75 Berlinale

Ela Kargol

Już po.

Po wyborach i po 75 Berlinale.

W wyborach nie mogłam uczestniczyć i po raz pierwszy czułam się nieswojo, że nie mam podwójnego obywatelstwa.

W Berlinale uczestniczę od samego początku, czyli od roku przybycia do Berlina, jeszcze Zachodniego. Dla mnie to też jubileusz, czterdziesty.

Przeczytałam z ciekawości, kto otrzymał główną nagrodę, komu przypadły inne niedźwiedzie, inne wyróżnienia.

Ale już zapomniałam.

Continue reading “75 Berlinale” →

80 lat temu, Holokaust, wojna, „nie wieder!”, „Nie wieder ist jetzt!“

Ela Kargol

Berlin, 80. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz

O Auschwitz trudno pisać. O śmierci trudno mówić, o masowym mordowaniu jeszcze trudniej. Żaden film nie opowie, żadna wystawa nie pokaże, żadne upamiętnienie nie upamiętni, a pomnik nie wspomni.
A wspomnieć trzeba, upamiętnić należy, napisać, pokazać, zapamiętać obrazem, zdjęciem, słowem, myślą, żonkilem, kamieniem pamięci…

W tym roku minęła 80. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Od 20 lat dzień 27 stycznia jest też Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. W Berlinie na ten dzień zaplanowano uroczystości w każdej dzielnicy. Niestety 27 stycznia strajkowała komunikacja miejska. Nie wszyscy i nie na wszystkie uroczystości mogli dotrzeć.

Continue reading “80 lat temu, Holokaust, wojna, „nie wieder!”, „Nie wieder ist jetzt!“” →

O Poznaniu i przemijaniu

Ela Kargol

Powoli opuszczam Poznań

Opuszczam fizycznie, duchowo i rodzinnie. Pozostał jeszcze meldunek. Już nie w domu rodzinnym, ale w wysokim bloku z  wielkiej płyty. Jeszcze wracam na groby, do urzędów, do pustego domu, a przede wszystkim do siostry, która wymaga opieki. Ale nie ma już domu, ani tego pierwszego, ani drugiego, choć ten drugi jest, ale go już nie ma. Nas w nim już nie ma.

Nie ma szczekania Reksia, nawoływania mamy, wiecznych remontów ojca, nie ma wspólnych świąt, rodzinnych rozmów, spacerów, rodzinnych kłótni.

Niezapominajki taty opuściły zeszłego lata ogród, a morela mamy przestała już dawno owocować.

Minęło.

Continue reading “O Poznaniu i przemijaniu” →

Pożegnanie Tibora (1)

Tibor Jagielski, Krystyna Koziewicz, Ela Kargol i Ewelina Jaworska


Od adminki: Takie niebo zapłonęło nad Berlinem, gdy 13 stycznia zebraliśmy się w Polskiej Kafejce Językowej, aby wziąć udział w wernisażu prac Tibora Jagielskiego i posłuchać jego wierszy. Wokół tego spotkania powstało wiele tekstów, kilka z nich opublikuję dziś. Następny w sobotę za tydzień.

Continue reading “Pożegnanie Tibora (1)” →

Umarł rok, niech żyje rok!

Ela Kargol

(dość pesymistyczne trzy po trzy na Nowy Rok)

Zaczęłam Nowy Rok od końca, czyli od cmentarza. Od kilku lat tak zaczynam kolejne roki,  w kolejną rocznicę śmierci mojego taty. Tata pochowany jest w Poznaniu na Junikowie, ale coraz częściej mnie tam nie ma. Więc wybieram w Nowy Rok dowolny cmentarz, najczęściej w Berlinie, najczęściej któryś z tych, które i tak odwiedzam i wspominam tatę.

Continue reading “Umarł rok, niech żyje rok!” →

Czarodziejska dolina

Ela Kargol


Kurhaus zbudowano w dolinie. A dolina jest w górach, w górach Fläming, najniższym paśmie górskim w Niemczech, gdzie najwyższe szczyty sięgają aż 200 m n.p.m., ale i ona posiada “Alpenverein”. Nazwa nie pochodzi od flamingów ale od Flamandów.
Przedtem  byli tu Słowianie.
Słowiański gród znajdował się niedaleko zamku Eisenhardt, obecnie w Bad Belzig. Słowianie trzymali się mocno, zanim oddali ziemie Albrechtowi I Brandenburskiemu (Albrecht der Bär).
Etymologia nazwy Belzig wywodzi się też z bardzo odległych czasów. Przedrostek “bel” (z połabskiego – biały) nawiązuje do słowiańskiej nazwy grodu zamieszkałej przez plemię Bělota.
Flamandowie przybyli tu dużo później.

Continue reading “Czarodziejska dolina” →

Don Kichoty od przyjaciół

Jacek Slaski


Arek Łuba

Plakat jednego z moich ulubionych artystów – Lexa Drewinskiego – do sztuki „Don Quijote” Andrzeja Worona.


Ela Kargol

Mateusz IV

To ja na odpustach Wam sprzedaję gwiazdy
Ja Mateusz IV Mateusz z Komańczy

Ja pomagam ludziom ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez Was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Ja Mateusz IV całą prawdę powiem
Wierzę w ludzkie szczęście w zgubioną podkowę

Ja pomagam ludziom ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez Was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Czemu nie widzicie jak z wiatrakiem walczy
Ostatni Don Kichot Don Kichot z Komańczy


Facebook

Grób Profesora i Emmy

Ela Kargol

ALEKSANDER

BRÜCKNER

WYBITNY SLAWISTA POLIHISTOR

HISTORYK LITERATURY I KULTURY POLSKIEJ

ODKRYWCA KAZAŃ ŚWIĘTOKRZYSKICH

✶ 29 I 1856 TARNOPOL † 24 V 1939 BERLIN

WRAZ Z ŻONĄ

EMMĄ BRÜCKNER

Z D. HAKELBERG

✶ 15 II 1855 BERLIN † 18 VI 1940

POCHOWANI NA POLSKIEJ ZIEMI W 2023 R.

Taki napis znajduje się na płycie nagrobnej Brücknerów na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Continue reading “Grób Profesora i Emmy” →