Wiosenne drzewka pamięci

Teresa Rudolf https://www.youtube.com/embed/GO3XwcGlGms Moje drzewko Mam swoje drzewko pamięci we mnie: te odpływające twarzeznów w swą nicość, lub wołające tesknotąo tę z daleka, bliskość. Ileż teraz tych twarzy z czarno-białych zdjęć,wiszących na gałęziachpółnagich mej pamięci,trzepoczą dziś na wietrzetiulowego wzruszenia? Ileż też kolorowych zdjęć depczących po piętach,tych jakby wczorajszychwspomnień, jakby... jakby, a niektóre z nich odlecąz wilczym listem do nikąd,...bo… Continue reading Wiosenne drzewka pamięci

Majowa wiosna

Teresa Rudolf https://youtu.be/mo0LnyGMfn8 Wiosna, wiosna Och, wiosna zawstydzona zza drzewa cicho wychodzi, naręczem kolorowych kwiatów, zielenią soczystą przeprasza.    Słonecznie ciał ludzkichdotyka, raz dość lekko,to znów dość nachalnie,jakoś brakuje jej miary. Zadumana, zamyślona pyta:"jak co roku jestem, możnana mnie liczyć?”, samej siebie bezbrzeżnie bedąc niepewna. Kimże jestem, raz podobnajesieni, a raz bliska zimie?Raz kochającą, a raz pełną podłych humorów kobietą?… Continue reading Majowa wiosna

Bez skrótów

Teresa Rudolf https://www.youtube.com/embed/lF7DTjkw6tU Bez skrótówStreszczenie książki w pigułce, muzyka na smartfonie.Język na skróty w "spoko", też"nara",  a opór w "olewam".Uznanie, to znana łapka w górę,  a rozwód przez online.Seks przez telefon, miłość... aż do następnej, a sen po proszkach.A tutaj proszę... Covid, bardzo cierpliwy,  nawet flegmatyczny,twą skrótowatościągra sobie jak piłeczką,  czekając bez pośpiechuna ważność rzeczy,  bez skrótów,… Continue reading Bez skrótów

Ach, to serce

Teresa Rudolf Litość, współczucie? Czy to była  litość, może współczucie, ale różnica gdzie? Przecież powinna wyczuć, wiedzieć, nie kamienieć. Patrzyła na starca o łzach wielkich jak leśne jagody, Nie wiedząc: przytulić, milczeć, płakać, czy pieniądze ważne? Gdzie jakiś kapelusz, lub talerzyk gdzie, a... tylko te łzy? Na chodniku obok zasiadła wygodnie, pokażę: "mam czas". "Czemu,… Continue reading Ach, to serce

Ptakiem będąc

Teresa Rudolf Wolność Lot we śnie dziwnym, pruję dziobem powietrze jak ptak, słysząc syczący wiatr... Lecę bez lęku, kręcę kółeczka w górę, w dół tańcząc, bo jestem ptakiem. Nieraz byłam sama tym pięknym snem, na pamięć znam lot, układ mego ciała, Wolność oplata mnie świeżością powietrza, odurza jak opium, szaleję na niebie... ...aż do dzisiaj,… Continue reading Ptakiem będąc

Marzenia o marzeniach

Teresa Rudolf Tak sobie marzę... Kot Moritz delikatnie opuszkiem łapki w policzek stuka. Przebija się słońce przez cienką szybę, złodziej bezszelestny. Kiczowatością koloru, niebieskość nieba razi śpiące oczy. DZISIAJ wchodzi przedwiosenny dzień, drzwiami życia. Dzień dobry, dzień dobry krzyczeć się chce zostań mi dobrym... I też mi się marzy Leciutki letni wiaterek, z listkami kwiatów w… Continue reading Marzenia o marzeniach

Powrót płaczącego słonia

Teresa Rudolf Stara łza Patrzył na to zdjęcie tej Jedynej, tajemnicy jego życia... Gdzie dziś jesteś? Czy jeszcze jesteś? Ty, ach Ty... Powoli oddalało się to "dzisiaj", to "teraz"... Coraz bardziej biło wzruszenie, bęben w sercu... Smutna łza, stara jak on sam, spłynęła... Gdzie jesteś, Czy jeszcze jesteś? Ty, och Ty... Powroty Tamte miejsca, tamte… Continue reading Powrót płaczącego słonia

Co zostaje w nas?

Teresa Rudolf Aznavour i Maradona  I znów to przedziwne poruszenie serca, gdy nagle znany głos, skądś się wyłania. Znowu gdzieś cię dopada, ten z zaświatów dalekich głos, duch z przeszłości, z przemijania twego. Wkrada się wzruszenie, gdy tu melodia, tam obraz, tam z dzieciństwa książka, a tam twoje zakochanie. Wychodzą duchy i duszki, bez rytuałów… Continue reading Co zostaje w nas?