Teresa Rudolf
Rok 2090
…A było tu kiedyś,
dużo dinozaurów,
i mamutów, oj dawno…
A było tu kiedyś,
pełno zielonych,
soczystych lasów…
A było też kiedyś
tu pełno różnych,
miodowych pszczółek…
A było tu kiedyś
dużo, dużo śmiechu,
śpiewu i radości.
I były też kiedyś
całkiem inne bajki
mój wnuczku…
A co to znaczy
las, pszczoła,
śmiech Babciu…
…i co to jest bajka?
Idąc miastem
Miasto idzie przez miasto,
tupie ciężkimi butami,
jakieś dzisiaj wściekłe.
Miasto trzepocze flagami,
wniebogłosami krzycząc,
miota petardami ognistymi.
Miasto w każdym mieście
idzie twardym krokiem,
będąc głośno “za i przeciw”.
Miasta całego świata,
wrzeszczą, oj wrzeszczą,
Babilon okrutnych przekleństw.
A tu i ówdzie ktoś umiera
cichutko, z głodu, od bomby,
z czyjejś miłości – nienawiści,
od starości, od chorób,
może był “za i przeciw”,
a dziś już sam nie wie,
…gdzie była ta racja,
bo słyszał tylko swój wrzask,
we wrzasku miast…


