Historia Ukrainy w pigułce Broma (32). Walka o tożsamość.

Roman Brodowski (Brom)

Narodowa świadomość zrodzona w zaborowej niewoli

Zwierzę, które popadnie w niewolę, będzie walczyło o powrót do wolności, jego instynkt będzie jego naturalnym sprzymierzeńcem, chociaż z czasem może osłabnąć. Jednakże te urodzone z pokolenia na pokolenie w warunkach nienaturalnych, na przykład w ogrodach zoologicznych, często tracą swój naturalny instynkt, swoją umiejętność radzenia sobie tak jak inne spokrewnione z nimi zwierzęta żyjące wciąż jeszcze w środowisku naturalnym. Tak samo jest z ludźmi, którzy popadając w niewolę, (a taką były dla narodów Rzeczypospolitej, rozbiory), z reguły rozpoczynają walkę o przetrwanie, o utrzymanie swojej wspólnotowej jedności, o język, wolność (i to nie tylko osobistą ale wspólnotową) oraz zachowanie swojej historycznej tożsamości. Jednakże z upływem czasu, kiedy niewola trwa zbyt długo, gdy w niej rodzą się dzieci i wnuki, istnieje niebezpieczeństwo, że w kolejnych pokoleniach powoli zacznie zacierać się ich mentalna wrażliwość wolnego człowieka, a sytuacja w jakiej przyszło im żyć stanie się normalnością . Powolne, naturalne zanikanie w ludzkiej mentalności wspólnotowych wartości, wygasza w nich również wszelkie nadzieje na powrót do rzeczywistości przodków, do niepodległego, ojczyźnianego domu, do niczym nieograniczonej wolności osobistej. Zanika wola walki, uległość staje się normalnością, a naród pozostaje tylko historycznym wspomnieniem. Takie pojawianie się i znikanie kultur, państw, narodów a nawet całych cywilizacji nie jest domeną ani maluczkich ani mocarzy, jest naturalnym procesem.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (32). Walka o tożsamość.” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.

Roman Brodowski (Brom)

Obrona wartości narodowych

Nadzieja odzyskania niepodległości, jaką naród polski pokładał w Cesarzu Napoleonie, tak szybko jak się pojawiła, tak i wraz z jego upadkiem zniknęła. Dziwne, ale zawsze kiedy wracam myślami do tamtych czasów, do świetności i potęgi Bonapartego, kiedy porównuję je do historii bardziej nam współczesnej, zastanawiam nad tym, dlaczego my zawsze wybieramy sobie przyjaciół z którymi, przysłowiowo wręcz, „wychodzimy jak Zabłocki na mydle”.

Jak widać „ po owocach” Kongresu Wiedeńskiego, wśród narodów europejskich nie było nikogo, kogo poruszyłby tragiczny los podzielonej pomiędzy trzy mocarstwa byłej Rzeczypospolitej. Nikomu poza Turcją nie zależało na odrodzeniup polskiej państwowości.

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że i Francuzi z ich cesarzem na czele, zgodnie z zasadą „nic za darmo”, także nieskorzy byli do udzielenia nam bezinteresownej pomocy. Napoleon, gdyby nie potrzebował naszego wojskowego i logistycznego wsparcia, zwłaszcza w planowanym marszu na Rosję, nie utworzyłby nawet, oczywiście na dogodnych dla siebie warunkach, Księstwa Warszawskiego. Przypomnijmy tu chociażby, w jaki sposób cesarz po podpisaniu w roku 1801 traktatu pokojowego z Austrią, potraktował niepotrzebne już polskie legiony. Nie zamierzając utrzymywać polskiego wojska, wysłał je na Haiti w celu spacyfikowania walczących o wolność i „prawa człowieczeństwa” niewolników. Jakaż to ironia! Ci, którzy chcieli odzyskać godność i niepodległość swojego kraju, pozbawili ich inny naród.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (30). Od Bitwy Narodów do Świętego Przymierza

