Kwiaty sierpniowe

O doświadczeniach początkującej ogrodniczki pisze

Jolanta Kozaczek

Sierpniowe kwiaty, rosnące na działce tuż przy lesie Oliwskim.
Od dawna marzyłam, aby mieć swój mały kącik, gdzie będą rosły zarówno kwiaty, jak i warzywa z owocami. W tym roku ziściło się marzenie. Mam kwiaty, warzywa i owoce.
Z kwiatów, które rosły u mnie w sierpniu (wybrałam te atrakcyjne, warte uwagi) i chcę się z Wami, czytelnikami bloga podzielić, posegregowałam je alfabetycznie i dodałam krótki opis. Oto one:

Continue reading “Kwiaty sierpniowe”

Byłam w Gołubiu Kaszubskim

Jolanta Kozaczek

Byłam w miejscowości Gołubie, zwane też Gołubiem Kaszubskim.

Gołubie Kaszubskie to malownicza miejscowość położona w sercu Kaszub, w północnej Polsce.

Skąd taki wybór?

Ano ostatnimi czasy moje zainteresowania poszły w stronę uprawy roślin, kwiatów, warzyw i owoców, gdyż od tego roku zaczęła się moja przygoda z „Działką ROD” i stałam się ogrodniczką. Pokochałam prace ogrodowe, uwielbiam siać, sadzić, doglądać, pielęgnować moje roślinki i cieszyć się nimi. Lubię mieć ziemię za paznokciami czyli grzebanie w ziemi (paznokcie obcinam na krótko, aby tej ziemi pod paznokciami nie było zbyt wiele). Pochłaniam wszelkie informacje jakie są związane z ogrodnictwem. Dowiedziawszy się, że tak niedaleko od mego miejsca zamieszkania, a konkretnie w Gołubiu jest Ogród Botaniczny, nie zwlekając postanowiłam go zobaczyć.

Continue reading “Byłam w Gołubiu Kaszubskim”

Lipcowe kwiaty

Lipiec nie umywa się do bujności kwietnej z maja i czerwca.

Tym razem chciałam zacząć od własnego balkonu, ale przede wszystkim zdziczał, poza tym zamienił się w bałagan. Kwitną tylko wyniesione z mieszkania orchidee. Wszystko co wiosną było bujne i różnorodne – przekwitło: groszek, len, chaber, malutkie wiosenne różyczki, hortensja, kamelia, goździki, ślaz, kosmosy, nieśmiertelniki, męska wierność (tak się ten niebieski kwiatek nazywa po niemiecku – Männertreu). Nie zakwitły w tym roku ani irysy ani gladiole, szałwia i kolendra też się najwyraźniej nie kwapią, podobnie jak mój chłopski kaktus, który ostatnio kwitł, jak się go tylko wyniosło na balkon. Nawet Hania, która specjalnie dla nas wyhodowała miesiąc temu czerwcową łąkę, napisała teraz, że jest średnio, bo najpierw był upał, a potem ulewne deszcze i wszystko leży.

Continue reading “Lipcowe kwiaty”

Walderdbeere Poziomka Fragaria

Monika Wrzosek-Müller

Meine Oma machte herrliche Konfitüre – oder war das Marmelade, oder überhaupt etwas anderes? Die ganzen Früchte waren in einer Art von sehr süßem und dickflüssigem Sirup eingekocht. So kochte sie Erdbeeren, aber auch Walderdbeeren ein, wenn es welche gab. Sie wurden von der ganzen Familie mit Andacht verzehrt, nur zu besonderen Anlässen und für besondere Gäste auf den Tisch gebracht.

Continue reading “Walderdbeere Poziomka Fragaria”

Królowa

Dziś nie ma listu z Kudammu, ale za to jest Królowa z parku 🙂

Ewa Maria Slaska

Pisałam tu o niej wielokrotnie, bo też zasłużyła na to, żeby o niej pisać. Luise, księżniczka meklemburska, która w Boże Narodzenie 1793 roku, w wieku 16 lat poślubiła księcia, następcę tronu, Fryderyka Wilhelma, przyszłego króla. Piękna, pogodna, odważna, przyjazna ludziom i przez nich kochana. Nowy rodzaj kobiety na sztywnym pruskim dworze. Królowa, matka dziewięciorga dzieci, w tym przyszłego króla Fryderyka Wilhelma IV, przyszłego cesarza Wilhelma I i przyszłej rosyjskiej carycy Aleksandry Fiodorowny, żony Mikołaja I, swego czasu stylizowana przez historyków wręcz na świecką, pruską madonnę. Gdy umarła, całe Niemcy pogrążyły się w żałobie. Dziś mówi się, że była taką XIX-wieczną księżniczką Dianą, królową serc.

Continue reading “Królowa”

Kwiaty majowe, czyli za co jestem wdzięczna

Wpis z inspiracji mojej siostry, Kasi Krenz
Zdjęcia Kasia, Krysia, Ela, Jacek oraz instagram

Zaczęło się od tego, że moja siostra przysłała mi tę fotografię, która wygląda jak obraz, pomieszczoną przez artystkę osobiście na instagramie. Katrin Engler, May Flowers. https://thursd.com/articles/flower-photography-katrin-engler


Te kwiaty są jak z bajki. Poczułam wdzięczność, że dane jest mi żyć i wiedzieć, co to są kwiaty. Jak wygubimy pszczoły, to nie będzie i kwiatów.Więc wdzięczna jestem, że żyję w świecie, gdze jeszcze są pszczoły i kwiaty.

Continue reading “Kwiaty majowe, czyli za co jestem wdzięczna”

Frauenblick auf Palermo

Monika Wrzosek-Müller

Palermo hat mich überwältigt

Palermo hat mich überwältigt; es ist genau die Art von Stadt, die ich liebe. Um jede Ecke wartet etwas Neues und ganz anderes, skurriles und außergewöhnliches. So viele Kulturen haben hier ihre Spuren hinterlassen und man merkt das den Bauten und allen Hinterlassenschaften an; sie haben hier gut gelebt, sich wohl gefühlt. Auf jeden Fall die oberen Zehntausend. Es ist wahrscheinlich das Entscheidende, warum die Stadt dich mit einem warmen Lächeln empfängt, trotz aller Unzulänglichkeiten, und es liegt nicht nur am Klima. All die Eroberer wohnten hier gerne: Phönizier, Griechen, Römer, Araber-Sarazenen, Spanier, Franzosen – und die eigentliche Bevölkerung, wer waren die eigentlich?

Continue reading “Frauenblick auf Palermo”