Z wolnej stopy 3

Zbigniew Milewicz Świetne miejsce Jeżeli w Bawarii człowiek ma problemy, to najczęściej sięga po piwo. Kiedy nie pomaga, trzeba wypić dwa, mówią ludowi znachorzy, a jak te nie wystarczą… Głównym mankamentem wspomnianej metody jest kac nazajutrz i dalej nierozwiązany problem, dlatego od jakiegoś czasu próbuję również alternatywnych odgromników, takich jak trening autogenny Schultza. Jest to… Continue reading Z wolnej stopy 3

Z wolnej stopy 2

Zbigniew Milewicz Półrocze Dokładnie pół roku 2020 za nami, można sporządzić bilans tego, co się udało do tej pory zrealizować i co nam nie wyszło, a z czym poradzili sobie n.p. nasi znajomi, przyjaciele, sąsiedzi albo wrogowie. Tylko że takie porównywanie budzi często gorycz porażki, której nikt przecież nie lubi, dlatego lepiej bilansować tylko we… Continue reading Z wolnej stopy 2

Z wolnej stopy 1

Zbigniew Milewicz Powstanie bokserów Jak i po co powstał koronawirus? Teorii na ten temat, w tym spiskowych, jest już tyle, że jedna więcej nie zaszkodzi. Kiedy więc niedawno usłyszałem w radiu, że właśnie mija 120 rocznica wybuchu Powstania Bokserów w Chinach, które miało przepędzić stamtąd europejskich kolonialistów, ale zostało stłumione, to wymyśliłem sobie, że covid-19… Continue reading Z wolnej stopy 1

Frauenblick und wieder Prag (6)

Monika Wrzosek-Müller Aus Prag mit einem Bein in der Welt Nach wie vor völlig von Prag begeistert, füllt sich der Kopf mit verschiedenen Gedanken, wandert doch in andere Teile der Welt. Irgendwie kommt mir jetzt immer wieder die Yoga-Lehre von den drei großen Gottheiten des Hinduismus: Brahma, Vishnu und Shiva, in den Sinn. Das als… Continue reading Frauenblick und wieder Prag (6)

Sąsiedzi 19

Teresa Rudolf Lesio/ Lesław Regina weszła do sypialni Lesia, by zbudzić go na śniadanie. - Lesławie, wstawaj, już dziewiąta, śniadanie na stole. Tu masz swoją laseczkę, chodzisz coraz lepiej już... no, hop, hop, umyj się, w tym czasie zrobię kawę. Lesław dość niechętnie dziś wstawał, nie widział sensu dnia, który miał właśnie nadejść. Zaczął się… Continue reading Sąsiedzi 19

Don Quijote… Don Qui… jote (Barataria)

Elem und German Klimow Spiegel 19.08.1991 Ein russischer Don Quijote Gefunden von Arkadiusz Łuba. Danke! Der Regisseur Elem Klimow hat gemeinsam mit seinem Bruder German ein Drehbuch über Michail Bulgakows berühmten Roman „Der Meister und Margarita“ geschrieben. Für den SPIEGEL porträtieren die Brüder den Schriftsteller und russischen Volkshelden, der gegenwärtig auch in Deutschland eine Renaissance… Continue reading Don Quijote… Don Qui… jote (Barataria)

Maki nad Odrą, dalie w ogrodzie

Ela Kargol Przybyłam, zobaczyłam i wróciłam, tak można by sparafrazować słowa Juliusza Cezara. Veni vidi reveni, tak brzmiałoby po łacinie, jeśli córka dobrze przetłumaczyła i odmieniła ostatni czasownik. Maki nad Odrą po słubickiej stronie kwitną najpiękniej. Chociażby po to, żeby je zobaczyć, warto było zadać sobie tyle trudu podróży spowodowanego pandemią i częściowym brakiem połączeń… Continue reading Maki nad Odrą, dalie w ogrodzie

„I can’t breathe”

Ewa Maria Slaska Zbieram w mediach informacje o tym, co się zdarzyło, i co to może oznaczać. Uderza mnie symbolizm tego wydarzenia. Bo czy to nie symboliczne, że ostatnie słowa, jakie wypowiedział George Floyd brzmiały właśnie tak: „I can’t breathe”? W czasach pandemii coronawirusa, gdy ci, którzy umierają, umierają na zapalenie płuc, a ci, którzy… Continue reading „I can’t breathe”

U fryzjera

Chyba żaden zakaz wprowadzony podczas kwarantanny, a potem stopniowo łagodzony, nie wzbudzał tylu emocji, co fryzjer. Wizyta u fryzjera urosła do rangi wyznacznika wolności i to w każdym wymiarze, politycznym, społecznym, indywidualnym. Facebook tonie w powodzi selfie spod fryzjerskiego hełmu albo z pasemkami owiniętymi sreberkiem sterczącymi naokoło głowy jak, nie przymierzając, wypustki coronawirusa. Ludzie dzwonią… Continue reading U fryzjera

Sąsiedzi 18

Teresa Rudolf Coronavirus i maki pani Klary... Klara oglądała swoje kolorowe ręce, zabarwione akwarelowymi farbami... Szczególnie przebijał czerwony, makowy kolor. Spojrzała na delikatne w rysunku, lecz w intensywnej czerwieni maki, które zajęły prawie cały stół, wygodnie wylegując się na zielonej łące, pełnej pszczółek, much i bąków. Prawie słyszała je, gdy zamykała oczy, wybierając się znów… Continue reading Sąsiedzi 18