Konrad Sałagan
Akedat Jicchak
Jutro Rosz Haszana – żydowski Nowy Rok 5787. שנה טובה ומתוקה schana tova u’metuka.
Rosz Haszana nawiązuje do narodzin i poświęcenia Izaaka (Akedat Jicchak), przede wszystkim jednak jest to święto upamiętniające zakończenie boskiego aktu stwórczego, jego szósty dzień, w którym stworzony został człowiek.
Nowy Rok obchodzony jest zupełnie inaczej niż Nowy Rok w większości kultur. Nie jest okazją do radosnej celebracji, alkoholu i zabawy. Jest Dniem Sądu. Przygotowania do tego dnia polegają na analizowaniu własnych uczynków, szczególnie tych złych – skierowanych przeciwko ludziom i Bogu. Celem etycznym Rosz Haszana i następującego po nim (dziesiątego dnia tiszri) Jom Kipur jest analizowanie własnego życia, dostrzeżenie win, okazanie skruchy, przebłaganie Boga i skrzywdzonych bliźnich. Jest szczególną cechą judaizmu, że Nowy Rok staje się okazją do rozliczenia swojego życia, ocenienia własnej postawy wobec Boga i ludzi.
Zadałam autorowi pytanie, co ostatnio pisze. Przyszła odpowiedź, a do niej jeszcze dwuczęściowe wyjaśnienie
Wyjaśnienie I
Ewo
ten tekst, czyli post, napisałem
dla Ciebie – może, by Cię trochę
zainspirować.
Ciebie da się tak inspirować, bo jesteś
człowiekiem księgi i książki. A takich
ludzi jest coraz mniej na świecie.
Jeśli tak uważasz, Ewo, opublikuj ten
tekst na twoim blogu.
Proszę tylko zachowaj formatowanie tego
tekstu – właśnie w smukłej kolumnie
w dół; tak, jak rozkładają się wersy poezji.
Zresztą, za tym tekstem, jak za zasłoną,
ukrywa się tchnienie poetyckiej inspiracji.
***
Co piszę?
Ewo
pisałem od końcowych dni lipca 2017 r.
poema o Powstańcach Warszawy 44 r.,
mając w zamiarze również pisanie
o Powstańcach Warszawy 43 r.
w Getcie (także o symbolu tego powstania,
symbolu wolności, rabinie Menachemie
Ziębie). Szukałem połączenia tych dwóch
Powstań Warszawy. Ale przerwałem.
W sierpniu 2017 r. w Warszawie na Żoliborzu
przypadkowo spotkałem Jerzego Maksymiuka.
Może to nie był przypadek. Między nami
wywiązała się rozmowa – między innymi
przestrzegł mnie przed “mitologizacją”
Powstania Warszawskiego. Dał przykład
z podobnego zamiaru twórczego
Krzysztofa Pendereckiego z końca lat 60
XX w. Przestrzegł, że pisząc poema
o Powstaniu Warszawskim 44 r.,
sprowadzę na siebie nieopacznie “sprawy
niezałatwione panoszącej się nad
Warszawą bestii, jeszcze teraz” – coś w tym
stylu. Penderecki w tamtych latach (latach 60)
ponoć popadł przy pisaniu takiej muzyki
w ciężką depresję. I nie napisał.
Nie posłuchałem od razu sugestii Jerzego Maksymiuka
i dalej pisałem poema we wspomnianym temacie.
No, ale gdy zacząłem “ostro odjeżdżać” jak przy
psychodelicznej grze komputerowej (np. przy
Morrowind), dałem spokój.
Z zasady jestem przeciwnikiem wszelkiego
mesjanizmu – więc dałem spokój. Pytanie
o człowieczeństwo. Ile istot ludzkich obchodzi
idea człowieka? Przedtem lub teraz w kręgach
Hadesu. Czytam opowiadanie Stanisława Lema
“Kongres Futurologiczny. Ze wspomnień Iliona Tichego”.
Taka powtórka z lektury.
Choć dalej marzy mi się posąg rabina Menachema Zięby
w Warszawie, w miejscu gdzie zginął, biegnący
ze Zwojami Tory. Bez naszywki żółtej gwiazdy tak,
jak zwykle się nosił rabin Menachem Zięba,
godny obywatel Rzeczpospolitej. A zarazem “mój”
symbol Wolności.
W te dni pospolite, gdy świat chybocze się nad
przepaścią (co jest chyba stałym elementem
gry – od zarania); wypijam oceany zielonej
herbaty tu w Warszawie, w lokum na Bielanach
warszawskich; na przełomie sierpnia a września
2017 r.
***
Wyjaśnienie II
Polacy i Polacy izraelskiego pochodzenia
nie wiedzą kim był rabin Menachem Zięba
– w ogóle nie znają tej osoby.
Angielski tekst biografii rabina Menachema Zięby
na Wikipedii, mówiąc delikatnie, ma zasadnicze
błędy. Ale dobrze, że jest.
Najwięcej i najsensowniej można poznać działalność
rabina Menachema Zięby w Żydowskim Instytucie
Historycznym w Warszawie (ul. Tłomackie 3/4)
– np. o jego zasadniczej roli w Powstaniu Getta
Warszawskiego 43 r. Piszę o tym na wszelki wypadek.
Nieprawdą jest, że Kościół Katolicki nie chciał
go wyciągnąć z Getta (ale naukowe organizacje
międzynarodowe również chciały go uchronić
wraz z rodziną od śmierci) – rabin Menachem Zięba
odmówił, a jego rodzina również. Odpowiadał wciąż
z uporem, że w takiej chwili musi zostać ze swoimi.
Właśnie rabin, jeden z największych rabinów w historii
Izraela, rabin i chasyd, zsakralizował walkę Żydów,
obywateli Rzeczpospolitej, o wolność i prawo do życia.
Niemcy podpalili budynek, gdzie rezydował (a nie
ukrywał się) – i rabin Menachem Zięba wybiegł
ratując swego wnuka i Zwoje Tory w drugiej ręce.
I Niemcy go zabili.
Wybacz długi post, ale musiałem kilka spraw wyjaśnić.
Dla mnie postawa rabina i chasyda Menachema Zięby
jest kluczowa wobec bestii – jakiejkolwiek nacji.
To był ten szczególny wyjątek od reguły ahinsy.
Mięliśmy jeszcze w miarę dobrą sytuację, lat 1981-1989,
że walczyliśmy metodą Mahatma Gandhiego – przede wszystkim
wolnym słowem i pomocą dla prześladowanych.
PS. Gdy postawią pomnik Menachema Zięby
w Warszawie, “dobiegną końca” Powstania: 43 i 44,
tam w górze nad Warszawą – jak mi się wydaje.
Ot, poetycka intuicja.





