Grudniowe wiersze

Mieczysław Węglewicz Prośba Jak się z lasem spotkałem blisko oko w oko to ukłoniłem się nisko i poprosiłem: Wasza Wysokość Drogi przyjacielu Lesie, i Ty Modrzewiu co się mienisz złotem Jest już wrzesień i na jesień wszyscy mamy ochotę Taką złotą Dlatego Lesie spraw jesień Niech brzozom ozłoci ręce Niech dęby zaczerwieni więcej Niech zrzuci… Continue reading Grudniowe wiersze

Valentine Day and Ash Wednesday

This year's Valentine Day coincides with Ash Wednesday - what a contradiction. Let me share with you a memory of a very strange Valentine Day. Polish version HERE. Lech Milewski At the beginning of February 1999 I flew from hot summer in Melbourne, Australia, to cold and wintry Minneapolis. My intention was to compete in… Continue reading Valentine Day and Ash Wednesday

Ubranie i śniadanie – wpis pozbierany

Julita Bielak i Ewa Maria Slaska Najpierw był mail od Julity, a w nim zdjęcie: Była to odpowiedź Julity na podawane przez Facebooka informacje o tym, że przez kilka dni brałam udział w obywatelskim marszu dla Aleppo. I taki podpis: Nie czapka, nie szalik, ale buty, jakie Ewa Maria założyła buty, jak nogi, jak stopy,… Continue reading Ubranie i śniadanie – wpis pozbierany

Reblog: Chwała mórz

Wiele lat temu, gdy mojemu Ojcu wręczano w Szczecinie nagrodę Chwały mórz, Ojciec poprosił mnie, żebym wygłosiła tak zwaną laudację. Nie lubię wygłaszać pochwał i chyba nawet nie umiem. Napisałam więc wiersz. Chyba się spodobał, bo był drukowany w różnych żeglarskich czasopismach. W styczniu 2012 roku (było zimno!) przypomniałam ten wiersz na blogu Jak udusić… Continue reading Reblog: Chwała mórz

pszpsz

Achtung: unten Kultureller Ratschlag von Johanna und Tanja auf Deutsch. To musiał być ciężki miesiąc, ten styczeń dwa lata temu. A jednak i z takich ciężkich miesięcy można się otrząsnąć... Honti point 8 stycznia 2011 chleb do szczęścia potrzebuje ust, nie masła. są światy, których mi nie możesz dać. - – - tęcza zagasła. mimo… Continue reading pszpsz

Zima

Dorota Cygan 7.00 – 7.30. Protokół myślowy z drogi do pracy Jakiż piękny ten puch. Każdy płatek wdzięczy się i tańczy, a wszystkie razem kładą się do stóp, by mogły miękko stąpać, dając poczucie maksymalnego komfortu. Birkenstock by tego lepiej nie wymyślił. A ta biel dookoła, sakralna cisza i odświętność! Ależ to potrafi ukoić. Gdyby… Continue reading Zima