Przy grobie

Łucja Fice

– Wiesz! Mamy już jesień, a ja nie ogarnęłam jeszcze lata. Każdy dzień będzie miał o jeden metr bólu więcej. Mam wrażenie, że na twoich zdjęciach mętnieją Ci oczy. Minęło tyle lat od twojej nagłej śmierci, a ja z połową serca jakoś udaję, że żyję. Chcę byś teraz potarmosił mi włosy i wrócił ze mną do domu. Jestem o ten rok bliżej drugiej strony i bliżej ciebie. Czekaj na mnie. Chciałabym, by było to już, bo nie wiem, jak żyć bez ciebie. Próbuję zapomnieć twój głos, ale wciąż chcę go słyszeć z nagrania w telefonie. W szafie wciąż wisi twoja ulubiona koszula, którą co ranka całuję, wywołując do raportu twoje feromony, łapię grunt pod nogami i zaczynam nowy dzień. Nocą zamieniasz życie w senne widziadło, bo tylko w snach mogę ciebie spotkać.

Continue reading “Przy grobie”

Co kupić w prezencie? (1)

Ewa Maria Slaska

Zgodnie ze starą dobrą niemiecką tradycją handlową zaraz po wakacjach letnich, zaczynamy myśleć o Gwiazdce i prezentach. Będę tu zatem w nieregularnym trybie, a nawet bez żadnego trybu, prezentować propozycje inne niż kupione w ostatniej chwili perfumy bądź gadżety z jarmarków bożonarodzeniowch.

Dziewczyny w Bikini

Bikini Haus w Berlinie znajduje się tuż koło Dworca Zoo i zachodnioberlińskiego Ogrodu Zoologicznego. Jeżeli w knajpie lub kawiarni na 6 piętrze trafi się Wam miejsce przy oknie, będziecie mogli pić kawę albo drinka spoglądając na małpy i wielbłądy. Stąd też i nazwa baru na dachu (bo są i inne), Monkey Bar. W budynku Bikini mieści się muzeum Paradoksu, dużo różnych miejscówek gastronomicznych i eventowych. Zimą na dachu budynku jest też lodowisko.

Continue reading “Co kupić w prezencie? (1)”

Rificolona

Maria Kowalska

Każde miasto włoskie ma tradycyjne własne święta, głównie związane z obchodami kościelnymi. Bardzo dawno temu pisałam o tych tradycjach na blogu Ewy Marii. Tym razem będzie też o tradycji, ale zacznę od początku. Otóż wczoraj zadzwoniła do mnie moja córka, bo szukała otwartego sklepu papierniczego, żeby kupić kolorowe bibułki! (tu szkoła zaczyna się dopiero w połowie września i sporo sklepów otwiera się dopiero w przyszłym tygodniu). I wtedy zapaliło mi się przysłowiowe światełko, że przecież w sobotę będzie „festa della rificolona”! Zapytacie, i słusznie, a co to? To jedna z najstarszych i najbardziej lubianych, szczególnie przez dzieci, tradycji florenckich, obchodzona co roku 7 września. Od połowy XVII wieku wieczorem 7 września wieśniacy z pobliskich wsi, jak również i górale z bardziej odległych rejonów gór Casentino i Pistoi, pielgrzymowali do miasta, niekiedy całymi rodzinami, aby następnego dnia, 8 września, złożyć hołd i uczcić Narodzenie Maryi Panny w bazylice Santissima Annunziata.

Continue reading “Rificolona”

Niezapominajki

Dziś Dzień Niezapominajki. To takie święto wymyślone przez Polaków. Podoba mi się i od jakiegoś czasu próbuję je promować. Na apel o organizowanie Dnia Niezapominajki reagują głównie szkoły, świetlice, przedszkola. Organizatorzy piszą:

Dzień Niezapominajki obchodzimy 15 maja. W tym dniu promujemy szczególnie walory polskiej przyrody i różnorodność ekologiczną. 

Continue reading “Niezapominajki”

Wielkanoc na pustyni i w Berlinie

Jacek Slaski

Mail do całej rodziny, niedziela wielkanocna o 6:42

Przesyłamy ucałowania i najlepsze życzenia wielkanocne z Sylvaine Ranch niedaleko miasteczka pustynnego Dolan Springs, Arizona, w połowie drogi między Grand Canyon i Las Vegas. Mamy nasz koszyczek wielkanocny i właśnie wróciliśmy z kościoła katolickiego Our Lady of the Desert, w którym afrykański ksiądz przez dwie godziny prowadził mszę wielkanocną po angielsku i hiszpańsku, a na koniec poświęcił nasz koszyczek. Tak to jest!
Całujemy

Jacek i Anton

Continue reading “Wielkanoc na pustyni i w Berlinie”

Friedensengel

Brigitte von Ungern-Sternberg

An Sylvester hörte ich ein Konzert mit Trompete und Orgel in der Samariterkirche im Prenzlauer Berg – eine Stunde lang Barockmusik mit diesen Instrumenten.

Ich hatte in dieser Stunde Zeit, an der nächsten Säule eine Skulptur zu studieren: einen Engel, der zu „Friede auf Erden“ mahnt, darunter als Unterstützung einen ‚Grünen Mann‘.  Dieser taucht gelegentlich besonders in gotischen Kirchen auf, jetzt also in dieser neugotischen Berliner Kirche. 

Continue reading “Friedensengel”

Trzej Królowie

Ten wpis powstaje od roku, a dziś cały czas się rozrasta. Wiersz Eliota otrzymałam od Magdaleny Ciechomskiej rok temu i rok temu przygotowałam ten wpis. Kolęda Mietka Węglewicza przyszła dziś, czyli już w dniu Trzech Króli 2024 roku, potem pojawiły się ludziki firmy Playmobil od Eli Kargol, a potem jeszcze jej wiersz. Do północy jeszcze daleko, ciekawe, co jeszcze przyjdzie. Przysyłajcie, ludzie, przysyłajcie.

W komentarzu pojawił się świetny wiersz Tibora Jagielskiego (przeniosłam do wpisu), potem jeszcze Ela Kargol przysłała inne zdjęcie z innymi trzema królami i wyjaśnienie.

Dziękuję Wam wszystkim, był to bardzo szczodry dzień.

Vlastimil Hoffmann
Continue reading “Trzej Królowie”