Kochani, dziwne te święta, chociażby dlatego, że nawet my, single, święta jednak spędzaliśmy z kimś, z rodziną, z przyjaciółmi. Ci co mieszkają rodzinnie, w związkach, we wspólnych mieszkaniach, nie mają problemu, ktoś będzie koło nich. Ale my, single?
Taki więc mi przyszedł pomysł, ukradziony, przyznaję, ze strony 





Wszyscy pamiętamy, jak nie my sami, to powiedzieli nam nasi rodzice lub nawet dziadkowie, o słynnej audycji profesora mniemanologii stosowanej, satyryka Jana Tadeusza Stanisławskiego pod zbiorczym tytułem O wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy. Audycje były na zupełnie inny temat, ale tytuł trwał i oddawał to, co myśli prawie każdy: Boże Narodzenie jest lepsze od Wielkiejnocy. Tymczasem tak naprawdę to Wielkanoc jest najważniejszym świętem nie tylko katolickim, ale chrześcijańskim, bo to od męczeństwa, śmierci i zmartwychwstania Jezusa zaczęło się Chrześcijaństwo. To oczywiście symboliczne, bo wiosna to początek życia. Starożytny Nowy Rok. Jako archeolożka przypomnę, że większość religii swój początek zapisuje w czasie zbliżonym do wiosennego zrównania dnia z nocą. Wielkanoc też się wiąże z tą starożytną rachubą czasu, święci się ją w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Ostatnia pełnia była w środę 8 kwietnia (różowa pełnia).


Zadzwoniłam do wielu znajomych i przyjaciół. Zapytałam, jak spędzą święta. Wielu wyjechało do Polski, ale oczywiście nie wszyscy, bo to już nawet nie chodzi o nich samych, ich przyjazd oznacza, że i ich rodzina podlegać będzie dwutygodniowej kwarantannie. Surowej i surowo pilnowanej przez policję i służby porządkowe.
Polnische Kirche
Mały Książę, polnische Lebensmittel






Mijam kino Rialto, kino przedwojenne o różnych nazwach, począwszy od Adrii, poprzez Kammer Lichtspiele w czasie wojny, Jedność zaraz po wojnie i od 1946 roku aż do teraz – Rialto.




To skomplikowane zadanie, które w tytule sformułowałam tak śmiało, choćby z największym trudem rozwiązać by należało, bo jeśli dotarły do mnie z Polski dwa zdjęcia choinek zrobionych z ziemniaków, to zaczyna się być może jakiś trend…
Ale, gdy ja z kolei sprawdziłam w sjp (
baratarystyczne, mogliby wręcz pamiętać opowieść o Baratarii sprzed stu lat, gdzie przez jakiś czas rolę środka płatniczego pełniły ziemniaki. Pamiętacie? To dobrze, ale i tak opowiem Wam ją jeszcze raz.