§§§ Anegdoty prokuratora Ogórka… (2)

znalezione dla nas przez Zbigniewa Milewicza Beznadziejna sprawa Przypominam - kliknijcie w kolejny obrazek i wtedy da się wygodnie poczytać... Chuch świadka Przez wiele lat po wojnie sądy nie nie dysponowały żadnymi urządzeniami do pomiaru alkoholu w organizmie ludzkim. Kiedy więc w latach 60 stający przed sądem w Mikołowie świadek zachowywał się bardzo dziwnie, sędzia… Continue reading §§§ Anegdoty prokuratora Ogórka… (2)

Joice Nankivell, Kraina, której nie było (2)

Lech Milewski dalszy ciąg wpisu z wczoraj I mówił znowu Pan do Mojżesza: Powiedz Izraelitom, niech sobie zrobią frędzle na krajach swoich szat, oni i ich potomstwo, i do każdej frędzli użyją sznurka z fioletowej purpury (fringes of blue). Dla was będą te frędzle, a gdy na nie spojrzycie, przypomnicie sobie wszystkie przykazania Pana, aby je wypełnić,… Continue reading Joice Nankivell, Kraina, której nie było (2)

Joice Nankivell, Kraina, której nie było (1)

Lech Milewski Pajęcza drabina Chciałbym Państwu przedstawić Australijkę, której dziecięce życzenie, aby po pajęczej drabinie wspiąć się do Krainy, Której nie Było  - spełniło się i to z nawiązką.Najpierw jednak ja sam musiałem pokonać skomplikowany labirynt covidowych restrykcji, aby wreszcie zostać doprowadzonym przez długi łańcuch bibliotecznych strażników do stołu, na którym, na poduszce, spoczywał pierwszy… Continue reading Joice Nankivell, Kraina, której nie było (1)

Zapiski na mankietach 2

Nie jestem pewna, czy mam rację, ale myślę, że jest to liść laurowy. Do rosołu, albo do wieńca. Albo najpierw do wieńca, a potem do rosołu. Tibor Jagielski, który pisze poezje, gotuje i filozofuje, na pewno się ze mną zgodzi, że taka jest najświetniejsza kolej rzeczy. Zresztą zobaczcie sami (i same - oczywiście!)

§§§ Anegdoty prokuratora Ogórka (1)

Zbigniew Milewicz Adwokat, ale nie rozbójnik… W rubryce ozdobionej trzema paragrafami pisywałem kiedyś w Dzienniku Zachodnim swoje kryminałki, niech mi więc teraz wolno będzie znowu je sobie wypożyczyć na trochę. Dla uczczenia szczęśliwego finału poszukiwań książki Pana Zygmunta Ogórka, Orator Złotousty. Autora poznałem kiedyś na gruncie towarzyskim, to było jakieś przyjęcie w gronie katowickich prawników,… Continue reading §§§ Anegdoty prokuratora Ogórka (1)

Chodzenie po mieście. Tulipany.

Drugi rok pandemii i lockdownu. Drugi rok chodzimy we trzy po mieście, Ela Kargol, Krystyna Koziewicz i ja. Dziś: Krystyna Koziewicz Tulipanowy zawrót głowy Parki miejskie, te wielkie otwarte przestrzenie, zielone oazy, miejsca wypoczynku i relaksu - niezwykłe, służące mieszkańcom miast. „Wszystko, co możesz sobie wyobrazić, Natura już stworzyła”, powiedział Albert Einstein. Zachwyt, patrzenie na… Continue reading Chodzenie po mieście. Tulipany.

O pewnej niedzieli w Berlinie / Über einen Sonntag in Berlin

Anna Kuzio Niedziela 25 kwietnia 2021 Wstałam dziś przed siódmą rano. Czemu? Sama nie wiem. Podeszłam do okna w kuchni i zobaczyłam krążące nad drzewami ptaszyska. Sześć wron i dwie sroki, z wrzaskiem okrążały lewy narożnik hali. Widzę ją z okien. O, kuna, pomyślałam. Tym razem to nie one, tylko ktoś inny wyjada wronom małe.… Continue reading O pewnej niedzieli w Berlinie / Über einen Sonntag in Berlin

Z wolnej stopy 42

Zbigniew Milewicz Rzeźnik z Niebuszewa Kobieta na legitymacyjnym zdjęciu nazywa się Irena Jarosz, ma 20 lat. Spogląda z uśmiechem, zalotnie, świadoma swojej urody. Tak, jakby chciała powiedzieć mężowi, że kiedy przyjdzie z pracy, wtedy czymś dobrym go poczęstuje. To nic, że w domu nie ma mąki, pójdzie do sąsiada, pożyczy. Wiedziała, że podoba się Cyppkowi,… Continue reading Z wolnej stopy 42