Rozmowy z Konradem: kobiety

Wieczny dylemat, czyli mówić czy wyglądać? Ewa Maria Slaska Dla moich koleżanek i dla mnie, czyli tych kobiet, które zdały maturę w okolicy marca 1968 roku (to ważna cezura, jeszcze będę do niej wracać), bycie kobietą emancypowaną, było sprawą jak najbardziej naturalną. Miałyśmy nowoczesne matki, a niekiedy również babki, nasze nauczycielki były pełnokrwistymi indywidualnościami, a… Continue reading Rozmowy z Konradem: kobiety

Z wolnej stopy 16

Zbigniew Milewicz Mściwe niemowlę Szperając w swoich starych publikacjach spod paragrafu, natrafiam przeważnie na historie cięższego kalibru – rozboje, oszustwa, tragiczne wypadki, ponure morderstwa w hotelach robotniczych, albo melinach, popełnione dla zdobycia pieniędzy na jeszcze jedną ćwiartkę… Nie mam ochoty do tych spraw wracać i ponownie się ładować ich złą energią, ale przecież były i… Continue reading Z wolnej stopy 16

Z wolnej stopy 12

Zbigniew Milewicz Fotopstryk nieuleczalny W tej historii występuje troje bohaterów: zwierzę transportowe, nieboszczyk i Bogdan Kułakowski. O dwóch pierwszych wiadomo niewiele, koń był czarnej maści, prawdopodobnie już niemłody, nagle padł na drodze, czyli wyciągnął kopyta. Ciągnął zaś karawan z klientem, lub klientką zakładu pogrzebowego, co w drugiej połowie ubiegłego wieku praktykowano jeszcze w Polsce i… Continue reading Z wolnej stopy 12

Z wolnej stopy (7)

Zbigniew Milewicz Na gapę przez życie Moja przygoda z kryminalnym światem zaczęła się w liceum, od czytania powieści kryminalnych. Tytuły i autorzy już ulecieli mi z głowy, ale pamiętam, że zło zawsze było udziałem przestępców, a dobro po stronie stróżów prawa. Na czwartym roku studiów slawistycznych zamieszkałem w krakowskim „Żaku“, akademiku, z przyszłymi prawnikami i… Continue reading Z wolnej stopy (7)

Z wolnej stopy 6

Zbigniew Milewicz Myszy wolą bułki… Zanim młodemu dziennikarzowi pozwolono napisać jakiś większy tekst, musiał poćwiczyć w kronice miejskiej. Biegałem więc po mieście w poszukiwaniu dziurawych ulic, a tych akurat w Katowicach nie brakowało, zepsutych latarni, zapchanych studzienek kanalizacyjnych, kolizji komunikacyjnych, pijanych już z rana budowlańców i dziesiątków innych tematów, które mogły zainteresować czytelników. Później to… Continue reading Z wolnej stopy 6

Prowincjonalne Theatrum Mundi 2

Stefan Andrzejewski Jest wiosna 1986 roku. Wszyscy uczniowie klasy pierwszej o profilu humanistycznym mają poczucie misji i mocno zakorzenione przekonanie o swojej wyjątkowości. Wszak w naszym miasteczku wojewódzkim jest tylko jedno liceum ogólnokształcące, a w nim klasa humanistyczna z rozszerzonym językiem francuskim. Noblesse oblige! Jak przystało na intelektualną elitę tego miasta - Pani Polonistka nazwała… Continue reading Prowincjonalne Theatrum Mundi 2

Ulisses Don Kichot Hamlet Szwejk

Dziś miały być wybory, a sposób w jaki je władza najpierw zamierzała przeprowadzić, a potem zadecydowała, że jednak ich nie będzie, przypomina zamach stanu. Dlatego pozwoliłam tu sobie zamieścić znaleziony na FB obraz Agnieszki Kann, zatytułowany Wybory. Ależ im się ta pandemia przydała. A teraz w tył zwrot, do starej publicystyki ze "starych, dobrych czasów… Continue reading Ulisses Don Kichot Hamlet Szwejk

Czarny czwartek

Ewa Maria Slaska 17 grudnia 1970 roku Gdynia Tego dnia, podczas tak zwanych rozruchów grudniowych, partia wydała rozkaz strzelania do strajkujących robotników. Byli zabici. Ilu? Tego do dziś nikt nie wie. Pochowano ich ukradkiem na cmentarzu na Witominie w Gdyni i Emaus w Gdańsku. Dziś, po pół wieku, pamięć o tym, co się zdarzyło pielęgnuje… Continue reading Czarny czwartek

Barataria w każdym domu

Ewa Maria Slaska Pani i pan stoją w pokoju i ściskają się niedwuznacznie. Pan chciałby przejść do działań w pozycji wygodniejszej, ale pani wysuwa się z objęć kochanka (a może zresztą męża) i biegnie do kuchni, aby wyjąć z lodówki globulki ZET. Taka była treść pierwszej reklamy kinowej, jaką zapamiętałam. Zasadniczo bowiem w polskim kinie… Continue reading Barataria w każdym domu

O utopiach (Barataria)

Dla Konrada Ewa Maria Slaska Młody człowiek spędził u mnie jakąś część wakacji. Rozmawialiśmy o różnych ważnych sprawach, choć tak naprawdę to nie wiem, czy rozmawialiśmy o utopiach. Ale na pewno były podskórnie cały czas obecne. Jego zajmują utopie, bo jest jeszcze młody, mnie - bo już jestem stara. On wie, czego chce, ja wiem,… Continue reading O utopiach (Barataria)