Łucja, żaden autorytet (4)

W mailu do mnie autorka napisała: Łucja- to łacińskie imię, oznacza “urodzona o brzasku, ta, co przynosi światło.” Czasami myślę o tym, jak to się stało, że nadano mi to, a nie inne imię. Myślę, że nie był to przypadek. Urodziłam się o brzasku (o 5.30 rano) i byłam jedyną nonkonformistką w rodzinie. Krnąbrna, nieposłuszna i jak kot chadzająca własnymi drogami. Ideologicznie zaczęłam dojrzewać stosunkowo wcześnie, ale od dzieciństwa szukałam Prawdy. Pytałaś mnie nie tak dawno, czy wierzę w Boga. Odpowiedziałam, że jako dziecku nie podobała mi się Bozia siedząca na chmurze. Boga zaczęłam odkrywać już jako wyrosła z kokonu dzieciństwa, choć na duchowym poziomie wciąż tam jestem. Zresztą nigdy nie zaprzeczałam BOSKIEMU istnieniu, raczej pytałam, jaki może być mój Bóg? Częściowo sobie odpowiedziałam. Zapamiętałam zdanie Michała Hellera (jeden z ulubionych filozofów) z jednej z jego książek: “czy Boeing 437 rozebrany na części może się sam złożyć? “

Łucja Fice

Moja filozofia powodzenia

Każdy pragnie spełniać się w różnych dziedzinach, znaleźć miłość, być zdrowym i szczęśliwym człowiekiem. Czy osiągnięcie dobrostanu, to życiowy fart, strategia, a może przeznaczenie?

Na te pytania odpowiadają nam odkrycia neurobiologii i fizyki kwantowej.

Jesteśmy jako rasa ludzka nadajnikami i odbiornikami elektromagnetycznymi. Pola serca i mózgu człowieka wysyłają sygnały na podobieństwo fal radiowych. Fale te oprócz właściwości nadających mają również cechy magnetyczne. Z jednej strony wysyłamy do otoczenia informacje dotyczące naszych przekonań, a jednocześnie sprawiamy, że to, w co głęboko wierzymy znajduje odzwierciedlenie w naszej rzeczywistości.

”Przyciągamy” określone osoby czy też wydarzenia. Każdy z nas emanuje swoim indywidualnym niewidzialnym zapisem energetycznym. To właśnie ten energetyczny zapis poszukuje w otoczeniu fal odpowiadających jego zapisowi. Sytuacje, jakie mnie spotykają, to odpowiedź na moją wysyłaną energię.

Zdaniem fizyka dra Bena Johnsona człowiek generuje różne częstotliwości energii poprzez swoje myśli. Choć nie możemy ich zobaczyć, to odczuwamy je poprzez wpływ na nasze samopoczucie. Myśli pozytywne i negatywne różnią się między sobą zasadniczo. Negatywne wibrują niskimi częstotliwościami, które obniżają nasz potencjał. Najbardziej twórcze myśli, zmieniające pole elektromagnetyczne, to te związane z miłością i troską o drugiego człowieka. Ludzka świadomość ma więc wpływ na materię, bo skoro wszystko, łącznie z materią składa się z cząsteczek, a one mają zdolność komunikacji i wpływania na siebie. Kiedy jesteśmy pełni dobrych myśli, podnosimy swój potencjał, komunikując się z innymi cząsteczkami o podobnej wibracji.

Naukowcy znaleźli dowody na to, że błony komórkowe naszego ciała odbierają sygnały ze środowiska. Nasz mózg te informacje koordynuje. Odebrane sygnały zostają przefiltrowane. Jak? O tym decyduje proces naszego postrzegania, na który składają się nasze doświadczenia i przekonania. Tak więc w zależności jakie założyliśmy filtry, idziemy przez życie z poczuciem szczęścia, spełnienia albo gniewu czy frustracji. Procesy te wpływają na nasze życiowe wybory. Ma to fundamentalny wpływ na nasze losy.

Ograniczenia i skrzywienia w postrzeganiu świata, którym podlegamy, istnieją tylko w naszych głowach. Z pomocą przychodzi nam więc świadomy umysł. Część mózgu zwana korą przedczołową jest ośrodkiem naszej wolnej woli. Świadomy umysł to potężne narzędzie. To dzięki niemu możemy decydować o tym, czy dalej chcemy żyć w taki sposób, czy też zmieniać swoje przekonania. Nie na darmo mówi się: Umysł to potęga. Ja przynajmniej próbuję na miarę swoich możliwości z tego potencjału korzystać, chociaż do pełnej realizacji samej siebie droga daleka.

Życzę moim czytelnikom wykorzystania tych możliwości, które w nas drzemią, aby się obudziły i stanęły do raportu.

Łucja żaden autorytet