Roman Brodowski (Brom)

Napoleon i Kongres Wiedeński

„Bitwa Narodów” – jedna z największych i najważniejszych batalii w historii – miała ogromny wpływ na losy Europy. Miała być rozprawą ówczesnego europejskiego świata „wielkich” przeciwko francuskiej dyktaturze Napoleona Bonapartego. Naprzeciwko siebie stanęło około 550 tysięcy żołnierzy. Wojska napoleońskie dysponowały armią liczącą 180 tysięcy, wspieraną 700 działami, natomiast siły koalicji w szczytowym momencie liczyły 360 tysięcy i 1500 dział. Stosunek sił wynosił więc 2: 1. Jednak nie wiadomo, jak zakończyłaby się bitwa, gdyby nie fakt, że w toku walk Napoleona zdradzili sojusznicy. Sasi i Wirtemberczycy odmówili wykonywania rozkazów cesarza Francuzów i przeszli na stronę wroga. Bonaparte został zmuszony do odwrotu.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (30). Od Bitwy Narodów do Świętego Przymierza” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (29). Początek końca.

Roman Brodowski (Brom)


Koniec Księstwa Warszawskiego

Dopóki trwała ofensywa wojsk napoleońskich na Wschód, zwana w języku wojskowym kampanią, dopóty istniało i Księstwo Warszawskie. Napoleon zdawał sobie sprawę, że nadejdzie czas, gdy będzie zmuszony do bezpośredniej wojny z Rosją, tym bardziej że car Aleksander I prowokacyjną polityką handlu morskiego niweczył jego plany podboju Anglii. Cesarz przygotował więc plany agresji na państwo moskiewskie.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (29). Początek końca.” →

Moje wojny (1)

Ewa Maria Slaska

Na spotkanie 5 marca w HumboldtForum mam napisać tekst o wojnie. Powoli go piszę, powoli, bo nie jest to łatwe. Przez kilka następnych czwartków będę tu publikowała kolejne fragmenty tego tekstu. Jak zawsze, bardzo proszę o kometarze.

Jak bardzo zmienia się nasze spojrzenie na wojnę. Mam 75 lat i patrzyłam na wojnę na co najmniej dziewięć sposobów. Mniej niż 10 lat na każde spojrzenie. Tak było? Taka to matematyka?

Continue reading “Moje wojny (1)” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (28). Cesarz.

Roman Brodowski (Brom)

Napoleon i narodowowyzwoleńcze nadzieje Polaków

Epoka Napoleońska, chociaż trwała tylko 16 lat, miała ogromny wpływ nie tylko na sytuację w zakresie przemian prawnych, społecznych, politycznych ówczesnej Francji, ale i całej Europy. Chociaż reformy wprowadzane przez Bonapartego budziły zainteresowanie na europejskich dworach, to jednak uzasadnione obawy przed rosnącą potęgą Francji, budziły nie działania reformatorskie, lecz konflikty zbrojne, w których Francja odgrywała pierwszoplanową rolę.

Właściwie kariera polityczna Napoleona, od zawsze prowadziła na „wyżyny”, wojennym szlakiem, jeszcze zanim objął funkcję w tak zwanym „trójrządzie konsularnym”. Na potrzeby moich wykładów skupię jednak uwagę na kampanii wojennej Bonapartego, która odegrała rolę w walce narodowo-wyzwoleńczej naszego narodu.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (28). Cesarz.” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (27), powstania i legiony

Roman Brodowski (Brom)

Początki walki narodowo-wyzwoleńczej i legiony polskie na obczyźnie

Chociaż pozaborowa rzeczywistość wymazała Rzeczpospolitą z map ówczesnego świata, to zaborcom przyszło zmierzyć się z problemem „przejętych” przez siebie ludziach, a mowa tu o tworzących unię Polakach, Litwinach i etnicznych Rusinach. Ich stosunek do nowych władz, w zależności od statusu społecznego, był zróżnicowany. Zarówno chłopi, jak i część mieszczaństwa, szczególnie ta, która nie posiadała jeszcze świadomości przynależności narodowej, obojętnie przyjęli podległość innym, nowym władzom.

