Odcinek 19

Mieczysław Bonisławski Olek gwałtownie odwrócił się od Januszka. Odskoczył od lgnącego do niego chłopca, uciekł o dwa susy w bok, zatrzymując się nad imitacją torów pomiędzy kupkami piasku. - Co tu zbudowałeś? Januszek był zdziwiony zachowaniem Olka. Nie wiedział, jak ma zareagować. Przygniotła go ta sytuacja zmieniająca się od jednej skrajności w drugą. Nie mógł… Continue reading Odcinek 19

Odcinek 18

Mieczysław Bonisławski - A Truda – zapytał Chrenowicz. - Trudy – odpowiedział Demianiuk - z jej najlepszych czasów nie możesz pamiętać, ciebie jeszcze wtedy na świecie nie było. A ja ją znam z okresu broniszowskiego. Pracowałem wtedy w pałacu, w GieeSie, a ona prowadziła wiejską świetlicę. I dorabiała handlując od tyłu bimbrem. Cały Broniszów i… Continue reading Odcinek 18

Odcinek 17

Mieczysław Bonisławski Chrenowicz wiedział, że to nie mógł być tylko nic nie znaczący przypadek. Myślał nad tym ze trzy tygodnie i wreszcie go olśniło. To objawił mu się jego Przewodnik-demiurg! To był ten długo wyczekiwany znak, że TO zaczyna się dziać. To był sygnał dla niego, Olka, aby osiągnął już stan gotowości i trwał, aż… Continue reading Odcinek 17

Z wolnej stopy 39

Zbigniew Milewicz Trudno mi się rozstać z ulubienicą Janusza Szpotańskiego, której na imię Satyra. W poprzednim wpisie znalazły się fragmenty jego utworów, dzisiaj chciałbym zaprezentować jeden w całości, napisany w więzieniu, w czasie marcowych wydarzeń 1968 roku. Jego inspiracją był życiorys Władysława Gomułki, opublikowany na łamach prasy z okazji 60 urodzin I sekretarza KC PZPR,… Continue reading Z wolnej stopy 39

Odcinek 16

Mieczysław Bonisławski znowu kartki maszynopisu, przeszyte dziurkaczem i wpięte do segregatora Wnętrza rozpoczętej budowy domu kultury na osiedlu Łużyckim. Surowe sklepienie z betonu. Półmrok hali bez pełnych ścian. Piach. Słońce między słupami konstrukcji nośnej. Pomięty papier. Płachty gazetowe poskładane w przypadkowej kolejności i nierówno. Jedna wystaje z drugiej, trzecia z czwartej. Ta rozdarta w jednej… Continue reading Odcinek 16

Z wolnej stopy 38

Zbigniew Milewicz Kto się boi szyderstwa… W przeciwieństwie do swojego poprzednika, obecny miesiąc jest długi. Studencki Marzec 68 roku był jeszcze dłuższy, bo tarabaniliśmy w manifestacjach o polityczną wiosnę, a ona nie nadchodziła. Przepisując w krakowskim Żaku zabronione strofy Cichych i gęgaczy (wspominałem o tym we wpisie z 08.03.2013 r.), o ich autorze wiedziałem niewiele,… Continue reading Z wolnej stopy 38