Początek? Koniec?

Ewa Maria Slaska

Spójrzcie na te dwa zrzuty ekranu:

Oba przekazy dotarły do mnie w tym tygodniu. I teraz nie wiem. Nie jedzenie mięsa, jak twierdzą polscy autorzy podkastu Dwa kilo mózgu upadło, przebrzmiało, nigdy go tak na poważnie nie było. A tymczasem redaktorzy Timesa głoszą, że właśnie zdobyło władzę nad ziemią, no w każdym razie zaczęło nową erę. Times mi bardziej przypadł do serca niż Dwa kilo mózgu, ale nie wiem czy to właśnie nie Polacy mają bardziej obiektywny ogląd świata.

Jestem wegetarianką od kilkudziesięciu lat. Kasia Gandor, jedna z dwóch osób prowadzących podkast, też. Obie głosimy to samo (właśnie się dowiedziałam) – mięso nam nie smakuje! To punkt wyjścia naszego wegetarianizmu, ba naszego życia. Mięso jest paskudne. Jest fujka jak mówi Kasia i nawet gdyby składało się z najszlachetniejszych produktów i było wychodowane w raju, sprawiając, że zabito by dla mnie najszczęśliwsze zwierzę na świecie, to kotlet na talerzu jest nadal fuj.

Kasia i Maciek twierdzą, że wartość produkowanych w polsce produktów vege wynosi miliard siedemset tysię milionów złotych, co wydaje się wspaniałe, dopóki w kilka chwilę później nie powiedzą nam, że cała produkcja mięsa w Polsce to 120 miliardów złotych! Produkty wege są na wykresie statystycznym jakimś nic nie znaczącym”plasterkiem”, przezroczystym i cieniutkim jak plastereczek delikatesowej szynki. Przeciętny Polak, twierdzą Kasia i Maciek, zjada rodznie ok 80 kilo mięsa, czyli… przeciętnego Polaka. I to dziś, a nie w średniowieczu lub w latach dobrobytu gierkowskiego.

Powtórzyłabym tu to samo, co napisałam kilka miesięcy temu na temat praw kobiet. Gdybyśmy naprawdę chcieli, żeby prawa kobiet na świecie były sprawiedliwe, tak jak to głosimy od kilkudziesięciu lat, to już by były. A gdybyśmy naprawdę chcieli, żeby świat przestał jeść mięso, to już by przestał.

Nie mydlcie nam oczu. To co uzyskaliśmy, to jakaś pozłotka, przezroczysta i cieniutka jak plastereczek delikatesowej szynki. Dobrze że to jest, oczywiście, ale nie mówcie nam, że już stworzyliśmy świat, w którym ani kobiety, ani zwierzęta nie cierpią. Podobnie jak dzieci, więźniowie reżimów, jeńcy wojenni, niewolnicy.

Cierpią.

Cierpią opętańczo.

Nasz świat jest zbudowany na cierpieniu.

Leave a comment