Nauki przyrodnicze a nauki humanistyczne

Tabor Regresywny Przepaść między humanistyką a naukami przyrodniczymi wyznaczają dwa rodzaje znaków – ślady i komunikaty. Śladem jest plamka na kliszy w miejscu, gdzie padł promień światła, odcisk kopyt końskich na miękkiej ziemi czy guz po uderzeniu głową w ścianę. Oczywiście śladami zajmują się nauki przyrodnicze. Jerzy Kmita, logik, ślady określał jako znaki autonomiczne. Z… Continue reading Nauki przyrodnicze a nauki humanistyczne

Schody i filozofia

Tabor Regresywny DZIENNIK BUDOWY SCHODÓW KAMIENNYCH Z WACHLARZEM Wpis i schody zostały zadedykowane Dominice i Marcinowi z okazji ślubu Inwestor - Czaki Wykonawca – Tabor Regresywny Preambuła: Budowanie schodów z kamieni ma dużo wspólnego z tworzeniem poezji. I tu i tu trzeba zestawić z sobą elementy, które na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują.… Continue reading Schody i filozofia

Marek o dezintegracji

Tabor Regresywny (Marek) ...pozytywnej (cd) Nie dajmy się zwieść idei zrównoważonego rozwoju. Po II wojnie Polska znalazła się na drodze brutalnej integracji pierwotnej pod czerwonym sztandarem. Krocząc w stronę dobrobytu, przeszliśmy parę wydarzeń, mających cechy dezintegracji cząstkowej. 56 Poznań, marzec 68, Wybrzeże 70, Radom 76, aż w końcu stanęła cała Polska i zaczął się festiwal… Continue reading Marek o dezintegracji

Marek w drodze

Tabor Regresywny Podczas spotkania na wydziale intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie przedstawiłem założenia Taboru Regresywnego, Rom Dziatkiewicz zasugerował, abym szedł w stronę słońca. Sugestie artystów są bardzo cenne, ale wymagają weryfikacji w praktyce. Analizując moje wędrówki, doszedłem do wniosku, że oznacza to, iż trzeba, bym szedł w tę samą stronę co słońce. W… Continue reading Marek w drodze

Marek czyli dezintegracja

Tabor Regresywny alias Marek Znajduję opisy sytuacji w dobie coronawirus z punktu widzenia medycyny, gospodarki, polityki, socjologii, natomiast nie spotkałem się z opisem z punktu widzenia psychiatrii. Najlepszym polem obserwacji pod kątem psychiatrycznym jest Polska. Niemniej proste wyjaśnienia, oparte na takich pojęciach jak paranoja, schiza mnie nie satysfakcjonują, jako zbyt oczywiste i niczego nie wnoszące.… Continue reading Marek czyli dezintegracja

A to koparka Marka…

Wstęp nr 1 (od Adminki): Autor o tym nie pisze, ale ja muszę (MUSZĘ) tu powiedzieć, że to, co zrobił było genialne, profetyczne, zdarzyło się na naszych oczach i nie musieliśmy czekać przez stulecia, aż się spełni. Otóż, gdy Marek dwa miesiące temu przeczytał na FB, że niestety (z przyczyn od nas niezależnych) nie odbędzie… Continue reading A to koparka Marka…

Tibor, Marek, Ewa

Poeta pamięta Tibor Jagielski barbarzyńcy na lesbos kije bejsbolowe wchodzą do ogrodu poezji harfa gra wrzask nędzników miotanych w te i we wte koncertem fal epoki plastyku nie nie dopadną sapho nie poruszą nawet niewdzialnego dla nich świata tak zadecydowali bogowie 06/03/20 Ewa Maria Slaska Dobrze, że poeta pamięta. Bo my zapomnieliśmy. Wirus sprawił, że… Continue reading Tibor, Marek, Ewa

Marek we wtorek

Tabor Regresywny (Marek) czyli druga wyprawa do Sokołowska Na kolejny Festiwal Sztuk Efemerycznych w Sokołowsku wędrowałem w towarzystwie Gosi i Agnieszki, dwóch studentek z Krakowa. Zaczęło się od tego, że Marta Kotwica z ASP w Krakowie założyła grupę NOMADIC PLATFORM. Grupa przeszła chrzest w drodze z Ławicy do Sokołowska. Tak im się spieszyło, że przyjechały… Continue reading Marek we wtorek

Wóz i chusta Hellera

Tabor Regresywny alias Marek Sterroryzowałem ZUS absurdem. Do tego stopnia, że przyznali mi rentę z tytułu niechęci do pracy. Widzimisię urzędników jest odporne na racjonalne argumenty, ale w obliczu absurdu zachowuje się jak kobra przy dźwiękach fletu. Wszystko opowiem w drodze. Tu opiszę tylko zakończenie tej historii. Wyruszyłem wózkiem „Doktor H” (to ten po lewej)… Continue reading Wóz i chusta Hellera

Wtorek z Markiem

Tabor Regresywny alias Marek Żona wysłała mnie po jajka. Chciała żebym pojechał pociągiem. Słucham kobiet, a w szczególności żony, ale robię po swojemu. Tym razem to był błąd. Ale po kolei. Miałem kupić dwadzieścia dwa jajka, dwanaście do naszego pojemnika i dziesięć w standardowym opakowaniu. Wziąłem wózek o wdzięcznej nazwie „Zapilux” i o czwartej rano… Continue reading Wtorek z Markiem