Sprawa miała się jednak inaczej w środowisku szlacheckim, które z pewnością tę zmianę, utratę niepodległości, odczuwało w sposób nader bolesny. Świadomość klęski narodowej i nowa rzeczywistość, która na wielu wymogła realizm polityczny, zmusiły przedstawicieli szlachty do pogodzenia się z nową sytuacją. Również zamożni obywatele byłej Rzeczypospolitej z obawy przed utratą majątków, choć być może nie aprobowali zaboru, przyjęli ten stan rzeczy bez oporów.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (27), powstania i legiony” →

Ponidzie: Grabówka

Tadeusz Rogala

– historia wiejskiej osady wsi Cieszkowy

Osady ludzkie pojawiały się, jedne się rozwijały, przybywało w nich ludzi, inne zanikaly prawie zupełnie jak Grabówka, kiedyś folwark, potem przysiółek wsi Cieszkowy w dawnym powiecie wiślickim, potem w powiecie skalbmierski, a obecnie w powiecie Kazimierza Wielka na Ponidziu.

W zasadzie tak bywało, że wsie przybierały nazwy od nazwiska ich założyciela, jak w tym przypadku ten przysiółek wziął nazwę prawopodobnie od jednych z jego właścicicieli, Grabowskich.

Continue reading “Ponidzie: Grabówka” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (26), początki…

Roman Brodowski (Brom)

Początki porozbiorowej rzeczywistości narodu polskiego

Zarówno porozumienie rozbiorowe zawarte pomiędzy trzema zaborcami, jak i abdykacja króla Stanisława Augusta, chociaż formalnie kończyły geopolityczne istnienie Rzeczypospolitej, to jednak jeszcze nie całkowicie rozstrzygały o losach dawnej Unii. Ustalenie granic pomiędzy zaborcami miało trwać jeszcze długo, dochodziło bowiem do sporów o poszczególne, ważne dla każdego okupanta, tereny. Prusy nie zgadzały się na to, by Warszawa, zajęta przez rosyjskie wojska podczas powstania kościuszkowskiego, należała do caratu, a jednocześnie nie chciały oddać Austrii Krakowa, choć konwencja III rozbioru Polski z 1795 roku, przyznała miasto Austrii. Prusy dopiero w styczniu 1796 roku ustąpiły z Krakowa. Tego typu konfliktów, mogących doprowadzić do poważnych komplikacji we wzajemnych trójstronnych relacjach, było więcej. Można powiedzieć, że ten stan rzeczy uległ zmianom dopiero po śmierci Katarzyny II, a więc po roku 1796.
Całkowita ugoda między zaborcami nastąpiła jednak dopiero w 1797 roku, kiedy to trzy mocarstwa podpisały w Petersburgu tak zwaną konwencję delimitacyjną, na podstawie której ustaliły swoje granice. Podpisaniem tego aktu Austria, Rosja i Prusy ogłosiły definitywną likwidację państwa polsko-litewskiego, zobowiązując się jednocześnie do niewskrzeszania go nigdy więcej.
Aby opisać dramat narodu, który utracił swoją ojczyznę, jego zniewolenie oraz poniżenie, potraktuję każdy z zaborów osobno, bo i każdy z nich był różny.

