Nagle…

Teresa Rudolf

Wybudzenie… 

Nagle czuję spokój
kładąc się na swoim
życiu, jak na hamaku,
huśtając się leciutko.

Nagle czuję spokój,
kładąc się na swoim
zaufaniu, jak na łące
pełnej bzykania pszczół.

Nagle czuję spokój,
czytając w oczach kota,
“jestem przecież tu,
nic się nie zmieniło”.

Nagle ożywiający spokój
znów zieleni się we mnie,
czuję, jak  świat oddycha 
głęboko ze mną…

… to był tylko sen. 

Drobiazgi

Czujesz boso 
najmniejszy kamyk,
wbijający się w nogę?
A muszkę w oku 
czujesz jak igiełkę,
gdy nagle wpada?

Robaczek świętojański 
przebiega nagle drogę
w ślepej ciemności,
zapach kwiatów
“nie wiem jakich”
wypełnia cię łąką.

Ileż to drobiazgów
na drodze dziwnej,
naszej codzienności, 
…cieszmy się nią, 
w zadziwieniu… 

4 thoughts on “Nagle…”

  1. Ot! Cała Prawda o życiu – CIESZMY SIĘ Z TYCH DROBIAZGÓW W ZADZIWIENIU I TO POWINNO BYC MOTTO NA NASTĘPNY CAŁY TYDZIEŃ A MOŻE ROK? Poznaję Tu fajne osoby, które chcą postrzegać świat i życie w taki właśnie sposób. Dziękuje za ten bliski mi i b. dobry wiersz

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.