrikirche, die das Stadtbild dominiert. Sie steht am Anfang einer steil auf einen Berg führenden Zugangsstraße zur Plassenburg, bei weitem dominanter als die Petrikirche – kleine altfränkische Stadt gegen eine Festung mit imposanten Mauern.


czyli różne dobre i fajne wiadomości
Ewa Maria Slaska
Kasia Masalska ma kury i koguta. Kogut został uratowany, bo miał pójść na rosół. Kury dołączyły dla towarzystwa. Dwie brązowe, dwie dropiate i dwie białe.
Continue reading “Kury wielkanocne po raz drugi”Die privaten Leidenschaften einer Nobelpreisträgerin in SprachCafé Polnisch
Prywatne pasje noblistki w Polskiej Kafejce Językowej
Schulzestr. 1, Pankow
S-Bahn Wollankstr.
19:00
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
czyli kolejne rozważania z pogranicza między fizyką kwantową a życiem
W tym roku oprócz setnej rocznicy interpretacji kopenhaskiej obchodzimy również dziewiędziesiątą rocznicę Kota Schrödingera. Z tej okazji, z myślą o kobietach, skonstruowałem “kartonowy zderzacz kotów”. Kot Schrödingera wprawdzie zawsze robi wrażenie na kobietach, ale koncentrują się na jego stanie martwym, co zaciemnia obraz superpozycji stanów żywy / martwy. Liczę, że mój “kartonowy zderzacz kotów” tej wady nie będzie miał. Zderzenia są bezbolesne, są kocią zabawą, sprawiającą radość zarówno kotom jak i dzieciom. Ponadto zderzacz rzuca światło na wpływ kopenhaskiej interpretacji fizyki kwantowej na teorię literatury i życie w małym miasteczku. Budowa zderzacza nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani substancji radioaktywnych. Wystarczy karton, szpilki, nożyczki i pisak.
Continue reading “Kartonowy zderzacz kotów”