Ludzie z Facebooka

Ewa Maria Slaska Spotkania w sieci Nikt z nas nie zastanawia się już zapewne nad tym, co naprawdę znaczy angielska nazwa Facebook - twarzoksiążka. Facebook to Facebook. Tymczasem, podobnie jak w autentycznych twarzoksiążkach, tak i na facebooku tak naprawdę wcale (a w każdym razie mniej) nie chodzi o twarz osoby, a bardziej o to, co… Continue reading Ludzie z Facebooka

19 stycznia 1888 roku

Lech Milewski Conrad w Australii Osoba, którą zatrudniłem, to Mr Conrad Korzeniowski, posiadający uprawnienia kapitana statku. Ma dobre referencje z kilku statków, na których wypłynął z tego portu. Ustaliliśmy wynagrodzenie £ 14 na miesiąc licząc od dnia przyjazdu do Bangkoku. Na statku ma mieć zapewnione wyżywienie i wszelkie potrzebne przybory nawigacyjne. Jego przejazd z Singapuru… Continue reading 19 stycznia 1888 roku

Reblog z siebie samej (2)

Lato, komputery szczerzą zęby, jak się do nich podchodzi, do internetu droga długa i wyboista (dosłownie - ale za to pełna grzybów), autorzy, naprawdę, po prostu leniwi, choć niektórzy używają na określenie swego lenistwa wyrafinowanych sformułowań w stylu - źródło inwencji przypominać ma wyschniętą kuciapkę! - a tu człowiek nieprzezorny czyli ja, nie przygotował sią… Continue reading Reblog z siebie samej (2)

Kolejne lektury sprzed lat

Lech Milewski Dutch doll looking face Pod koniec 1934 roku Australia spodziewała się wizyty niebezpiecznego osobnika. To były jeszcze czasy gdy chętnie proszono o radę Wielką Brytanię. Oto rezultat - depesza otrzymana od oficera brytyjskiego wywiadu o pseudonimie Snuffbox: October 12th. Referring to your telegram October 11th. Egon Erwin Kisch, Czechoslovak, born Prague April 29th,… Continue reading Kolejne lektury sprzed lat

Każdy umiera w samotności

Lech Milewski Samotna śmierć Hansa Fallady Listonosz Ewa Kluge wchodzi powoli po stopniach schodów domu przy ulicy Jabłońskiego 55. Wchodzi powoli nie tylko dlatego, że jest zmęczona obchodem, ale również dlatego, że ma w torbie jeden z takich listów, których nienawidzi oddawać. I właśnie o dwa piętra wyżej musi za chwilę oddać ten list Quanglom...… Continue reading Każdy umiera w samotności

Pocztówki z Wilna

 Andrzej Rejman Wśród pocztówek znalezionych w archiwach rodzinnych jest jedna szczególnie ładna, bo z otwierającą się harmonijką widoczków... Pocztówka pochodzi z lat trzydziestych i wysłana została 8 grudnia 1937 roku z Dukszt do Warszawy. Potem nie było już tak pięknie, pocztówkowo, Wilno było miastem równie mocno dotkniętym skutkami wojny, co reszta kraju, a może nawet… Continue reading Pocztówki z Wilna

Reblog: Między Łodzią, Berlinem a Wenecją…

Wojciech Drozdek Krance... Szybko, po deszczu, nim słońce zajdzie, szurając po skwerze, gdzie jeszcze nie uprzątnięto wszystkich liści... gnijących już, ale o jakże bliskim mi zapachu wycieczek z Ojcem... Trzynastką? ...przez Bałucki Rynek? ...do Łagiewnik. Tam, na tarasie starej drewnianej willi, opatuleni w koce piliśmy z Bratem herbatę. W pokoju, za szybą na szarym ekranie… Continue reading Reblog: Między Łodzią, Berlinem a Wenecją…

Kresy. Powiązania.

Andrzej Rejman Sięgnąłem głębiej do archiwów rodzinnych. Znalazłem dokument, a właściwie tłumaczenie dokumentu oryginalnego z 1895 roku z którego wynika, że babcia moja, Małgorzata (później Doktorowicz-Hrebnicka) została usynowiona (adoptowana) przez małżeństwo Julię i Gabriela Rodziewiczów - właśnie w 1895 roku, gdy miała niecałe 6 lat. Z dokumentu wynika także, że ojcem chrzestnym Małgorzaty był Marcin… Continue reading Kresy. Powiązania.

Ludzie w metrze

Ewa Maria Slaska Znowu o metrze... Tym razem berlińskim. Metrem jeżdżę zawsze, bo Czytelnicy już się pewnie zorientowali, że nie mam prawa jazdy, ale dawniej uważałam metro za połączenie środka komunikacji i czytelni, a ostatnio nie mam ochoty czytać i wolę patrzeć na ludzi. Z tego patrzenia nic nie wynika, nie mogę na podstawie anegdotek… Continue reading Ludzie w metrze

Tybet Ewy W.

Siedzieliśmy w kilka osób we włoskiej restauracji, typowe zajęcie berlińczyków i ich gości ze świata. Idzie się "do Włocha" na kolację i plecie trzy po trzy, trochę o polityce (nie, no coś ty, żadnej wojny nie będzie), trochę o sztuce (widziałaś nowego Ai Weiwei, super!), trochę o pogodzie (zimno). To raczej MY, ludzie stąd, niż ONI,… Continue reading Tybet Ewy W.