Miłość, starość, śmierć

Ewa Maria Slaska Love, being old, death For Łucja Fice Od jakiegoś czasu "chodziła za mną" pewna piosenka. Słyszałam ją w głowie, jak to zazwyczaj jest, najpierw kawałek melodii, potem strzęp wersu, potem jeszcze trochę melodii. I dość szybko całą linijkę: If you want to be free, be free... Znalezienie, co to za piosenka to… Continue reading Miłość, starość, śmierć

Pomagamy

Ewa Maria Slaska: Pomoc była w tym roku jednym z częściej używanych słów. Nie tak często oczywiście jak ***** *** i derywaty, nie tak często jak wypierdalać, Trump, maseczka, szczepienie i social distancing, ale jednak bardzo często. A im było go więcej, tym bardziej mnie niepokoiło. Czy naprawdę pomagamy, gdy wychodzimy na balkon i śpiewamy… Continue reading Pomagamy

Takie życie…

Teresa Rudolf Słuchaj... W oku mgnienia upadł czerwony liść, kwiat nagle opadł z sił, zmarł komuś człowiek, a komuś innemu pies. W tym momencie padło śmiertelne słowo, urosła w sercu nadzieja, urodził się człowiek, mały kot otworzył oczy. W tej sekundzie komuś świat stał się piekny, a innemu się znów zawalił, tu powodzie zalewają światy,… Continue reading Takie życie…

Z wolnej stopy 2

Zbigniew Milewicz Półrocze Dokładnie pół roku 2020 za nami, można sporządzić bilans tego, co się udało do tej pory zrealizować i co nam nie wyszło, a z czym poradzili sobie n.p. nasi znajomi, przyjaciele, sąsiedzi albo wrogowie. Tylko że takie porównywanie budzi często gorycz porażki, której nikt przecież nie lubi, dlatego lepiej bilansować tylko we… Continue reading Z wolnej stopy 2

Wiersze w duecie…

https://youtu.be/j_rqDBBZ6WQ Teresa Rudolf Ja jestem taka... A ja jestem, jakaś taka, jak woda do kostki, mówiła. Ludzie wiedzą tyle, potrafią też tyle, mają głębię. Wiedzy głebię, na każdy temat, tym się więc szczycą. A ja, nie znam się na historii choć ogonem świata ona. Nie znam się na muzyce, choć bez niej uszu bezsens. Nie… Continue reading Wiersze w duecie…

Z powieści…

Poprzedniego dnia umarł mąż bohaterki powieści, która pracuje jako opiekunka w Passau. Jutro wraca do domu, ale jeszcze jeden dzień spędza w tym mieście, w domu, gdzie opiekowała się starym panem. Łucja Fice Po drugiej stronie grzechu. Katedra św. Szczepana. O katedrze TU. Pod wieczór wybieram się do katedry świętego Szczepana. Nie wiem, po co… Continue reading Z powieści…

Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Mal Content Z dziennika tetryka 8 Wirują, wirują, tysiące szprych w kole fortuny matuli…, a rower dzielnie niesie przez las mnie samego i moje znienawidzone nadmiarowe kilogramy. Przez las lub przez pola. Czasem leśnym duktem, nieraz drożyną polną. A niekiedy - rzadziej - asfaltową szosą. Zależnie od tego, jaką trasę wybiorę. Wszak zmieniam szlaki, aby… Continue reading Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Mal Content ... Z dziennika tetryka 7 Wirują, wirują, tysiące szprych w kole fortuny matuli..., a rower dzielnie niesie przez las mnie samego i moje znienawidzone nadmiarowe kilogramy. Zatrzymuję się w głębi tego lasu. To ważne, że właśnie w głębi. Obok krzaczek. Teraz niepozorny, ale co tu się działo na początku czerwca! Pośród zieloności różnych… Continue reading Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Każdy, kto (o coś) walczy, jest Don Kichotem

EMS: Może zresztą nie każdy, ale Autor tego tekstu na pewno nim jest... Tekst znakomicie pasujący do dzisiejszego święta Marek Włodarczak MARS I WENUS Marsjanie byli wybitnymi myśliwymi i doskonałymi tropicielami śladów – znaków – świadczących o tym, co się wydarzyło. A Wenusjanki były wieszczkami, ze znaków na niebie i ziemi przewidywały przyszłość. Nazywały te… Continue reading Każdy, kto (o coś) walczy, jest Don Kichotem