Joasia Rubinroth




Cały dzień się składa z żab. Albo całe życie.




Klony:


No i palce (te na tle klonów) powinnam umyć:





Joasia Rubinroth




Cały dzień się składa z żab. Albo całe życie.




Klony:


No i palce (te na tle klonów) powinnam umyć:





Ewa Maria Slaska
Wygląda na to, że stworzyłam teorię, a może nawet coś więcej, bo Prawo. Tak jak jest prawo Parkinsona i prawo Murphy’ego, tak ogłaszam niniejszym istnienie prawa Slaskiej.
Prawo tego rodzaju ma to do siebie, że istnieje niezależnie od swego odkrywcy. Po prostu jest i świat funkcjonuje zgodnie z tym prawem. Tak jak jest prawo tarcia i prawo grawitacji, tak są prawa Parkinsona, Petera i Murphy’ego. Panowie ci nic nie stworzyli, nie rozbili atomu, nie wymyślili agrafki, ani nawet potrawy (Boef Strogonov), czy sosu (Bechamel). Oni po prostu zauważyli to, co być może wiele osób już też widziało. Zauważyli i powiedzieli, o, popatrzcie, jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie żle (Murphy), każdy człowiek, który pnie się do góry i osiąga coraz lepsze stanowiska, dojdzie kiedyś do granicy swoich kompetencji i tam już zostanie na zawsze (Peter), każda praca rozszerza się tak, aby wypełnić cały czas dostępny na jej ukończenie i użyć wszystkich pracowników, którzy mogą być użyci do jej wykonania (Parkinson). Takich “ludzkich” praw, czyli stworzonych przez konkretnych ludzi o konkretnych nazwiskach, jest na pewno więcej, ja znam te trzy i dodaję do nich czwarte: prawo Slaskiej, czyli prawo 5 e, albo prawo ręki.
MY TRZY znowu zapraszamy na spacer. Tym razem oprowadza Ela Kargol.
Freitag, 15. Mai·12:00 bis 14:00
Liebermann-Villa am Wannsee, Colomierstraße 3, 14109 Berlin, Deutschland
Continue reading “Ach słodki miesiąc maj…”Joasia Rubinroth






List został sfotografowany na kocu z materiału Dizajn Vivien Westwood. A teraz puszki:














A potem się okazuje, że coś się jednak zmienia. W Media Markt czarnoskóremu człowiekowi z opakowania Lucaffe włożono buty. Widzicie to, prawda?
Jest jeszcze sprawa Juliusa Meinla.


A tu te kredki koloru skóry, przetłumaczone na polski… no sami zobaczcie


Właśnie się ukazała najnowsza książka Doroty, “Berlin. Miasto, które niczemu się nie dziwi” Gratuluję Autorce i zapraszam do lektury! Zapowiada się świetnie! Na zachętę uwertura.
Dorota Danielewicz
Jest rok 2025. Są tacy, którzy mówią, że lepiej było tu dziesięć lat temu. W 2015 roku Berlin zmienił się w ogromny obóz dla uchodźców. Kanclerz Angela Merkel otworzyła granice dla miliona poszukujących schronienia po wojennych przejściach i długiej wędrówce. Berlińczycy wydawali zupę, a przed urzędami stały ogromne kolejki nowo przybyłych.
Berlin w 2015 roku czarował przybyszów swobodą i jeziorami. Było tu spokojnie i pusto. Wtedy pociągi jeszcze nie spóźniały się tak bardzo, a na wakacje latało się z lotniska Tegel.
Continue reading “Berlin tu teraz”Ela Kargol
Japoński Zakątek, droga muru i kwitnące wiśnie
Blady ten róż w tym roku, wypłukany deszczem. Płatki sklejone, kolor rozmyty.
Jakby deszcz chciał wypłukać pamięć o miejscu.
Continue reading “Pod opadającymi kwiatami wiśni”Joasia Rubinroth











Przyp. od adminki: Zdjęcia autorka lub skrin z internetu; błagamy autorów zdjęć, aby nam darowali, ale to jednak pleśń, w Niemczech straszny temat, używamy skrinów Waszych zdjęć do ostrzegania tubylców, przed śmiertelnym niebezpieczeństwem 🙂
Welttag des Buches wird am 23. April gefeiert. An dem Tag im Jahre 1616 sind William Shakespeare und Miguel de Cervantes gestorben.
Zum Welttag des Buches
am Donnerstag, 23. April 2026
laden WIR DREI (MY TRZY)
Ela Kargol, Krystyna Koziewicz und Ewa Maria Slaska
zu einem Spaziergang ein
Joasia Rubinroth





A to zapewne sprawca.

Ale taki ptaszek też u nas mieszka na drzewie.

Tu jeszcze ten dzik w sklepie w Berlinie:



I poszukiwanie lisa:

Joasia Rubinroth



