Czytam, a właściwie niewiele czytam, ale za to dyskutuję o różnych snach, jakie mieliśmy my, pokolenie Solidarności kiedyś i może o tym, czy i jakie sny mamy teraz. To się okaże. Dyskutujemy po niemiecku, jeśli będą czytała, to raczej też po niemiecku, ale tak pomyślałam, że może zachęcę was do przyjścia, posłuchania i kupienia książki po polsku – bo ona się wprawdzie niedługo ukaże po niemiecku, ale przez siedem lat, od roku 2018 do roku 2025 pisałam ją po polsku i ukazała się też po polsku.
Liebe Freundinnen und Freunde der Literatur und der literarischen Übersetzung,
anlässlich des 100. Geburtstags von Henryk Bereska lade ich Sie herzlich zur Jubiläumsfeier „Im Fluss der Worte“ am Sonntag, dem 17. Mai 2026, nach Frankfurt (Oder) und Słubice ein.
Henryk Bereska war eine herausragende Stimme im deutsch-polnischen Kultur- und Literaturdialog als Übersetzer, Schriftsteller und Vermittler zwischen Ost und West. Mit einem vielfältigen Programm möchten das Karl Dedecius Archiv, die Karl Dedecius Stiftung und Collegium Polonicum in Słubice in Zusammenarbeit mit der Europa-Universität Viadrina, der Adam-Mickiewicz-Universität Poznań, der Universität Wrocław und anderen Partnern aus der Region Oderland-Spree das Leben und Werk von Henryk Bereska würdigen und zugleich Raum für Begegnung und Austausch schaffen.
Właśnie się ukazała najnowsza książka Doroty, “Berlin. Miasto, które niczemu się nie dziwi” Gratuluję Autorce i zapraszam do lektury! Zapowiada się świetnie! Na zachętę uwertura.
Dorota Danielewicz
Jest rok 2025. Są tacy, którzy mówią, że lepiej było tu dziesięć lat temu. W 2015 roku Berlin zmienił się w ogromny obóz dla uchodźców. Kanclerz Angela Merkel otworzyła granice dla miliona poszukujących schronienia po wojennych przejściach i długiej wędrówce. Berlińczycy wydawali zupę, a przed urzędami stały ogromne kolejki nowo przybyłych.
Berlin w 2015 roku czarował przybyszów swobodą i jeziorami. Było tu spokojnie i pusto. Wtedy pociągi jeszcze nie spóźniały się tak bardzo, a na wakacje latało się z lotniska Tegel.
Nach fast zwei Jahren erfolgreicher Laufzeit laden wir Sie herzlich ein, gemeinsam mit uns den Abschluss der Freifläche zu begehen. Im Programm Lesung von Ewa Maria Slaska Performance von Sinus_3 (Anna Krenz und Marzena Zajączkowska) Recital von Jemek Jemowit Polish Future Retro-Konzert von Duxius
BERLIN GLOBAL im Humboldt Forum Freifläche im Raum „Vergnügen“ Einlass ab 18:00 Uhr Eintritt frei Das Programm und weitere Informationen finden Sie hier. Wir freuen uns auf Sie.
Ihr Team des Stadtmuseums Berlin
Finissage – Open Space “Liberty, Equality, Solidarność” Invitation
After almost two years, we look forward to celebrating the success of this project together with you. Starting at 6:30 PM, the programme will feature performances by Ewa Maria Slaska, Sinus_3 (Anna Krenz and Marzena Zajączkowska) and Jemek Jemowit, as well as a Polish Future Retro concert by Duxius.
Finissage
Fri, 13 March 2026, 6:30 – 9:30 PM
BERLIN GLOBAL at the Humboldt Forum
Open Space in the room “Entertainment”
Free admission from 6 PM
Please find the full programme and further information here. We look forward to welcoming you.
Na przełomie stycznia i lutego byłam w Anglii. Wcale nie taki dziwny czas na wakacje. Było już wiosennie, kwitły kwiaty, temperatury sięgały nawet 12 stopni powyżej zera, mimo to było raczej chłodno i przez większość czasu deszczowo. Jednak udało mi się obejrzeć różne wystawy i zwiedzić różne miejsca. W wielu tych wyjściach ktoś mi towarzyszył i z reguły to on właśnie robił zdjęcia. Wszystkim “ktosiom” bardzo dziękuję.
Londyn, dzielnica Chiswick
Konrad
Przemiła “staro-wesoło-angielska” część Londynu. Małe domki, małe sklepiki i restauracyjki, mili, spokojni ludzie miło i spokojnie popijają kawę w miłych i spokojnych kawiarenkach. Na zdjęciach akurat jestem ja, ale też tu chyba jestem miła i spokojna.
Londyn, cmentarz Highgate
Na cmentarz Highgate chodzi się przede wszystkim dla Karola Marxa. Ma to wszelkie cechy pielgrzymki. Dlatego też wejście na cmentarz, który jest raczej zaniedbany i zapuszczony i nie umywa się do Peré Lachaise, Powązek czy cmentarza Łyczakowskiego, kosztuje 10 funtów, podczas gdy wejście na tamte wielkie cmentarze europejskie jest za darmo. Co gorsza ten Marx za 10 funtów jest paskudny i nieautentyczny.
