sztuka
Holenderskie wiatraki
Ewa Maria Slaska
Gdy jakiś czas temu, z tęsknoty za Don Kichotem i Baratarią, opublikowałam wpis właściwie bez słów, gdzie były tylko wiatraki, Monika Wrzosek-Müller, natychmiast powiedziała:
– Idź na wystawę Wolken und Licht do Muzeum Barberini w Poczdamie, tam jest pełno wiatraków.
Pod koniec września wreszcie tam dotarłam. Wystawa nazywa się Chmury i światło i jest zachwycająca. Wiem, że porządny krytyk sztuki nie używa takich słów, bo nie ma mówić, że coś jest ładne, ma mówić coś innego, a czytelnik ma z tego czegoś innego zrozumieć, że to, co obejrzy, będzie ładne. A może nawet nie “ładne”, bo to pojęcie drobnomieszczańskie i spostponowane, tylko “interesujące”, “dające do myślenia” i dostarczające “wartościowych przeżyć estetycznych”.
Continue reading “Holenderskie wiatraki”Das reine Land

Theaterperformance nach Motiven des Romans „Letzte Geschichten“ von Olga Tokarczuk
Regie: Elzbieta Bednarska
Premiere am Freitag, den 22. September 2023 | 20 Uhr
Continue reading “Das reine Land”A(n)namorphosis
Katarzyna Mazur
Schrieb:
Liebe Freund*innen, Kolleg*innen und Bekannte,
ich möchte Euch ganz herzlich zur der Eröffnung meiner Ausstellung A(n)namorphosis einladen!
Wann? Diesen Freitag, den 22.09.2023 19 Uhr

Opening:
22.09.2023 at 7pm
Talk with Katarzyna Mazur and Sara-Lena Maierhofer
Exhibition until 27.10.2023
Only by appointment: info@kominek-gallery.com
Wo? Kominek Gallery, Berlin Prenzlauer Berg
Immanuelkirch Str. 25
10405 Berlin
Hommage á Jan Buk 2
Lidia Głuchowska
FILM “Hommage à Jan Buck (II)”
Cottbus/Chóśebuz
Am Freitag, den 25.08.2023 fand in der Kunsthalle Lausitz in Cottbus die Finissage der Ausstellungen aus der Reihen „Alles ist eine Landschaft. Der sorbische Maler Jan Buck“ und „Hommage à Jan Buck (II)“ – „Wir haben den Ort gesehen“ und „Nach der Kohle … – Landschaften und Gesichter der Lausitz“ statt, über die wir bereits geschrieben haben.
Anlässlich der Finissage veröffentlichen wir einen Film, der einen Einblick in die wichtigsten Ereignisse des ganztägigen „Deutsch-wendisch/sorbisch-polnischen Festtags – Begegnung und Dialog“ anlässlich der Eröffnung der genannten Ausstellungen am 2.06.2023 im Wendischen Museum/Serbski Muzej, in der Stadt und in der Kunsthalle Lausitz gibt, der auch Teil des Projektes des Instituts für Visuelle Künste der Universität Zielona Góra „Hommage à Jan Buck (II)“ unter der wissenschaftlichen Leitung von Dr. Lidia Głuchowska bildet.
Continue reading “Hommage á Jan Buk 2”Could it be true? Is it true?
I am calm. Am I?
Somebody sent me that picture with an explanation:
This image was created by a Japanese neurologist.
It stays still when you are calm. It begins to move when you experience a slight amount of pressure. It moves like a carousel when under a great deal of stress.
How are you doing?
And that picture stays calm, so it means, that I am calm.
Click HERE
It is Yurij Perepadia’s art. And the picture turns!

So it cann’t be true: I am not calm! 🙂
And the explanation above is a pure fantasy product.
Mały, mały świat
Ewa Maria Slaska (i Viator)
Viator znalazł i sfotografował, ale odmówił napisania czegokolwiek. Szkoda, ale cóż ja biedna Adminka na to poradzę?
Rzecz została znaleziona w wiosce Siodło, jakieś 2-3 kilometry od Kunic, a to z kolei jest dzielnica miast(eczk)a… ach mniejsza, niech anonimy pozostają anonimowe również geograficznie.
W małej starej wiosce zwanej Siodło, w której mieszka zaledwie 200 osób, powstało najpierw okno do nieistniejącego świata…

Wioska jest stara, została założona pod koniec XII wieku. Mieszkali tu Łużyczanie. A teraz na drzwiach wiejskiej stodoły w małej starej wsi, powstało miasteczko, kocie i psie…



Obok stodolna łąka pełna motyli…


Motyle zamieszkały również u…

A potem pojawił się domek krasnoludków – ziemnych ludków w korzeniach i pniu starego drzewa, a może zresztą pojawiły się najpierw krasnoludki, potem motyle, a potem dopiero koty – kto to wie, jak powstają małe, małe magiczne światy:


No i patrzcie, moi kochani, krasnoludki jeżdżą na rowerze!

