Uwaga FAKE!!!

Od czasu do czasu umieszczam tu teksty przygotowane przez Sztuczną Inteligencję (SI). Są czasem gorsze, czasem lepsze, ale czegoś takiego jak trzy teksty poniżej pani SI jeszcze nie wyprodukowała:

Anna Krenz napisała:

Napisz mi życiorys polskiej konspiratorki Ireny Bobowskiej z Poznania.

Irena Bobowska urodziła się 1 września 1909 roku w Poznaniu. Była córką nauczycieli, jej ojciec był dyrektorem jednej z poznańskich szkół. W czasie II wojny światowej Irena Bobowska była aktywną członkinią polskiej konspiracji.

W latach 1939-1940 pracowała w Szarych Szeregach, gdzie zajmowała się organizacją tajnego nauczania. Następnie działała w podziemnym ruchu oporu jako łączniczka i kurierka. W 1943 roku została aresztowana przez Niemców i osadzona w więzieniu. Przez kilka miesięcy była torturowana, jednak nie zdradziła żadnych informacji. W 1944 roku została przewieziona do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, gdzie pracowała w fabryce amunicji.

Po zakończeniu wojny Irena Bobowska powróciła do Poznania, gdzie zaangażowała się w odbudowę życia kulturalnego miasta. Była jednym z założycieli Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Poznaniu oraz dyrektorem artystycznym tamtejszego Teatru Polskiego. W 1967 roku została uhonorowana Nagrodą Miasta Poznania za zasługi w dziedzinie kultury.

Irena Bobowska zmarła 6 maja 1981 roku w Poznaniu. Została pochowana na Cmentarzu Junikowo w rodzinnym grobie. Dziś jej imię noszą ulice w kilku polskich miastach, m.in. w Poznaniu, Wrocławiu i Słupsku.

Nie, Irena Bobowska urodziła się w 1920 roku w Poznaniu i została zamordowana w Berlinie w 1942 roku.

Przepraszam za moje nieścisłości w poprzedniej odpowiedzi. Faktycznie, Irena Bobowska urodziła się 11 lutego 1920 roku w Poznaniu i była jedną z najmłodszych konspiracyjnych bohaterek z czasów II wojny światowej.

W czasie wojny działała w organizacji “Kryska”, która zajmowała się kolportażem prasy podziemnej oraz organizowaniem pomocy dla więźniów politycznych. Była również jednym z liderów Organizacji Małego Sabotażu “Wawer” na terenie Poznania.

W 1942 roku Irena Bobowska została aresztowana przez Gestapo i osadzona w więzieniu w Berlinie. Tam była torturowana, jednak nie zdradziła żadnych informacji. Niestety, 18 lipca 1942 roku została stracona przez Niemców w wieku zaledwie 22 lat.

Irena Bobowska była bohaterką walki o wolną Polskę i jest symbolem młodych ludzi, którzy poświęcili swoje życie dla sprawy narodowej. Dziś jej imię nosi m.in. Szkoła Podstawowa nr 64 w Poznaniu.

To również nie ta biografia. Znajdź właściwą.

Przepraszam za pomyłki. Poniżej przedstawiam właściwą biografię Ireny Bobowskiej:

Irena Bobowska urodziła się 1 września 1918 roku w Poznaniu, jako najmłodsza z ośmiorga dzieci. W czasie II wojny światowej była członkiem konspiracji i działała w Armii Krajowej na terenie Poznania.

W 1942 roku, wraz z mężem Czesławem Bobowskim, zaangażowała się w organizację ucieczki z więzienia na Młyńskiej w Poznaniu, gdzie przetrzymywani byli więźniowie polityczni. Plan ucieczki nie powiódł się, a Irena Bobowska i jej mąż zostali aresztowani przez Gestapo.

Po aresztowaniu Irena Bobowska była torturowana przez niemieckie służby, jednak nie zdradziła żadnych informacji. W styczniu 1943 roku została przewieziona do niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, gdzie pracowała w fabryce amunicji.

W Ravensbrück Irena Bobowska była jednym z liderów ruchu oporu i organizowała tajne nauczanie dla innych więźniarek. W kwietniu 1945 roku została ewakuowana wraz z innymi więźniarkami z obozu i udało jej się przeżyć wojnę.

