Rozmyślania na Wielki Piątek, w czwartek tydzień później

Krzysztof Mika Kwestia smaku Był i żył polski poeta Zbigniew Herbert. Jak wspomina Leopold Tyrmand, był to ktoś absolutnie twardy i nigdy nie dał się złamać – w czasach stalinowskich klepał prawdziwą biedę – utrzymywał się z klejenia papierowych torebek jako chałupnik. Pisał. W jednym ze swoich wierszy, krytycznym wobec najwspanialszego systemu sprawiedliwości społecznej, użył… Continue reading Rozmyślania na Wielki Piątek, w czwartek tydzień później

Czego bała się moja prababka?

Krzysztof Mika Fakelzugiem po Warszawie To była pani z dobrego, przedpierwszowojennego domu: francuski, fortepian, nauki na pensji. Udział w strajku szkolnym w 1905 roku. Całe życie nosiła krzyż żałoby po powstaniu styczniowym. Wierząca katoliczka, sympatyczka PPS. Narodowców nie lubiła, pamiętała jak bojówki narodowców strzelały do pepesiaków w trakcie rewolucji piątego roku. Mąż był dość wysokim… Continue reading Czego bała się moja prababka?

Miasto drugiej kategorii cd

Miesiąc temu pojawił się tu tekst Krzysztofa Miki o Elblągu. Autor zapowiedział kilka wpisów i teraz, równo po miesiącu, kolejny wpis o FrauLanganke, przypominam, że koniecznie pisanej razem. Krzysztof Mika FrauLanganke (cz.2) Awantura w mediach: o pomnik gwałconej przez sowieckiego sołdata gdańszczanki… Polki, Niemki, brali jak popadło. Ciężarna kobieta po prostu w najgorszej, nieskończenie strasznej… Continue reading Miasto drugiej kategorii cd

Miasto drugiej kategorii

Krzysztof Mika FrauLanganke (cz.1) (proszę zachować pisownię razem - FrauLanganke!) Tak się składa, że moje życie w dość specyficzny sposób łączy się z obszarem Polski, nazywanym Ziemiami Odzyskanymi, albo północno-zachodnimi. Jak to się stało, że dziecko rodziny przesiedlonej po wojnie z Warszawy do Elbląga, nie wyrośnie we wrogim nastawieniu, lecz znajdzie swoje miejsce właśnie w… Continue reading Miasto drugiej kategorii

Głos rozsądku rozsądek ubezpieczający

Nie publikowałam tu nic na temat głośnej sprawy profesora Chazana, bo się nie znam i mogłabym tylko powtarzać cudze opinie, ale oczywiście, wiedziałam sama, co myślę. A myślałam jedno: obrzydliwość. Teraz napłynął tekst. Spokojny, wyważony i rozsądny. Dziękuję Autorowi. Krzysztof Mika Męczennik niekompetencji Z zażenowaniem i zdziwieniem obserwuję zawieruchę wokół profesora Chazana. Tak się składa,… Continue reading Głos rozsądku rozsądek ubezpieczający