Z wolnej stopy 47

Zbigniew Milewicz Rock and roll Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rock and Rolla, który się urodził na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku za oceanem, a do Polski dotarł ponad dekadę później. Nazwa muzyki, tańca mówiła kołysz się i huśtaj (lub tocz) i na tym on mniej więcej polegał, ale jak to wyglądało na parkiecie,… Continue reading Z wolnej stopy 47

Jastarnia (1)

Jacek Krenz Wszystkie moje wakacje w dzieciństwie i młodości spędzałem w Jastarni. Rybacka wioska leży na wąskiej kosie piaszczystego lądu pomiędzy morzem a zatoką, midzë wieldzi muerze a mołi muerze, jak mówią tutejsi Kaszubi. Była cudowną krainą przygód i beztroskiej szczęśliwości, choć, jak to w życiu bywa, miała też wątki poważniejsze.Zabudowa rybackich domków skupiała się… Continue reading Jastarnia (1)

Z wolnej stopy 46

Zbigniew Milewicz Król waletów Nie lubię szczegółowo planować podróży; szkic owszem, warto mieć, ale później życie samo koryguje marszrutę. Jadąc w swój Rajd ozdrowieńca, opisany tydzień temu, chciałem odwiedzić Kraków, a w nim Żaczka, moje dawne siedlisko, w którym byłem ciekaw zmian i chciałem coś zobaczyć. Mianowicie – portret dawnego kierownika domu studenckiego UJ, Jana… Continue reading Z wolnej stopy 46