Po wojnie Irena Bobowska powróciła do Poznania i zaangażowała się w odbudowę miasta. Była m.in. wiceprezesem Zarządu Głównego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację oraz członkiem Rady Krajowej tej organizacji. W 1946 roku złożyła egzamin maturalny i podjęła studia z zakresu filologii polskiej na Uniwersytecie Poznańskim.

Irena Bobowska zmarła nagle 27 listopada 1946 roku w Poznaniu. Miała zaledwie 28 lat. Jej śmierć była tragicznym wypadkiem – spadła z okna swojego mieszkania na czwartym piętrze. Część osób uważa, że był to jednak zamach.

Irena Bobowska była jedną z najmłodszych bohaterek polskiej konspiracji i jedną z najwybitniejszych działaczek Armii Krajowej w Wielkopolsce. Dziś jest patronką ulic i szkół w Poznaniu, a także jedną z głównych postaci upamiętnionych w Muzeum Martyrologii Wielkopolan w Poznaniu.

Don Kichot w Amsterdamie

Ela Kargol

Chciałam zrobić admince przyjemność, sobie zresztą też, bo odkąd poznałam Ewę, niepoprawną Donkiszotkę, sama się nią po trochu stałam i ciągle szukam, jak nie Don Kichota, to Baratarii.
Pod koniec marca pojechaliśmy do Amsterdamu, rodzinnie. Plan zwiedzania był dość napięty, choć nie uwzględniał hitu sezonu czyli wystawy Vermeera.

Skoro już nie obejrzałam Vermeera, nie pojechałam do Delftu, miasta narodzin i śmierci artysty (to akurat było w planie, a odnośnie deklinacji, to podobno ma tak być – do Delftu – choć ja napisałabym do Delft), pomyślałam, że do widoku amsterdamskich wiatraków przydałby się Don Kichot lub jego brak.

Continue reading “Don Kichot w Amsterdamie”

Was nun der kleine Mensch,

wo kriegst Du deine Energie?

Zugeschickt von Christine Ziegler. Danke!

Vor weniger als einer Woche hat Deutschland seine letzten drei Kernkraftwerke endgültig abgeschaltet. Die Befürworter des Atomausstiegs triumphieren, die Grünen, die einst mit dieser Politik an die Macht kamen, sind dort angekommen, wo sie schon immer hinwollten. Vor wenigen Jahren endete in Deutschland vor unseren Augen das Zeitalter des Kohlebergbaus, am 15. April 2023 endete das Zeitalter des Atoms.
Kassandras aller Art raufen sich die Haare, junge Leute, die an Bill Gates glauben, behaupten, die Politik sei hoffnungslos rückständig, und die einst so wahren und tragenden Parolen, die den Atomausstieg forderten, seien schlicht überholt, und die heutigen Technologien hätten die Phantasie der SF-Autoren längst überholt.
Die Rettung der Welt liegt in einem netten kleinen Atomkraftwerk, das fast Taschenformat hat. Und dass es keinen Sinn macht, auf die im Atom enthaltene Energie zu verzichten, man muss sie nur anders nutzen.

Ist das wirklich so?
Hier eine mögliche Antwort. Die lautet NEIN.
Nein, wir können es nicht schaffen, wir werden es nicht schaffen, wir werden es nicht bekommen, wir werden es nicht bauen, wir werden nicht genug Quellen haben und wir werden die schwieriegste Hindernis nicht abschaffen … die Bürokratie!
Ha.

So?

Und was nun?

Erneubare Energien! So soll die Antwort sein! Dort sollen wir hin.

Ist es so?

Und was denkt Ihr?

Don Quixote and Proust: A Horror Film

Konrad

I asked artificial intelligence (chatGPT) to create a film screenplay. Here is our conversation (all images were generated by another AI – Stable Diffusion):

Me: Develop a movie synopsis for a horror film about Marcel Proust and Don Quixote in this format:

TITLE:
Tagline:
Key characters:
Protagonists dark past:
Plot synopsis:
Plot twist:
Key locations:

AI: Sure, here is a possible movie synopsis for a horror film about Marcel Proust and Don Quixote:

Continue reading “Don Quixote and Proust: A Horror Film”

Dwa razy Egipt

Przyznaję, że nie wiem dokładnie, kiedy to jest, wydaje mi się, że konkretna data nie jest znana, ale na pewno w tych właśnie dniach obchodzimy rocznicę ucieczki do Egiptu. Z tej okazji święty cytat i dwa teksty o Egipcie, oba nieświęte, niebiblijne, niemoje.

