Chodzenie po mieście

Ela Kargol

Wiedziałam, że je przeniesiono. Byłam pewna, że z Poczdamu, z Pałacu Marmurowego. A dlatego że byłam w pobliżu z córką na śniadaniu, niedaleko Parku Kleista w Berlinie, zaproponowałam jej, że tam podejdziemy, że są piękne, wyniosłe, królewskie.

Nie pomyliłam się, co do ostatniego określenia.

Kolumnady Królewskie (Königskolonnaden) w Berlinie

Jedyne, co usprawiedliwia moją pomyłkę, to nazwisko architekta Carla von Gontarda, który był jednym z projektantów Pałacu Marmurowego w Poczdamie i też projektantem Kolumnad Królewskich.

Continue reading “Chodzenie po mieście” →

Permakultura

Adminka: Ludzie, których znam, muzycy, naukowcy, wędrowcy, autorzy kupili kiedyś kawałek ziemi gdzieś na Słowacji, potem nazwali go biotop, a potem zajęli się etnobotaniką i permakulturą. Pierwsza połowa zdania jest w pełni zrozumiała, drugiej nie rozumiem, ale bardzo mi się podoba. Przymierzam się myślowo do nieznanych mi wyrazów. Permakultura. Człowiek(a) z miasta nie skojarzy tego wyrazu z niczym. Archeolog/żka z wieczną zmarzliną na Syberii i tym, że w niej zamarzły mamuty, a jak zostały znalezione przez ludzi osadzonych w jednym ze stalinowskich łagrów, to zostały odmrożone, upieczone i zjedzone. Etnobotanika kojarzy mi się z tym, że Indianie suszą jagody na zimę. Biotop to zapewne ogród, w którym rośliny, płazy, gady, ślimaki, owady i gryzonie żyją wspólnie, a człowiek im w tym nie przeszkadza. Oczyma wyobraźni widzę staw, tatarak, żabę, konika polnego i poziomki. Kamień. Za kamieniem być może mieszka jeż.

Continue reading “Permakultura” →

Maria wróży z fusów

Teresa Rudolf

Czekanie 

Rozciągnięty ten czas,
jak guma do żucia;
im dłużej, tym bardziej
traci smak i sens.

Czas
zdobiony
szronem
przemijania…

…dalej żuć,
czy już dość…? 

Zaufanie

Kiedyś czek
z wiarą, 
że rzetelny,
dzisiaj,
ostrożność
wyparta
“czy warto”… 

radość, że jest, 
wdzięczność
że pewność, 

ale i też…

bezbrzeżne
ogromne
cierpienie,

gdy nagle…
…plajta,
dla wszystkich,
bo żal, 
i wstyd, 
bolą
czasem
jednakowo.

Rozczarowanie

Wyrzucanie
już do kosza
po kolei tego,
co było kiedyś
tak dużo warte…

Pękanie 
z hukiem 
lustra,
w którym 
się ktoś 
widział…

z tym
“co 
mu 
było
kiedyś
taak
duużo
waaarte”

Nadzieja

Szepcze cicho;
warto poczekać,
zaufanie “a konto”
robi kogoś lepszym,
bo już jest porządnym.

A rozczarowanie 
zawsze może
przyjść;
kiedy nadzieja 
przegra
z beznadzieją 
w karty, 
gdy ta wyciąga
asa z buta,

a tego
jeszcze
w fusach 
nie widać…

 Lojalność

Nie będziesz
wystrychniętym,
sprzedanym,
wykorzystanym,
okłamanym,
ośmieszonym,
zdradzonym,
odizolowanym,
wydrwionym,
oplotkowanym

i w fusach 
czytam:

“Nie 
musisz
cierpieć 
przez 
kogoś…
…kto nie
chce,
byś 
przez 
niego 
cierpiał”.

E… tam, e… tam
fusy to fusy, 
a człowiek
… to człowiek…

Polska, Wielkopolska, Poznań, Wilda, mural

Z Facebooka 5 września 2024

Namalowany parę miesięcy temu mural na Wildzie w Poznaniu zachwyca. 💚

Piękny i świetnie wpisany w miejsce ze śladami budynku, w którym była Jama. Można pozazdrościć mieszkańcom Vilda Moderne, którzy będą mogli z okien spoglądać na ten przepiękny mural.

Mural powstał za sprawą MURALL, a pomysłodawcą projektu jest Pan Radosław Barek.

Continue reading “Polska, Wielkopolska, Poznań, Wilda, mural” →

Co wiedzą niemieccy uczniowie o okupacji?

To reblog z oko.press, ale przy okazji dodam, że chętnie dowiedziałabym się, co naprawdę wiedzą o wojnie polscy uczniowie, tak, o wojnie, a nie o polskim bohaterstwie i polskiej martyrologii. Wydaje mi się, że w ogóle na świecie wojna stopniowo zanika, zamienia się w pamięć o holokauście.

https://oko.press/co-wiedza-niemieccy-uczniowie-o-okupacji 

Continue reading “Co wiedzą niemieccy uczniowie o okupacji?” →

Wykłady i marsze

Tabor Regresywny
czyli Marek Włodarczak
EKSK (Emerytowany Komendant Spływu Kajakowego)
I Prezes Sądu Najwyższego na Uchodźctwie

Preambuła do prolegomeny:

TR: Zaproponowałem znajomemu na wydziale prawa wykład w szatni pt. “Dochodzenie sprawiedliwości środkami artystycznymi”. Czy dało by radę równocześnie organizować takie wystąpienie w szatni na Uniwersytecie Humboldtów, w Berlinie w razie gdybym tu miał jakieś trudności?

EMS: Hmm, spytam znajomego profesora. Czy to się bardzo spieszy?

Continue reading “Wykłady i marsze” →

Alojz Mruk

Zbigniew Milewicz

Jednym z dobrodziejstw zawodu dziennikarskiego jest stały kontakt z ludźmi, poznaje się ich całą masę, różnych, różnistych, którzy są czasami upierdliwi, ale zawsze ciekawi, zróżnicowani i przez to żurnalista też staje się bogatszy. W sensie wiedzy o człowieku, bo jeżeli chodzi o wierszówkę, to już niekoniecznie. Pracując w latach 70-80 w redakcji katowickiego Dziennika Zachodniego, później rozgłośni Polskiego Radia, a następnie w Wieczorze, od czasu do czasu dostawałem zlecenia na tzw. produkcyjniaki. Trzeba było pojechać w teren – do kopalni, huty, PGR-u i pokazać, jak tam proletariat ciężko pracuje, żeby – zgodnie z popularną maksymą – Polska rosła w siłę, a ludziom się żyło dostatniej.

Continue reading “Alojz Mruk” →