I Was Swimming Naked in the Persian Gulf

Ewa Maria Slaska

I Was Swimming Naked in the Persian Gulf / Pływałam nago w Zatoce Perskiej

Sepidar Niroomand to artystka, jak sama to określiła, wizualna. Pochodzi z Teheranu / Iran/, od roku 2022 mieszka w Berlinie. Zaczęła studia inżynierii elektronicznej, które ukończyła licencjatem w roku 2008. Potem jednak zmieniła swoje życie i rozpoczęła intensywne studia sztuki. Dyplom z rzeźby i projektowania uzyskała w roku 2017 na Uniwersytecie w Teheranie. Uprawia malarstwo, rzeźbę, instalację, rysunek i grafikę. Po przyjeździe do Berlina podjęła studia na Weißensee Academy of Art, które ukończyła dyplomem z rzeźby w roku 2025. Wciąż jeszcze się tam uczy, tym razem jako uczennica swojej mistrzyni. Wykonuje rzeźby, obrazy, instalacje, rysunki i druki, badając pamięć, uczucia, sny, miłość, zbiorową żałobę i kulturę oporu, poprzez praktyki oparte na ciele i materialności.

Wczesne poszukiwania artystyczne Sepidar koncentrowały się na postaci ludzkiej – zwłaszcza anatomii i portrecie – a ukształtowane zostały przez doświadczenia zdobyte w teherańskich undergroundowych środowiskach modelek.

Sepidar jest zaangażowaną aktywistką na rzecz budowania świadomości społecznej i politycznej, wykorzystuje ekspresję twórczą jako platformę do pogłębiania dialogu, podważania norm i nawiązywania więzi.

Każda moja praca, mówi Sepidar, jest świadectwem moich pasji i pragnień, projekcją mojej historii, moich nadzei i moich marzeń, zapisem moich doświadczeń i wyobrażeń. Moje prace są opowieścią o złożoności ludzkiego doświadczenia, zwłaszcza tego związanego z dorastaniem w kobiecym ciele w systemie, który zaprzecza, ukrywa i wymazuje jego istnienie. Ciało kobiety w myzoginicznym systemie opresji w swojej istocie jest codziennym protestem, a jednocześnie świadectwem głębokiego związku z energią życiową. Moja sztuka jest moim lustrem, a zarazem moim oknem na świat, świat, który ja widzę przez okno, ale który przez to okno widzi również mnie.

Rysunki należące do cyklu prac zatytułowanego Pływałam nago w Zatoce Perskiej są ostatnią pracą artystki przed jej przeprowadzką do Berlina. Reszta cyklu powstała już w Niemczech. Cykl składa się z podwodnych rysunków tuszem na papierze, obrazów olejnych na płótnie, druków oraz tkanin – cienkich, muślinowych lub gazowych zasłon z tkanin bawełnianych i upiętych pod sufitem baldachimów, poruszanych wiatrem, wytwarzanym przez wiatraki i rotory skoordynowane za pomocą internetu z aktualną siłą wiatru nad Zatoką Perską. Tkaniny obciążone są glinianymi glazurowanymi na niebiesko przęślikami, zawieszonymi na cienkich sznurkach. Pod nimi artystka usypała niewielkie plaże ze śnieżnobiałej soli imitującej piasek, w którym odcisnęły się jej stopy.

Owiana wiatrem, naga, bosa, idzie przez plażę i wpływa do Zatoki Perskiej na desce surfingowej, na której ułożyła papier. Gdy deska i papier są już w wodzie, artystka wylewa na papier granatowy atrament i pozwala falom „namalować” obraz. Gdy obraz wyschnie, pojawią się w nim magiczne błyski, to zaschnięte ziarna soli morskiej.

O tym morskim procesie malowania Sepidar napisała piękny tekst, który tu załączam w oryginale (Tłumaczenie pod spodem):


Zrzuciłam ubranie, wzięłam niebieską deskę do pływania, przymocowałam do niej kartkę papieru i weszłam do morza z butelkami atramentu. Kartka leżała płasko na desce. Wylałam atrament i pozwoliłam falom zdecydować, co chcą zrobić. Najbardziej fascynujące było to, że gdy atrament wyschnął, na kartce pojawiły się maleńkie, lśniące punkciki soli. To było magiczne. Pływałam nago i malowałam w wodzie.

Może się to wydawać bardzo prostą czynnością, ale robiłam to na wyspie w Zatoce Perskiej, akwenie należącym do Iranu – kraju, w którym kobiety żyją ograniczone niezwykle restrykcyjnymi zasadami, gdzie nawet pokazanie włosów może prowadzić do przesłuchania przez władze. Jednocześnie nie zrobiłam tego w celu sformułowania jakiegokolwiek politycznego oświadczenia. Zrobiłam to, bo czułam się naturalnie, swobodnie i radośnie. A jednak pod tą radością krył się strach, ponieważ sam ten czyn był surowo zabroniony.

Czy to zabrzmi paradoksalnie, jeśli powiem, że to właśnie tam po raz pierwszy w życiu doświadczyłam całkowitej wolności. Wokół mnie był tylko jasny, ciepły błękit, strachu już nie było. Za każdym razem, gdy wracałam do Teheranu, odczuwałam głęboką tęsknotę za Zatoką Perską. To było niemal jak złamane serce.

Z biegiem czasu jednak to wspomnienie przekształciło się w sakrum radości. To miejsce, do którego nieustannie powracam, o którym medytuję i które odtwarzam.

Prezentowany tu cykl prac jest zarówno reakcją na to, co się wydarzyło w przestrzeni morza, jak i marzeniem o przyszłości, w której nikt nie może odmówić ciału jego fundamentalnego prawa do istnienia – nagiego lub w pełni ubranego. Od tego czasu cykl rysunków stworzonych w wodzie uległ rozszerzeniu o obrazy, druki i instalacje.

***

Wystawę Pływałam nago w Zatoce Perskiej obejrzeć można jeszcze dziś w Kunsthalle na Hamburger Platz w Berlinie od godziny 14 do 18 (dojazd do stacji kolejki Prenzlauer Allee, a potem cztery przystanki autobusem 156 do Hamburger Platz).

Rysunki malowane przez morze znajdują się w gablocie.

Leave a comment