A co to? A kto to? A skąd Sobieski?

Pamiętacie TEN wpis? Jeśli tam zajrzeliście, to mam nadzieję, żeście zauważyli (fajna forma, może bądę jej częściej używać), iż wpisałam pod obrazkami wszystkie opisy-odpowiedzi. Nagrodę zwycięzcy też już wysłałam i myślę, że po najdłuższej drodze przez morza i oceany dotarła już do Australii. A tu tymczasem kolejna zagadka do wspólnego mianownika "Sobieski" i pytanie w… Continue reading A co to? A kto to? A skąd Sobieski?

Reblog: Kot, obraz i poetka

Danuta Starzyńska-Rosiecka Wpis z nieistniejącego już bloga "Jak udusić kurę...", opublikowany w dniu pogrzebu Wisławy Szymborskiej, 9 lutego 2012 roku. Nie ma żadnej rocznicy i żadnego powodu, by ten wpis opublikować dziś i właśnie dlatego go publikuję. Umrzeć - tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na… Continue reading Reblog: Kot, obraz i poetka

Barataria 99 Rok Malczewskiego

Patronami roku będą oficjalnie Gustaw Herling-Grudziński, Anna Walentynowicz, Stanisław Moniuszko. Nie są to źli patroni, ale oczywiście można by wybrać innych. Facebook proponuje Marka Edelmana (1919-2009), ja osobiście dodaję jeszcze Malczewskiego. Urodził się 14 lipca 1854 roku, zmarł 8 października roku 1929. Ewa Maria Slaska Ja, Don Kichot w białej koszuli Jacek Malczewski jest autorem… Continue reading Barataria 99 Rok Malczewskiego

Julia z kotem, Julia z psem, Julia…

...Manet Julia Manet z kotem. Przywiozłam ją na pocztówce z Paryża, z Musée d'Orsay. Pierre Auguste Renoir (1841-1919) - portret Julie Manet (dit aussi L'Enfant au chat) z roku 1887 Dopiero pisząc to (zamierzam pisać "kotach nadesłanych przez przyjaciół) sprawdzam, kim była Julia Manet i już wiem, że dziś nikim więcej się nie zajmę, tylko… Continue reading Julia z kotem, Julia z psem, Julia…

Na przełomie

Andrzej Rejman Dziś, na przełomie października i listopada, kilka wersów pełnych treści aktualnych o każdej porze roku. Ostatnio może nawet bardziej aktualnych – o każdej porze roku, każdego dnia, w każdej godzinie… Tadeusz Sadowski Droga Dokąd prowadzisz nas, drogo błotnista? Jaką przeszkodę kryjesz za zakrętem? Czemu twe brzegi ostem porośnięte? Czy kresem twoim jest bezpieczna… Continue reading Na przełomie

Barataria (33) Leśmian (13) Sindbad (5)

Ewa Maria Slaska Głodnemu ślub na myśli To już nie zapowiedź śmierci, jak to było jeszcze w poprzednim odcinku, to już śmierć sama szczerzy zęby w kolejnym rozdziale przygód Sindbada żeglarza, śmierć głodowa. Sindbad znowu, zwabiony przez Diabła Morskiego, wsiada na statek, dzierżąc w dłoni przynoszący nieszczęście list potwora. — Rozkazuję — rzekł kapitan —… Continue reading Barataria (33) Leśmian (13) Sindbad (5)

Nasz rok leśmianowski 11

Maria Szewczyk Ewo, czyżbyśmy w to deszczowe lato zapomniały o tym, jakie niosły maliny smaki i pieszczoty?  A tu dla nastroju Jan Stanisławski: Malwy, Polska Jesień Bolesław Leśmian W malinowym chruśniaku W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani po głowy, przez długie godziny Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny. Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.… Continue reading Nasz rok leśmianowski 11

Memy XXI wieku – Vincent van Gogh

Ewa Maria Slaska Even more fun Namalował trzydzieści autoportretów (na żadnym się nie uśmiecha!), najbardziej "zmemowane" są (jak sądzę) dwa autoportrety z zabandażowanym uchem, z roku 1889. Dla wyjaśnienia: do niedawna byliśmy przekonani, że artysta sam sobie obciął lewe ucho (niejako "w pijanym widzie", bo po dużej dawce absyntu), teraz od kilku lat uważa się,… Continue reading Memy XXI wieku – Vincent van Gogh

Die große kleine Welt

Monika Wrzosek-Müller Holland: um Leiden herum Holland ist schön, aber so gar nicht ihr Land. Flach, von großen, auch kleinen und winzigen Wasserkanälen durchzogen. Von den typischen Mühlen, denen auf dem Land, hatte sie nur wenige gesehen. Aus dem Zugfenster blickt man über weite Strecken auf so etwas wie ein Schachbrettmuster, Wasser und Gras; die… Continue reading Die große kleine Welt

Dziadek

Ewa Maria Slaska & Dariusz Bogucki Dziadek (Ojciec) Dziadka pamiętam bardzo dobrze. Miałam sześć lat jak umarł. Pamiętam chudą postać w pasiastej piżamie siedzącą na łóżku, ale przede wszystkim pamiętam wielkiego misia, którego Dziadek namalował dla mnie na ścianie, przy schodach wiodących na strych. Okiem misia była wystająca ze ściany, przycięta i zatynkowana na obło… Continue reading Dziadek