Ela Kargol
(dość pesymistyczne trzy po trzy na Nowy Rok)
Zaczęłam Nowy Rok od końca, czyli od cmentarza. Od kilku lat tak zaczynam kolejne roki, w kolejną rocznicę śmierci mojego taty. Tata pochowany jest w Poznaniu na Junikowie, ale coraz częściej mnie tam nie ma. Więc wybieram w Nowy Rok dowolny cmentarz, najczęściej w Berlinie, najczęściej któryś z tych, które i tak odwiedzam i wspominam tatę.
Continue reading “Umarł rok, niech żyje rok!”