Gdy oni odjechali, pisze Mateusz, a ma na myśli Trzech Królów, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. (Mt 2, 13-15)

Continue reading “Dwa razy Egipt”

To nie “robole” stracą pracę

(Mały geniusz)

Konrad

Za Wikipedią:

Główną lekcją, wyniesioną z trzydziestu pięciu lat badań nad sztuczną inteligencją jest to, że trudne problemy są łatwe, a łatwe problemy są trudne. Umysłowe zdolności czterolatka, które uważamy za oczywiste − rozpoznanie twarzy, podniesienie ołówka, przejście przez pokój – faktycznie rozwiązują jedne z najtrudniejszych inżynieryjnych problemów… Gdy pojawi się nowa generacja inteligentnych urządzeń, to analitycy giełdowi, inżynierowie i ławnicy sądowi mogą zostać zastąpieni maszynami. Ogrodnicy, recepcjoniści i kucharze są bezpieczni w najbliższych dekadach.

Continue reading “To nie “robole” stracą pracę”

Dlaczego jesteśmy sami we wszechświecie?

…czyli Paradoks Fermiego, Wielki Filtr i Hipoteza Świata Narażonego

Konrad

“Daleko nam do najbardziej inteligentnego biologicznego gatunku, jaki mógłby istnieć. Bliżej prawdy będziemy myśląc o sobie jak o najgłupszym możliwym gatunku zdolnym do wzniecenia rewolucji technologicznej – niszy, którą wypełniliśmy, bo dotarliśmy do niej pierwsi, nie zaś dlatego, że jesteśmy do niej właściwie przystosowani” – Nick Bostrom (tłum. aut.)

Paradoks Fermiego

Naukowcy szacują, że we wszechświecie znajduje się około 500 trylionów (czyli miliardów miliardów) gwiazd podobnych do Słońca.

Zakłada się, że wokół przynajmniej jednej piątej z tych gwiazd (są to bardziej konserwatywne szacunki) krążą planety ziemiopodobne. Innymi słowy, na każde ziarnko piasku na Ziemi przypada 100 ziemiopodobnych planet.

Gdzie ci kosmici?

Czytaj dalej…

Don Kichot, Marcel Proust i Heinrich Zille

Konrad, Ewa, Arek, Sztuczna Inteligencja

Don Quixote nasz sławny bohater
Śmiały i ambitny bo w siebie wierzył
Mocno swoje marzenia głosił
Aż po pełnym niezwykłych przygód dniu

Poprzez miasteczka i pola świeże
Wraz z Sancho Panzą wyruszył w drogę
Żeby zdobyć w krainie smoków chwałę
I w obronie dam wzorowo służyć

Nieustraszony jak Mały Rycerz
On pragnął bronić słabszych i biednych
By nigdy nie zabrakło sprawiedliwości
Nawet w najdalszych krańcach lądów

Być może nie trzeba tego już pisać, bo wszyscy wiedzą, ale dla porządku zaznaczę, że wiersz ten napisała Sztuczna Inteligencja, a temat podsunął jej Konrad. Również ilustrację pod spodem wykonała owa ważna a tajemnicza pani.


Zawsze myślałam, że da się napisać o Prouście i Don Kichocie w jednym wpisie i teraz wreszcie Konrad, Arek i Sztuczna Inteligencja mi to wspólnymi siłami umożliwili. Arek dostarczył mi kilku artykułów z prasy niemieckiej na temat Don Kichota. Pretekstem do ich publikacji był (jak sądzę) dobiegający końca rok proustowski, ogłoszony z okazji 100 rocznicy śmierci wielkiego pisarza. My tu na blogu też uczciliśmy tę rocznicę, reblogując wpis demaskujący słynną proustowską magdalenkę. To podobno wcale nie była ona, tylko najzwyklejszy sucharek. Przypomnijmy to sobie, proszę bardzo, ale doprawdy nie musimy w to wierzyć. Naukowcy wciąż produkują jakieś takie niestrawne suchary. Podobno są za to zdrowe.

