Takie życie…

Teresa Rudolf Słuchaj... W oku mgnienia upadł czerwony liść, kwiat nagle opadł z sił, zmarł komuś człowiek, a komuś innemu pies. W tym momencie padło śmiertelne słowo, urosła w sercu nadzieja, urodził się człowiek, mały kot otworzył oczy. W tej sekundzie komuś świat stał się piekny, a innemu się znów zawalił, tu powodzie zalewają światy,… Continue reading Takie życie…

Babie lato ze słońcem

Teresa Rudolf Babie lato... Babie lato jakichś snów, oplątało me serce, gdzie już jesienne liście odpoczywają. Jeszcze czuję podmuch leciutkiego zwątpienia w porządek rzeczy, wielce nieporządnych. Tęsknota za przestrzenią zagraconą dziś lękiem, kiedyś pełną oczekiwań na  błyskotki życia. Czuję już srebrzysty chłód, przedsmak niewiadomej, tuż za białymi drzwiami zimy, w błękitnej masce. Kobieta i słońce...… Continue reading Babie lato ze słońcem

Tęsknoty młodości

Teresa Rudolf Marzenie dziewczyny... Tak marzy mi się tango, mówiła do siebie, przecież to żałosne, skąd mam to? Tango bez maski, bez dystansu, a ręce?... A ręce mnie obejmują, przytulają, przyciskają, nienachalnie tańcząc ze mną tango. Tango zabronione świata Coroną, bez sensu. Tango, właśnie z tobą, tym facetem z pociągu, w masce, oczy ciekawskie, mówiłeś,… Continue reading Tęsknoty młodości

Wiersze o miłości inaczej…

Teresa Rudolf https://youtu.be/aV7T1_TLVk0 Tyle chcę ci powiedzieć...  Tyle chcę ci wciąż jeszcze powiedzieć, wytłumaczyć, wymilczeć, wyśpiewać. Patrz, to jest ptak, lata, śpiewa swe pieśni o odlocie, odejdzie daleko. Patrz, to twoje uszka a to twoje pazurki, na razie takie niewinne. Patrz, to twoje oczy, w nocy będą bystre w ciemności wszelkiej. Patrz, to jest nora,… Continue reading Wiersze o miłości inaczej…

Wiersze jesienne

Teresa Rudolf Już jesień... Pachnie jesienią w ludziach, opadają już w nich liście, żegnają się pikantne tajemnice, odlatują letnie już w nich ptaki. Urywa się nagle, "jak z choinki" w płaczu czarne niebo, plując wyrzutami gorzkimi za ziemię, za tę chorą, z żalu bezbronną. Nie wiadomo, co znów dalej mówią jedni, lęk bzdurami nazywając, chichoczą… Continue reading Wiersze jesienne

Wróżby i koty

Teresa Rudolf Takie wróżby... Otwórz  rękę, ależ pokiereszowana losem, zamknij... Otwórz rękę, ależ bardzo pracowita zawsze, zamknij... Otwórz rękę, gwiazda tam znów świeci, zamknij... Otwórz rękę, znów księżyc tam w pełni, dzisiaj??? zamknij... Otwórz rękę, serce czyjeś z piernika ci wpadło, zamknij... Znudziło się? Nie otworzysz? Biegniesz do wróżki? Otwórz rękę, ten jeden, ostatni, jedyny… Continue reading Wróżby i koty

Wiersze z lekką nutą miodu

Teresa Rudolf "Jadą wozy kolorowe..." Dzisiaj Wielki Jarmark wszystkich uli świata, zjazd brzęczący! X Rozłożone miodów plastry, obrusy wielkie, ręcznie haftowane. X Aromatem swym nęcąc, kradnie usta i nos miód z tysiąca kwiatów. X "Miód akacjowy, malinowy, spadziowy, leśny, lipowy"! - głośno wybrzęczane. - X Pszczoły krajowe, dumne jedna przez drugą brzęczą, w nadziei wygranej.… Continue reading Wiersze z lekką nutą miodu

Sąsiedzi 20 (koniec)

Teresa Rudolf Ich troje... Filomena patrzyła smętnie przez okno, nawet  już zgubiła poczucie czasu, jak długo siedzą wszyscy pozamykani w  tych swoich klateczkach. Nieraz myślała, jak przedziwnym fenomenem jest wiedzieć, że dotyczy to całego świata, można śledzić  to przecież w wiadomosciach TV, lub w internecie. Szczególnie dziwne wrażenie zrobiło na niej  to "Zostań w domu"… Continue reading Sąsiedzi 20 (koniec)