W grobie pochowano też żonę Karola, Jenny von Westphalen, ich gospodynię, Helenę Demuth i ich córkę Eleanor. Marx i reszta jego kompanii zostali pochowani w bocznej alejce, w niedużym grobie szeregowym, który do dziś istnieje. Dopiero w roku 1954 Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii wzniosła mu sowieckie w duchu pomniczydło w bardziej wyeksponowanym miejscu. Rzeźbę wykonał Laurence Bradshaw. Na pomniku wyryto jedno z najsłynniejszych zdań ludzkości i na pewno najsłynniejsze zdanie Marxa: WORKERS OF ALL LANDS UNITE (Proletariusze wszystkich krajów łączcie się). Wyryto mu też jednak inne zdanie, a mianowicie tzw. 11 tezę o Feuerbachu: THE PHILOSOPHERS HAVE ONLY INTERPRETED THE WORLD IN VARIOUS WAYS – THE POINT HOWEVER IS TO CHANGE IT (Filozofowie tylko interpretują świat, ale tak naprawdę chodzi o to, by go zmienić).
W latach 70 ktoś próbował dokonać nieudanego zamachu bombowego na ten pomnik. Zapewne czyn ten miał podłoże polityczne, ale ja bym go też chętnie wysadziła w powietrze za jego napuszoną arogancję.
Londyn, Victoria and Albert Museum
Marceli
Nie byłam w tym muzeum ponad 50 lat. Zapamiętałam z dawnych czasów salę ze starymi naparstkami. Nie było żadnych naparstków! Poza tym bardzo ładnie. Wszystko bez ładu i składu, jak na luksusowym bazarze. Ogromne cenne dywany, nieprawdopodobne szkło, Turner i piękne widoki z okien.
Wspaniała wystawa o Marii Antoninie, jej strojach i biżuterii. Kobiety przychodzą na tę wystawę w niezwykłych sukniach.Nie wiedziałm, więc byłam ubrana zwyczajnie, ratował mnie jedynie mój różowy berecik. Na wystawie jest też ostatnia suknia, jaką skazana na śmierć królowa kupiła sobie, już będąc w więzieniu – bawełniana drukowana z materiału w stylu Toile-de-Jouy produkowanego w słynnej fabryce niemieckiego przedsiębiorcy Christophera Philippe’a Oberkampfa, który w XVIII wieku na stałe osiadł we Francji.
Londyn, Tate Modern
Izabela
Poszłyśmy na wystawę o Picassie. Wstyd przyznać, ale nawet niezbyt mi się chciało. Myślałam sobie, ach jej, już tyle Picassa widziałam, bez sensu. No ale poszłam i bardzo jestem wdzięczna Izabeli, że mnie na tę wystawę namówiła. Było kilkadziesiąt obrazów z różnych epok jego malarstwa, i to rzeczywiście było po trochu takie jak zawsze, genialne, ale przecież wszystko już widzieliśmy, im jesteśmy starsi, tym więcej. Ale był też film Le Mystère Picasso’ (reżyseria Henri-Georges Clouzot) o tym, jak pracował Picasso, jak zmieniał swoje prace nawet 20 razy, tak że na końcu na płótnie nie pozostawało już nic z tego, co zainicjowało dany obraz. Po skończeniu jednego z takich obrazów Picasso obraca się do kamerzysty i reżysera i mówi, “widz pomyśli, że machnąłem to w 10 minut, a tymczasem…”, “…malowałeś to pięć godzin” dopowiada reżyser. Rewelacja!
*** W holu Tate Modern stoi ogromna kolumna futer reniferów. Uchwyciłam na zdjęciu mniej więcej jedną trzecią instalacji, całość jest znacznie wyższa, sięga pewnie trzeciego piętra.
To część instalacji Goavve-Geabbil, w której Máret Ánne Sara pokazuje symbiozę natury, ludzi i zwierząt na dalekiej Północy. Na instalację składają się też symbolicznie zaznaczone wiklinowymi witkami jurty pasterskie, kompozycje czaszek i kości i dziwna, przejmująca kompilacja dźwięków. Artystka jest Samijką , a jej praca jest refleksją nad życiem jej ludu. Hodowla reniferów, kiedyś oś życia i kultury Samów, podlega ustawicznym ograniczeniom. Wydobycie surowców, produkcja energii, zmiany klimatyczne naruszają więzi zwierząt, ludzi i krajobrazu. Kultura Samów zanika.
Tak się kończy londyńska część moich tegorocznych wakacji. Jutro jadę do Kornwalii. Wpis za tydzień.
Magdalena Zawadzka, wybitna polska aktorka, odwiedzi Berlin 28 lutego 2026 roku. Spotkanie autorskie, połączone z prezentacją jej książki “Taka jestem i już!“, odbędzie się o godz. 16:00 w Ambasadzie RP w Berlinie, a poprowadzi je Andrzej Pakuła.
Szczegóły wydarzenia:
Data: 28.02.2026, godz. 16:00.
Miejsce: Polnische Botschaft in Deutschland / Ambasada Polska w Niemczech.
Prowadzący: Andrzej Pakuła.
Książka: “Taka jestem i już!”.
Rejestracja: Wymagana przez formularz https://forms.gle/69cqHU4DfZZhKe3E6 (niestety, być może nie ma już miejsc wolnych, ale zawsze warto próbować, bo czasem się coś zwalnia)
Wydarzenie jest okazją do spotkania z aktorką znaną z licznych ról teatralnych i filmowych.
Pierwotnie spotkanie zainicjowane było oddolnie i miało przypomnieć Marię Pawlikowską-Jasnorzewską, poetkę, która zmarła w Anglii w lipcu 1945 roku. Od jej śmierci minęło 80 lat, co Senat RP uczcił, ogłaszając rok 2025 Rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Instytucje polskie w Berlinie nie zorganizowały żadnych obchodów, dobrze więc, że teraz przyjedzie do Berlina Magdalena Zawadzka, która w swej recytatorskiej aktywności poświęciła “Lilce” wiele miejsca. Dziękujemy, Magdo! I mamy nadzieję, że w Berlinie też ją przypomnisz.