Jan Buck Hommage
Lidia Głuchowska
for English & Polski scroll down / zeskroluj

FILM „Hommage an Jan Buck (II): Nach der Kohle… Gesichter und Landschaften der Lausitz“
Fotoausstellung, Symposium und Exkursion
Noch bis zum 27.08.2023 ist in der Alten Segeltuchfabrik/ Stara płachtowa gótnica in Cottbus/ Chósebuz die Fotoausstellung „Nach Kohle… Gesichter und Landschaften der Lausitz“ mit Werken von Frank Höhler, Thomas Kläber, Jürgen Matschie/ Maćij und Carla Pohl zu sehen.
Organisiert wurde sie im Rahmen des Projektes „Hommage à Jan Buck“ (II) unter der wissenschaftlichen Leitung von Dr. Lidia Głuchowska vom Institut für Visuelle Künste der Universität Zielona Góra, als zweite – nach der Ausstellung „Hommage an Jan Buck (II): Wir haben den Ort gesehen“. Den Film zu der letzteren haben wir am 9. Juli 2023 präsentiert.
W mieszkaniach u artystów
Karolina Kot-Simon
Paryskie atelier Tamary Łempickiej jako emblematyczny przykład francuskiego modernizmu.
Malarstwo Tamary Łempickiej doczekało się w Lublinie dużej wystawy, która wzbudziła spore zainteresowanie zwiedzających, co było sporym zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że twórczość tej artystki była w Polsce mało znana. Wystawa stała się okazją do wypełnienia tej luki oraz do przypomnienia barwnego życia oraz błyskotliwej kariery malarki, która największe sukcesy odnosiła w przedwojennym Paryżu. Łempicką już dawno temu okrzyknięto „królową Art déco” i również w Polsce jest w ten sposób postrzegana. Ta etykietka stanowi jednak spore uproszczenie, nie ulega bowiem wątpliwości, że jej estetyczne poszukiwania pozwalały na swobodne poruszanie się pośród odmiennych – a nawet antagonistycznych – tendencji. Obrazy Tamary Łempickiej z charakterystycznymi opływowymi liniami, metaliczną kolorystyką czy skłonnością do luksusu bezsprzecznie nawiązywały do „Arts décoratifs”, chociaż ten styl objawił się bardziej w architekturze i rzemiośle niż w malarstwie. Nie sposób jednak nie zauważyć, że w pewnym momencie zbliżyła się ona do grona artystów świadomie zrywających z tą konwencją.
Wszystko zaczęło się w 1929 roku kiedy Łempicka kupiła mieszkanie-pracownię przy ulicy Méchain, w nowej kamienicy wybudowanej według projektu Roberta Mallet-Stevensa. Ten wizjonerski architekt – pionier francuskiego modernizmu – był już wtedy twórcą kilku ateliers d’artiste dla paryskiej bohemy. Największą sławę przyniosła mu jednak kubistyczna willa w Heyres, własność nietuzinkowej pary arystokratów de Noailles, którzy w przedwojennej Francji sprawowali mecenat nad awangardowymi ruchami artystycznymi. Przed przeprowadzką na ulicę Méchain, Tamara Łempicka mieszkała w eleganckiej, mieszczańskiej szesnastej dzielnicy. Jej ówczesne mieszkanie – w stylu późnego Haussemanna – posiadało (co dokumentują fotografie Lartigue’a,) wszelkie cechy dziewiętnastowiecznej estetyki: amfiladę, stiuki, boazerie i marmurowe kominki. Z perspektywy czasu przeprowadzka artystki do nowego atelier w budynku Mallet-Stevensa jawi się zatem jako świadomy akt twórczy. Wpisując się w nurt modernizmu Łempicka symbolicznie rozpoczynała nową erę. Wybór miejsca nie był kwestią przypadku. Za spiritus movens całego przedsięwzięcia możemy uznać siostrę Tamary Adriannę Górską-de Montaut, jedną z pierwszych kobiet architektów we Francji. W 1929 roku wstąpiła ona do nowo założonego Związku Artystów Współczesnych (UAM). Powstanie tego stowarzyszenia była ostrą reakcją na estetykę Art déco, którą twórcy awangardowi, z Mallet-Stevensem na czele, uważali za nazbyt konserwatywną, luksusową i nie potrafiącą sprostać wymogom współczesności. Awangardowe credo UAM głosiło syntezę sztuki i rzemiosła, a jego wyznawcy przedkładali funkcjonalność nad aspekt dekoracyjny. Zaczęto promować formy uproszczone i stosować nowatorskie materiały, wyraźnie nawiązując do niemieckiego Bauhausu czy holenderskiego De Stijl.
