Kot, Don Kichot i pociąg do kultury

Ja, heute ist der 3. Oktober. Ja, vor 30 Jahren begann eine neue Zeitrechnung. In Kollwitzplatz wurde eine Utopia gegründet. Darüber aber erst morgen mehr…

Ela Kargol

Czując pociąg do kultury, wsiedliśmy w pewien upalny sierpniowy weekend w pociąg do kultury i pojechaliśmy do Wrocławia.

Zamieszkaliśmy na Szewskiej, tam gdzie kiedyś szewcy mieli swoje kramy, warsztaty, sklepiki, chociaż może nie, bo kiedyś ta ulica nazywała się Schuhbrücke i przecinała dawny teren książęcy, a więc może była tylko pomostem, dla szewców, którzy dostarczali swój towar księciu. Dopiero niedawno zamówiłam książkę Wolfa Kampmanna Schuhbrücke: Ein Breslau-Roman, wcześniej jej nawet nie znałam. Zamieszkaliśmy, to za dużo powiedziane. To było mieszkanie Airbnb na jedną noc. Blok socjalistyczny z ciekawym podwórkiem, tak mi się wydawało, do czasu, gdy rano w dzień wyjazdu nie spotkałam pana sikającego w bramie. Blok, który zajął miejsce zburzonego podczas wojny starego budynku. Tuż obok nas, w kamienicy, która miała więcej szczęścia, może dlatego, że jeszcze przed wojną nazywała się, jak się nazywała, a mianowicie Kamienica pod Błogosławieństwem Bożym na dole jest Antykwariat Naukowy, dość znany w mieście, dla mnie odkrycie. W antykwariacie mieszka kot. Wygrzewa się w witrynie sklepowej wśród książek. Podobno biblię Lutra upodobał sobie najbardziej. Jest następcą Dantego, upamiętnionego na zewnętrznym parapecie, myślę, zamiast krasnala, a może to jest koci krasnal.

A naprzeciwko, już po drugiej stronie ulicy, zardzewiały jeździec na koniu. Pomyślałam od razu o Don Kichocie. Nie, Tomek powiedział do mnie, spoglądając na jeźdźca bez rąk, patrz Don Kichot! To nie był Don Kichot, choć mógłby nim być, po potyczce z kotem. Bo co to za nazwa Koń 87, tym bardziej, ze najbliższa rzeźba Don Kichota stoi sobie w Jeleniej Górze (proszę zobaczyć – TU).
Z rzeźbą Koń 87, jeśli to prawda, co piszą w internecie, wiąże się bardzo smutna historia. Koń, ten prawdziwy, który pozował artyście (Zbigniew Frączkiewicz) nagle przestraszony, uciekł, a uciekając złamał nogę. Nie było w pobliżu zaklinacza koni, ani nikogo, kto by się podjął leczenia rumaka, a że rzeźba była na ukończeniu i koń nie był już potrzebny, nikt się nie zastanawiał. Został uśmiercony.
Niefart prześladował konia nawet śmierci, już tego konia z brązu.

Przy ustawianiu rzeźby operator dźwigu opuścił zwierzę z dość dużej wysokości. Koń ponownie połamał nogi. Artysta uczynił z tego sztukę i na rdzawym postumencie stąpa koń, niecały jeździec i konia nogi. Wypisz wymaluj Don Kichot, niecały. Również niecały Don Kichot, bo tylko sam Kichot bez Dona pojawił się we wrocławskim teatrze lalkowym. Widziałam na rynku plakaty.

***
Wystarczyłaby ulica Szewska, żeby zaspokoić nasz pociąg do kultury, ze swoją historią i tym co po niej pozostało.

Jednak kulturę i historię oferuje Wrocław na najwyższym poziomie i na każdym kroku. Wszędzie o niej głośno, wszędzie ją widać i wszędzie można o niej przeczytać, można jej dotknąć.

Oprócz kota i Don Kichota, i tych wszystkich miejsc pięknych i oczywistych, warto pójść na wrocławskie Nadodrze. Gdy się popatrzy na mapę, widać, że jest to wyspa otoczona zewsząd Odrą, a więc w pojęciu szerszym i węższym jest Baratarią Wrocławia. Wystarczy wejść do jednej z bram przy ulicy Roosvelta, a tym samym do świata malowanych podwórek.

Nadodrze to dzielnica, w którą mniej inwestują krasnale, dlatego postanowiły inaczej ją upiększyć. W byłej stolarni powstał Okap, Ośrodek Kulturalnej Animacji Podwórkowej, no i się zaczęło. Prawdziwi artyści i ci prawdziwsi zaczęli rzeźbić malować, projektować ku uciesze własnej i z zaangażowaniem mieszkańców. Że każdy jest artystą, mówił już Joseph Beuys. Jakim? Każdy innym, ale w każdym z nas kryje się potrzeba wyrażania swojej twórczości, bo sztuka to wolność. Podwórka tętnią życiem i sztuką, są autentyczne ze swoimi mieszkańcami, którzy w ciepły sierpniowy dzień wyszli z kamienic, usiedli na ławkach i murkach, przy garażach, trzepaku. Dzieci dokazują, mniejsze śpią w wózkach. Ci co nie wyszli, otworzyli okna na oścież i rozmawiają z tymi na podwórku. Samochody parkują, zasłaniają sztukę. Ale o to przecież chodzi. Te malunki nie nadają się do klasycznych galerii. One wraz z podwórkowym życiem są “galerią”, czasem zasłonięte, czasem ukryte, mniej wyeksponowane, ale wszystkie piękne, a gdy liście drżą na wietrze, a słońce próbuje się przez nie przedostać, malowidła ożywają i biorą udział w podwórkowym życiu. Dzieła tych wielkich, których zna wikipedia, takich jak van Gogh, Wyspiański, Chagall, Frida Kahlo, Mondrian i wielu innych, na nowo namalowanych, są tak samo ważne jak portrety mieszkańców, ich prace, jak malowidła ich dzieci.

Nas patrzących, zwiedzajacych, zachwycających się jest jeszcze stosunkowo mało, choć pani w oknie, którą zagaduję, mówi, że czasem przychodzą wycieczki i wtedy nie wie, co oglądać, czy telewizję, czy ludzi spacerujacych pod oknem.

Chciałabym tam wrócić, bo nie zobaczyłam wszystkiego, bo oprócz pani w oknie, nie rozmawiałam z nikim, chciałabym wejść do tych domów z ażurowymi schodami, chciałabym jeszcze raz się zachwycić.

Narażę się na pewno niejednemu, gdy powiem, co tam Aula Leopoldina, co tam Panorama Racławicka, co tam Stary Ratusz we Wrocławiu lub Sky Tower, dopiero te malowane podwórka oczarowały mnie tak samo jak widok śpiącego kota wśród baśni braci Grimm, wierszy Barańczaka, Listów Jamesa Joyce’a i innych książek w oknie antykwariatu na Szewskiej we Wrocławiu.


Przypisek Adminki: To ciekawe, jak niekiedy pewna myśl pojawia się na blogu dzień po dniu, tak jak ta, że sztuka i wolność… Wczoraj pisał TU o tym Mietek Węglewicz, dziś – Ela Kargol i umieszcza zdjęcie kartki (a może obrazu, który wygląda jak kartka), gdzie jakiś artysta uliczny to samo obwieszcza wszem i wobec…

1 thought on “Kot, Don Kichot i pociąg do kultury”

  1. Elu, swietny tekst, jak zwykle bardzo dobre zdjecia…
    Lubilam Wrocaw, mieszkalam tam kiedys….
    okolo 10 lat.
    T.Ru

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.