O Murze inaczej

Lech Milewski Pociągiem przez mur W lutym 1969 roku jechałem pociągiem z Warszawy do Londynu przez Berlin, Frankfurt i Hoek van Holland. Przekroczenie granicy między bratnimi krajami (Polska, NRD) przerabiałem już kilka lat wcześniej. Jednak przeżyłem pewne zaskoczenie. Straż graniczna bardzo powierzchownie sprawdziła mój bagaż, jedyna rzecz, która ich zainteresowała to mój kalendarzyk, a raczej… Continue reading O Murze inaczej

Urodziny Ciotuchny

Wpis zbiorczy, przygotowany przez Lecha Milewskiego czyli Pharlapa. Dziękujemy! (jeszcze chcemy 🙂 ) Ewa Maria Gdy przeczytałam wezwanie Pharlapa, by napisać coś o Ciotuchnie, w moich myślach całkowicie znikąd pojawiło się słowo Wieliczka. Wieliczka. Ale dlaczego? Oczywiście byłam w Wieliczce, nawet dwa razy - jako młoda panna z Karusią czyli cioteczną babcią, a potem -… Continue reading Urodziny Ciotuchny

Księgi Jakubowe. Co napisaliśmy kilka lat temu?

Dwa nienowe, sprzed kilku lat, głosy o Księgach Jakubowych. Lecha Milewskiego i mój. Ciekawe, że oboje porównaliśmy tę powieść z inną, o dobre 130 lat starszą... Lech Milewski 1 września 2016 Przeczytałem Księgi Jakubowe - To jest nikwe detom rabe - droga do przepaści, ta Częstochowa,  ta Jasna Góra. To jest Brama Rzymska, przy której,… Continue reading Księgi Jakubowe. Co napisaliśmy kilka lat temu?

Rule Britannia

Lech Milewski Jedną z wymiernych korzyści zamieszkiwania w Australii jest możliwość wysłuchania w tutejszym radio transmisji z Promenade Concerts - Koncertów Promenadowych, organizowanych co roku w Anglii. Koncerty promenadowe - tak to kiedyś bywało - ludzie szli na spacer do parku, a tam przygrywała orkiestra. W Anglii było to bardzo popularne już od połowy XVIII… Continue reading Rule Britannia

Bóóle latającego gada

Lech Milewski Kilka dni temu znalazłem gdzieś link do deklamacji wierszy polskiego poety. W czołówce filmu podano, że jako podkład muzyczny wykorzystano "Muzykę D. Szostakowicza do filmu Gadfly". Przyznam, że mnie to nieco zdezorientowało. Skoro muzyka "D. Szostakowicza", to film musiał być radziecki. Dlaczego więc angielski tytuł? Dawno już nie byłem w Polsce i nie… Continue reading Bóóle latającego gada

Zmora w Berlinie

Lech Milewski Den kleinen, kleinen Tod, den stürb ich gerne, Am Abend tot, beim Licht der ersten Sterne,.... Irene Forbes-Mosse Trzy lata temu opublikowałem tu na blogu wpis o roboczym tytule Samotna śmierć Hansa Fallady - KLIK. Wydawało mi się, że temat zakończony, ale nie - stare przyjaźnie nie umierają. Na półce w bibliotece zauważyłem… Continue reading Zmora w Berlinie

Papież, ubogi Żyd Lejzor i szwedzka królowa

Od adminki: Sam nasz autor przyznaje, że spóźnił się z tym wpisem, bo nie tylko, że minął już tegoroczny karnawał, ale i Wielki Post za nami, i Wielkanoc katolicka, a nawet i prawosławna, i powodu nie ma już nijakiego, żeby ten post (jakież trafne słowo!) opublikować i chyba przyjdzie nam poczekać do przyszłego roku, ale… Continue reading Papież, ubogi Żyd Lejzor i szwedzka królowa

Barataria 107 Monsignor Quixote

Lech Milewski Monsignor Quixote, książka bardzo miłego mi autora - Grahama Greene'a Łatwo się domyślić, że jest to uwspółcześnione naśladownictwo dzieła hiszpańskiego mistrza, zacznę więc od szukania podobieństw. Miguel Cervantes po burzliwej karierze wojskowej, wspomnę tylko bitwę pod Lepanto, prowadził stateczne życie. Przez jakiś czas robił zakupy dla hiszpańskiej marynarki wojennej i to doprowadziło do… Continue reading Barataria 107 Monsignor Quixote

Muzyka cenniejsza niż złoto

Lech Milewski Zacznijmy od złota W Muzeum Australijskiej Demokracji w odległym 120 km od Melbourne Ballarat znajduje się replika złotego nugatu znalezionego w tej okolicy w 1858 roku. 68.98 kg czystego złota. Rok 1858, to już ósmy rok gorączki złota w okolicach Ballarat. Amatorów kopiących dołki przy użyciu łopat i kilofów zastąpiły zespoły wyposażone w… Continue reading Muzyka cenniejsza niż złoto

Alfred Tennyson, Bijcie dzikie dzwony

Ciąg dalszy z wczoraj Pisałam wczoraj o noworocznym poemacie Tennysona Dzikie dzwony, od wielu lat czytanym w Sylwestra w Szwecji w Muzeum Skansen. Chciałam znaleźć polskie tłumaczenie, ale mi się nie udało. Poprosiłam więc trzynaście osób, żeby zechciały go dla nas przetłumaczyć. Miała to być delikatna aluzja do tzw. Apostołów z Cambridge, elitarnego klubu dyskusyjnego,… Continue reading Alfred Tennyson, Bijcie dzikie dzwony