Z lamusa

Tibor Jagielski

na razie internet znajduje się nadal w powijakach
ten oblepiony spamem bobasek wygraża nam piąstką hejtera
i oznajmia, że jak dorośnie, to nam dokopie,
bo nie ma większego filozofa niż google, a filozofki jak wikipedia
te dwie niańki to wektory w przyszłość kiedy to do okna zastuka drona,
uprzejmie ostrzeże, że w przypadku użycia fałszywej karty kredytowej zacznie natychmiast strzelać,
i uprzejmie zapyta
– kto zamówił pizzę, a kto fryty?

Wisława Szymborska

Der Hass

Schaut, wie er immer noch tüchtig,
wie gut er sich hält
in unserem Jahrhundert der Hass.
Wie leicht nimmt er die hohen Hindernisse.
Wie einfach für ihn – springen, zupacken.

Anders als die anderen Gefühle.
Gleichzeitig älter und jünger als sie.
Gebiert selbst Ursachen,
die ihn zum Leben erwecken.
Sein Schlaf wird nie Ewiger Schlaf.
Schlaflosigkeit nimmt ihm keine Kräfte,
sonern vermehrt sie.

Die Religion oder nicht
– in den Startlöchern zu knien, drauf kommt es an.
Die Heimat hin oder her
– Sturmlaufen, das ist es.
Und selbstgerecht von anfang an rennt er alleine.
Der Hass. Der Hass.
Sein Gesicht verzehrt durch Grimmase
einer Liebesekstaze.

Ah, diese anderen Gefühle
– schwächlich und lahmarschig.
Seit wann kann die Bruderschaft
auf die Menge rechnen?
Ist Mitleid jemals
als erstes ans Ziel angelangt?
Wieviele hat Zweifel mit sich gerissen?
Er reisst nur, der seins weiss.

Begabt, aufnahmefähig, emsig.
Braucht man darüber zu sprechen wieviele Lieder er schuf?
Wieviele Seiten der Geschichte er schrieb?
Wieviele Teppiche aus Menschen breitete er aus,
auf wievielen Plätzen und Stadien?

Belügen wir uns nicht:
er kann die Schönheit schaffen.
Prächtig sind seine Brände in der dunklen Nacht.
Ausgezeichnet das Gewimmel der Explosionen
in rostiger Morgendämmerung.
Es ist schwer den Trümmerrn das Pathos abzusprechen,
und den derben Witz, einer, ins Himmel ragenden, Kollonade.

Er ist ein Meister des Kontrasts
zwischen Lärm und Stille
zwischen rotem Blut und weissem Schnee.
Aber vor allem langweilt ihn nie
das Motiv der geplegten Häscher
mit seinen geschändeten Opfern.

Zu neuen Aufgaben immer bereit.
Wartet er mit Geduld.
Man sagt er sei Blind. Blind?
Er hat rege Augen eines Scharfschützen
und blickt brav in die Zukunft
– er allein.

aus dem Polnischen von Tibor Jagielski (1996)

 


Kongres owadów – W Francji nazywają nas Prusakami, w Prusach – Francuzami

naprawdę nie wiem, co mnie pozytywnie nastroi, może to, że żeby się zalogować tutaj, nie potrzebuję wieczności; może z tego powodu, że szelowska wieś (otoczona drutem z kolczastych bajkopisarzy – dorn 😉 ) pochrapuje nadal spokojnie (podczas gdy medialne haubice szeryfowej angeli po przeoraniu grecji, dobrały się do węgier), a jej prezydent czyta uśmiechając się łagodnie, a wręcz dziewiczo na tle zramolałej sceny politycznej zaścianka; polskiej lewicy nie pozostanie nic innego jak poprosić o azyl w chile

(chiny nie wchodzą w rachubę – nie ma gdzie się spowiadać), a najbardziej krewcy udadzą się, pod przywództwem millera, do boliwii, aby założyć tam rodziny z indiankami i plantacje koki

być moze dopiero tam, w cieniu andyjskich wulkanów i w słodkiej melodii fletów, narodzi się nowa lewica aby, najpóźniej za dwieście lat, obalić totalną dyktaturę happytalizmu; venceremos!

4 thoughts on “Z lamusa”

  1. On Facebook found ich today a post from Sardine Violon, Algerienne living in France, whom I know since a Civil March for Aleppo. She wrote:

    Hello Everyone, I share with you a traditional Kabylie song about butter and its importance. Today I think of my old Kabyle grandmother who has never seen a doctor. The virus has arrived in AFRICA, in my mountains. Yesterday all the young people of the village were cleaning the streets… I hope everyone is well and I ask you to think very hard about our friends from AFRICA and the Mediterranean basin because in this ordeal we are all brothers…

  2. ” google… wikipedia te dwie niańki to wektory w przyszłość”,
    Ja bym raczej google i wikipedii nie mieszał.
    Wikipedia nie zamieszcza reklam, tak że według mnie, nie ma w przyszłosci żadnych szans.

  3. “Przechodniu, powiedz Sparcie …”
    Przechodniu, powiedz Polsce –
    że jej córki i synowie rozsiani po całym świecie
    o Niej nie zapomnieli … Chociaż ich nie ma tam dziś w tym ważnym czasie dla ich bliskich, przyjaciół, Rodaków …
    Dziesiątki polskich lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego,
    którzy z różnych względów i w różnym czasie – rozsypali się po całym świecie,
    dziś w tych dniach przenosi swe myśli i uczucia do Polski, do polskich pacjentów,
    samemu zaś niosąc posługę medyczną pacjentom polskim na emigracji, pacjentom europejskim i światowym
    w imię humanizmu i solidarności – globalnej jedności – tak jakby to byli Polacy w Kraju.
    Każdy z nich nie cofnie się przed ryzykiem utraty zdrowia czy życia – taki to już polski charakter, i los.
    Za naszą i Waszą wolność, tu za Wasze i nasze – zdrowie i życie.
    Leczymy pacjentów tutaj – myślami jesteśmy przy polskich pacjentach i przy naszych kolegach po fachu w Polsce.
    Ludzkie życie i zdrowie jest wspólną wartością poza granicami i barierami …
    Polska może byś dumna ze swoich córek i synów – w Kraju, i na emigracji.
    Przechodniu, powiedz Polsce …
    Mamy nadzieję, że wszyscy przeżyjemy ten czas próby i walki …
    (Autor nieznany, 22 marca 2020)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.