Z wolnej stopy 44

Zbigniew Milewicz Życie od nowa po raz drugi Mój młodszy brat, Mariusz, który mieszka w Deggendorfie, jest jedynym krewnym, który regularnie czyta moje wpisy na tym blogu. To mi oczywiście pochlebia, ale też zmusza do ostrożności w pisaniu, bo jak coś przeinaczę, on to od razu wyłapuję, no i jest obciach. Chodzi zwłaszcza o familijne… Continue reading Z wolnej stopy 44

Ileż to…

https://youtu.be/x8FihBlt8Hk Teresa Rudolf Ach, ileż to... Ileż to moich śladów,ileż odcisków stóp,bosych i w różnychbutach w świecie? Ileż to słów, zdań,wypowiedzianych,niewypowiedzianych,urodzonych we mnie? Ileż to skurczów serca,z radości lub z bólu,z nadziei i beznadziei,z miłości i żałoby? Ileż to oddechów pełniąpłuc, szybkich, głębszych,zwolnionych, płytkich, aż do tego ostatniego… ...kiedyś. https://youtu.be/zgb75P1DlZU A w niej szkatułka skarbów... Miała… Continue reading Ileż to…

Babilońska Barataria

Sięgnęłam ostatnio po wielu wielu latach po moją ulubioną powieść, Egipcjanin Sinuhe Mike Waltari, fińskiego pisarza, który wydał ją w roku 1945. Książkę przetłumaczono na wszystkie języki świata i wydano w milionach egzemplarzy. Do czasu ukazania się Imienia róży Umberto Eco, była to najlepiej sprzedająca się i najchętniej czytana powieść współczesna. Każdy kto ją czytał,… Continue reading Babilońska Barataria

Szejk Dubaju

Zapytano założyciela Dubaju, Szejka Raszida, jak widzi przyszłość swojego kraju, a on odpowiedział: - Mój dziadek jeździł na wielbłądzie, mój ojciec tak samo, ja jeżdżę mercedesem, mój syn land roverem, mój wnuk też będzie jeździł land roverem, ale mój prawnuk prawdopodobnie znowu pojedzie na wielbłądzie… - Dlaczego? - Jest kilka odwiecznych zasad, które rządzą wszystkim… Continue reading Szejk Dubaju

Chodzenie po Jerozolimie (Barataria)

Czy słyszeliście kiedyś, moi mili Czytelnicy, o syndromie jerozolimskim? Podobno część osób, gdy przyjedzie do tego miasta, traci rozum. Większości wydaje się wtedy, że jest Jezusem, ale szaleństwo może objawiać się różnie… Można na przykład zbudować wiatrak! Jerozolima położona jest na wzgórzach (na wysokości mniej więcej takiej jak Zakopane), na skraju pustyni judzkiej. Wszędzie czuć… Continue reading Chodzenie po Jerozolimie (Barataria)

Wspomnienia o Maryli (5)

Magdalena Ciechomska Rodzinnie Nasz syn urodził się we wrześniu 1993 roku. Pamiętam, że był to czas pięknej, słonecznej pogody. Moja ulubiona pora roku – kiedy lato powoli przechyla się ku jesieni. Nasz stary ogród zaścielały żółto-złote liście włoskich orzechów, opadłe wcześnie, bo lato było suche i upalne. Maryla przysłała mi z Berlina kartkę przedstawiającą posążek… Continue reading Wspomnienia o Maryli (5)

Przyszłość Europy

Tabor Regresywny Parlament Europejski, Rada i Komisja Europejska zobowiązały się w ramach konferencji „Przyszłość Europy” wysłuchać każdego, kto zechce się wypowiedzieć na ten temat. Chciałbym na swój sposób zabrać głos na tej konferencji. Czarny scenariusz. Dobra praktyka żeglarska nakazuje, by w trudnych sytuacjach bez lęku zakładać czarny scenariusz i się do niego przygotować. Niejednokrotnie takie… Continue reading Przyszłość Europy

Jak by nie spojrzeć

Teresa Rudolf https://www.youtube.com/embed/tsm6Ex-655c Względność rzeczyŚwiatło jasne w tunelu już na łożu  śmierci,  lub też wybawienie  z niewiary "na lepsze", albo błysk prosto w oczy podczas przesłuchania.Nadzieja "matką głupich" ręka wyciągająca cię z bagna myśli koloru  węgla spopielałego,  rozwiewanego wiatrem, aż do samiutkiej nicości,a i ona też jak powiew wiaterku, z tych tylnych,  niedomkniętych drzwi,  zanim… Continue reading Jak by nie spojrzeć

Z wolnej stopy 43

Zbigniew Milewicz Pofyrtany ten Śląsk Kiedy urodziła się moja mama, dziadek Erwin ubrał się odświętnie i poszedł do chorzowskiego magistratu, żeby to zgłosić. Niemiecki urzędnik zapisał w swojej księdze datę, dane rodziców i oczywiście zapytał o imię córki.- Janina – odparł petent.- Czyli Johanna – stwierdził człowiek za biurkiem i zanurzył pióro w kałamarzu.- Janina… Continue reading Z wolnej stopy 43