Wyobraź sobie

Teresa Rudolf

***

Życie czyjeś, jakże często
kwiatem przebijającym 
beton, 
skup się uważnie;
słychać cichutkie pękanie,

a i też 
pierwszy 
szept
kwiatu…

***

Powietrze wibrujące 
w błyskach słońca,
w świetle księżyca,
niesie niewidzialne 
ślady całego świata…

kurz wielkich bloków,
gotowanych latem ulic,
też niesionych wiatrem
pyłki roślin lub insektów,
głosy miłości i nienawiści. 

***

Wyobraź sobie;
Twój cień
nagle buntuje się,
i odchodzi
w swoją stronę….

Zaczyna swe życie
niezależne od ciebie,
już nie chce być twym
negatywem, bez koloru,
niosącym wasz plecak…

pełen chaosu, ciężaru,
a zanim gdzieś odejdzie, 
oddzieli “ziarno od plew”,

czy chcesz też zobaczyć,
co tam w dwójkę macie?
Wyobraź sobie,
twój cień zniknie
z twym plecakiem, 

a ty nie wiesz 
co w nim, 
czy to kamienie, 
czy perły,
a… czego więcej?

4 thoughts on “Wyobraź sobie

  1. Tereso. Co mi pięknego zrobiłaś? Poruszyłaś moje serce., ono naprawdę się we mnie poruszyło. Na Boga – poczułam drganie, takie dobre ukłucie, tak było w istocie, jakby Twoje słowa same w sobie miały nie tylko zapis myśli ale własną energię, którą można zmierzyć tylko sercem. (tink tank serca? ). To nie są zwykłe słowa. To wzmacniacze energii. Pani serce musi być z najczystszego kryształu, bo dziś już mało kto pisze tak, by poruszyć duszę, by wejść do jądra tak, jak zrobiłaś to ze mną. Dziękuję za te poruszenia i czekam na nowe. Skopiowałam je sobie na pamiątkę – niech będą ze mną. Może je gdzieś kiedyś przeczytam? Pozdrawiam Tereso i weny życzę, chociaż czyste serca nie potrzebują weny. Czyste serca piszą PRAWDĘ.

    p.s Tereso. Ponoć w takim momentach poruszenia, kiedy odczuwa się drganie wewnątrz siebie, to Kosmos odpowiada na życzenia, a mam takie niematerialne zresztą. Tak bywa nie raz na koncertach, kiedy muzyka “dotyka” tak jak dziś Twoje słowa. Wiesz czego mi brakowało – wybranej przez Ciebie muzyki ale to nic. Włączyłam sobie Ennio Morricone jako podkład.

  2. Dzień dobry Lucy!

    Nawet nie wiesz,  jak bardzo mnie ucieszyłaś Twym komentarzem, jesteś niezwykle motywującą koleżanką, dbasz o nas autorach w ogóle, a o mnie czasem szczególnie. Dziękuję! 😅

    Nie dziwię się, że lubisz muzykę E.Morricone, podobnie jak i ja, ale J.Gurevish urzekł mnie tym razem tą spokojną grą na gitarze, właśnie na…betonowych  schodach.

    Pozdrawiam serdecznie, dobrego dnia….

  3. Sądzę Lucy, że masz rację – piękna poezja ma niezwykłą moc poruszania serca i duszy. Ta moc prowadzi do wywoływania głębokich emocji – radość, wzruszenie, nie wspominając o łzach. Te słowa  poezji zapadają w pamięć i trafiają do serca. Masz rację, iż Teresy wpisy często oparte są na nostalgii, miłości i refleksji nad życiem z odpowiednim rytmem melodi i harmonią słów nasyconych miłością, tęsknotą, żalem czy radością, które mają duży wpływ na stan emocjonalny – popieram kopiować te ulotne momenty miłości, smutku jak również zachwytu światem, by w dowolnej chwili poczuć klimat czyt. synchronizować pracę serca, regulować oddech czy koić samotność w trudnych chwilach!

Leave a comment