Paul Jandl napisał 11 listopada 2022 roku o tym, jakie konsekwencje miał fakt, że kiedyś Matka odmówiła małemu Marcelowi pocałunku na dobranoc (Neue Zürcher Zeitung 28.11.22), strona 9. Na następnej stronie Edi Zolinger pisze o wpływie obrazu Anne-Louis Girodetta Le Sommeil d’Endymion (1791, olej na płótnie, Luwr) na pewne fragmenty prozy Prousta. Tymczasem we Frankfurter Allgemeine Zeitung z 12 listopada 2022 roku Paul Ingendaay pisze o tym, jakim dowcipnym pisarzem był Proust, ba, kusi się nawet o tezę, że jest on on najdowcipniejszym autorem światowej Moderny. Dwa z tych trzech artykułów są zilustrowane zresztą tym samym portretem uśmiechniętego Prousta, na dodatek z fryzurą na jeża. Portret jest całkowicie nieznany, a w każdym razie – mało znany, zapewne osoby dobierające ilustracje w obu gazetach szlag trafił, gdy zobaczyły, jakiego miały pecha, że zamiast zwykłego portretu Prousta, wybrały portret całkowicie nietypowy.


Paul Ingendaay pisze, że dowcip Prousta przejawia się w tym, jak opisuje różne postaci, np. służącą Franciszkę czy księżnę Parmy, w podchwyceniu ich zabawnych cech charakteru i sposobu mówienia, ale, dodaje, “Proust nigdy nie naśmiewa się ze swoich postaci. Patrzy na świat z ciepłym uśmiechem i ten uśmiech ociepla też wizerunki prezentowanych osób. Być może jest on w literaturze XX wieku jedynym pisarzem, który swym uśmiechem zbliża się do dobrego wejrzenia, tak charakterystycznego dla Don Kichota – jest tym, który rozumie, a nie tym, który by wyśmiewał.”

I tak właśnie objawili mi się obaj moi ulubieńcy w Berlinie. Uśmiechnięci i przyjaźni ludziom.

Nasza nowa autorka, Sztuczna Inteligencja, połączyła ich w jedno (obrazek na dole po lewej), ale nie uznała, iż byłyby to istoty, które się uśmiechają. Obaj, razem i osobno, są, tak jak to wiemy z tradycji, Smętni:

***

Wczoraj popołudniu pomyślałam, że skończyłam układać ten wpis na dziś i poszłam na prezentację teczki pięciu grafik, wykonanych współcześnie przez berlińskich artystów i nieberlińską artystkę. Grafiki wykonali Mawil, Jakob Hinrichs, Henning Wagenbreth i Jim Avignon oraz Barbara Yelin z Monachium. Ich prace są nową interpretacją indywidualnie wybranych litografii słynnego berlińskiego rysownika sprzed ponad stu lat – Heinricha Zille (1858 – 1929). Grafikom towarzyszy publikacja z tekstem Matthiasa Flügge. I to właśnie on podczas spotkania powiedział o Heinrichu Zille to samo co cytowany uprzednio Ingendaay o Prouście i Don Kichocie, że on też patrzył na ludzi, widział ich los, ciężką dolę, ale też ich szczęście, widział ich przyjemności i rozpacze, zalety, wady i śmiesznostki, wszystko odnotowywał, ale nigdy ich nie wyśmiewał.

Die Heinrich-Zille-Mappe. Foto: Jana Vollmer/tipBerlin
Fünf Siebdrucke im Format: 30 x 40 cm, limitierte Auflage: 199 Stück, signiert und nummeriert, Preis: 199 €. Erhältlich im tipBerlin-Shop: www.tip-berlin.de/zille

Uwaga dla tych, którzy szukają oryginalnego prezentu pod choinkę – teczka zawiera 5 sitodruków, sygnowanych przez artystów; limitowany nakład 199 egzemplarzy, każdy za 199 euro – i porada ode mnie: można taką teczkę rozdzielić na pięć prezentów.