Odcinek 10

Być może dziś, po 9 minionych tygodniach, rozumiemy już coś więcej, ale wciąż jeszcze nie wiemy, co się zdarzyło na przejeździe, a co w tajemniczych, fantasmagorycznych podziemiach zwykłego placu budowy w Zielonej Górze, i czy sprawcą był młody człowiek, do którego zdążyliśmy się już przywiązać, czy nieznany Ktoś, a może, jak to w PRL-u, wiadome Służby.