Nad projektem budynku przy ulicy Méchain pracował kolektyw artystów i rzemieślników podzielających awangardową koncepcję dzieła globalnego. Budynek został zbudowany na planie litery L i składał się z dwóch skrzydeł o różnej wysokości połączonych centralną wieżą z klatką schodową. Charakterystycznymi elementami były duże, narożne okna, tarasy na dachu i gładkie, białe fasady poprzecinane przeszklonymi wykuszami. Wnęki, parapety i balustrady nadawały lekkości kubistycznej formie. Wewnątrz znajdowało się 12 mieszkań i dwie dwupoziomowe pracownie malarskie. Klatkę schodową oświetlał wertykalny witraż skonstruowany z przemysłowego szkła – dzieło z pracowni Louisa Barilleta – kręte schody zdobiła mozaika z czarnych kafelków a stopnie były wyłożone dywanem w geometryczne wzory projektu Mallet-Stevensa. Jean Prouvé zaprojektował przeszklone drzwi wejściowe z kutego żelaza a André Salomon opracował nowatorski system oświetlenia. Wszystkie elementy drewniane były wykonane z modnego wówczas mahoniu.
Wystrój wnętrza był logiczną kontynuacją architektonicznej koncepcji i stylu Mallet-Stevensa . Atelier o powierzchni 152 m2 składało się z dwóch poziomów. W czasach Łempickiej na dole znajdowała się wysoka na 6 metrów pracownia, sypialnia-gabinet i dwie łazienki. Na antresoli umieszczono palarnię-bibliotekę, dwie dodatkowe sypialnie, kuchnię oraz dwie kabiny prysznicowe. Mieszkanie posiadało również służbówkę i tarasy o powierzchni 16 i 22 metrów. Ogromne okno pracowni zdobiły geometryczne witraże. Charakterystycznymi elementami wyposażenia były kolumny i piedestały do eksponowania dzieł sztuki, wysokie lustra i specjalnie kinkiety, które grą świateł podkreślały teatralne efekty. Adrianna Górska była autorką drzwi ze szkła i chromowanych tub, metalowego wieszaka na okrycia oraz balustrady schodów wiodących na antresolę. Dziełem Górskiej były również meble z polskiego orzecha w palarni-bibliotece, bar, stołki oraz fotele o brązowej tapicerce z tkanymi na biało inicjałami Łempickiej (zachowały się do naszych czasów i kilka lat temu zostały sprzedane na aukcji). Jednakże modernistyczny styl i charakter nadawały wnętrzu materiały takie jak szkło, nikiel i chrom, co było wyraźnym odwrotem od szlachetnego drewna wysmakowanych mebli Art déco. Niektóre projekty Górskiej były rezultatem tych nowatorskich rozwiązań np. fotel w pracowni wykonany z chromowanego metalu oraz krzesła w błękitnej sypialni. Artykuł autorstwa Georgesa Remona opublikowany w 1931 roku w piśmie Mobilier et Décoration szczegółowo opisał styl mieszkania Łempickiej a liczne (niestety czarno-białe) zdjęcia Gravota dowodzą, że przy meblowaniu i dekorowaniu, poza wspomnianą już Górską, zwrócono się do innych awangardowych twórców tamtych czasów. W wielofunkcyjnej pracowni malarskiej, gdzie urządzono również jadalnię, stał stół i metalowe krzesła „Sandows” autorstwa René Herbsta oraz duża lampa podłogowa (model nr 15) z atelier – powracającego obecnie do mody – Jeana Perzela. W części służącej za buduar stał szklany, okrągły stoliki projektu Djo-Bourjois oraz postumentem z pracowni D.I.M (sygnatura René Jouberta i Philippe’a Petita) naśladujący linie kaloryfera. Na oświetlonej kolumnie królowało dzieło braci Martelów, konstrukcja z cynku będąca repliką ich Lwa z Belfortu. Mieszkanie zdobiły również parawany oraz dzieła innych artystów, w tym rzeźba z brązu Chany Orloff. Na toaletce w sypialni Łempicka eksponowała dekoracyjne przybory toaletowe ze srebra, laki i szylkretu, wyrób modnej pracowni złotniczej Têtard Frères.
Artykuł Remona podkreślał, że pomiędzy artystką a jej atelier nastąpiła swoista symbioza. Sztuka Łempickiej niewątpliwie ucieleśniała ducha epoki a awangardowy wystrój mieszkania, ascetyczna elegancja i modernistyczne wizjonerstwo podkreślały przynależność do nowej estetyki. Mimo, że – śladem innych artystek swojego pokolenia –Łempicka wystawiała prace w salonie FAM (Société des Femmes Artistes Modernes), jej własna pracownia była przestrzenią, w której inscenizowała swoją sztukę i swoje życie prywatne. Atelier stało się od początku miejscem modnym, inspirując ówczesną prasę a nawet kino. Po reportażu w Mobilier et Décoration, w grudniu 1932 roku czasopismo Notre temps poświęciło Łempickiej obszerny artykuł, opisując wystawne przyjęcia urządzane przez malarkę dla paryskiej „cafe society”, artystów, bogatych klientów a nawet kobiet z półświatka. Mieszkanie przy ulicu Méchain porównywano do platynowej fryzury o opływowych liniach, co było odwołaniem do postaci z jej portretów oraz do stylistyki hollywoodzkiego filmu. Łempicka już wtedy rozumiała siłę oddziaływania reklamy i korzystała z niej przy konstruowaniu wizerunku piewczyni nowoczesności. Na początku lat trzydziestych ukazała się w dwóch kronikach filmowych wytwórni Pathé. W krótkej impresji pod tytułem Un bel atelier moderne pracowała przy sztalugach, pozując na tle awangardowego wnętrza pracowni.
Jakie były dalsze losy atelier Tamary Łempickiej? Modernistyczna wizja wnętrza zaprojektowana przez artystów UAM odeszła razem ze swoją epoką, podobnie jak na dekady przygasła sława samej artystki. Przed wybuchem II wojny światowej Łempicka wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, ale od lat pięćdziesiątych sporadycznie odwiedzała paryską pracownię. Wystrój uległ jednak radykalnemu przeobrażeniu. W 1956 roku artykuł w ilustrowanym piśmie Art et Décoration nazwał mieszkanie „eklektycznym”, co wskazywało na zmianę stylu. Na gładkich, niegdyś surowych ścianach, pojawiły się weneckie stiuki, a chrom, nikiel i szkło awangardowych mebli zastąpiły rokokowe stoły, intarsjowane sekretarzyki i fotele z czasów Drugiego Cesarstwa. Na miejscu konstrukcji z cynku braci Martelów stanęły rzeźby sakralne. Owa zmiana decorum odzwierciedlała ewolucję gustów i zainteresowań artystki oraz przemijanie mód i tendencji w sztuce użytkowej. Obecnie jesteśmy świadkami wielkiego powrotu do funkcjonalnego modernizmu i przedwojenne atelier Tamary Łempickiej – dzieło najświetniejszych przedstawicieli tego stylu – ponownie inspiruje. Niestety, jako własność prywatna nie jest udostępniane do zwiedzania. Pozostały zdjęcia…
Bibliografia:
1. Georges Remon „Architecture moderne: l’Atelier de Mme de Lempicka” w: Mobilier & Décoration, styczeń 1931, str. 1-9, 15 fotografie Gravota
2. Gioia Mori, Tamara de Lempicka – La Reine de l’Art déco, Skira 2013,autorka cytuje artykuł Darnetala w: Notre Temps, grudzień 1932
3. Boris J. Lacroix, „Tamara de Lempicka ou la femme installée par le peintre” w: Art et Décoration, grudzień 1956.
4. Louise Campbell, “Un Bel Atelier moderne”: the Montparnasse artist at home” w: Desgning the French interior: the modern home and mass media, wyd. A. Lasc, G. Downey and M. Taylor, London: Bloomsbury Academic, 2015, str. 17
5. Axelle Corty „Tamara de Lempicka, une pionnière du star system” w: Connaissance des Art, 16.05. 2020.
6. Film, Un bel atelier moderne, Pathé studio, 1932 r, 1’30

Widok na pracownię z antresoli, wygląd współczesny

Rozsuwany witraż dzielący pracownię

Bar – wygląd współczesny

Klatka schodowa z dywanem projektu Mallet-Stevensa

Pracownia- Postument projektu DIM z rzeźbą braci Martelów, szklany stolik Djo-Bourjois, na ścianie charakterystyczne wykusze okienne, lata 30. XX w.

Biblioteka- fotele projektu Adrienne Górskiej z monogramem Łempickiej

Pracownia – widok na schody i antresolę, na sztalugach jeden z portretów malowanych przez artystkę, na pierwszym planie stół i krzesła z chromowanej stali projektu Herbsta