Zaborowe jarzmo pod pręgierzem caratu

Rosja, która w sumie zajęła ponad 460 tysięcy km² powierzchni byłej Rzeczypospolitej, a którą w tamtym czasie zamieszkiwało około 5,5 miliona ludności, traktowała swoich nowych poddanych inaczej niż Prusy i Austria. Ziemie zagarnięte przez carat w większości stanowiły tereny dzisiejszej Białorusi, Litwy oraz Ukrainy, bliższe były jej więc etnicznie, kulturowo, religijnie i językowo. Były to przede wszystkim tereny byłych księstw ruskich, tworzących przed ekspansją Mongolskiej Ordy Ruś Kijowską i Ruś Moskiewską. W zaborze tym etniczni Polacy, czyli naród kultury zachodnio-chrześcijańskiej, wywodzący się od Słowian zachodnich, skupionych wokół dynastii Piastów, stanowili zaledwie kilka procent populacji.
Po wielu zmianach administracyjnych Rosjanie utworzyli na zajętych terenach trzy podlegle caratowi generał-gubernatorstwa: białoruskie, kijowskie i wileńskie. Te z kolei dzieliły się na gubernie.
Na początku ludność wcieloną do Caratu, z wyjątkiem szlachty posiadającej majątki ziemskie, objęto obowiązkową służbą wojskową. Właścicielom ziemskim pozwolono utrzymywać tak zwaną władzę dominialną nad wsiami czy też majątkami, natomiast szlachtę „ubogą”, czyli zaściankową, bezrolną administracja carska zrównała do poziomu chłopa.
Na nowych „obywateli” rosyjskiego caratu nałożono bardzo duże obciążenia podatkowe oraz zakazy kulturowo-narodowe. Jeszcze w 1795 roku Katarzyna II nakazała dokonać na terenie zaboru spisu ludności poddańczej, czyli stworzyć tzw. listę dusz. Poddani płci męskiej, czyli siła robocza, stanowili podstawę opodatkowania każdego majątku. Podatek był zatem tym większy, im więcej „dusz” posiadał.
Sytuacja ludności pod nowym panowaniem, bez względu na przynależność społeczną, pogorszyła się radykalnie. Na dodatek Katarzyna prowadziła represyjną politykę w stosunku do przywódców i uczestników powstania kościuszkowskiego. Przywódcy zostali uwięzieni lub zesłani na katorgę wszystkim innym, którzy w jakikolwiek sposób uczestniczyli w buncie przeciwko władzom carskim, konfiskowao mienie.
Na szczęście ten ostry, represyjny kurs polityki carskiej złagodniał z chwilą objęcia tronu przez Pawła I. Uwolniono Polaków więzionych w rosyjskich więzieniach, przywrócono samorząd szlachecki i kodeks prawny z 1588 roku, zwany Statutem Litewskim. Niestety, była to odwilż i jedyna, i krótkotrwała.

W zaborze pruskim

W rezultacie aktów rozbiorowych Prusy przejęły „na własność” około 131 tys. kilometrów kwadratowych polskich ziem, które zamieszkiwało nieco ponad 2, 6 miliona obywateli Rzeczypospolitej, w większości rdzennych Polaków.
Terytorium, które w wyniku pierwszego rozbioru wchłonięte zostało przez Prusy, nazwano Westpreussen – Prusy Zachodnie, tereny drugiego rozbioru (poza Będzinem i księstwem siewierskim, które określono Nowym Śląskiem) nazwano – Prusami Południowymi, czyli Südpreussen. Natomiast tereny trzeciego rozbioru otrzymały nazwę Prus Nowowschodnich (Neuostpreussen).
Na czele utworzonych przez władze w Berlinie nowych prowincji władze nadrzędne stanowili ministrowie, którzy podlegali berlińskiemu rządowi, zwanemu Generalnym Dyrektorium. Prowincje dzieliły się na „rejencje”, a te na powiaty.
Jednocześnie w roku 1797 wprowadzono nowe ustawodawstwo pruskie. Utrzymywało ono zwierzchność panów nad chłopami, ale poddawało kontroli państwowej sądownictwo dominialne.
W porównaniu do Rosji na terenie zaboru Pruskiego, zwłaszcza po wycofaniu się Prus z wojny z Francją, panowała korzystna sytuacja gospodarcza. Dzięki zachowaniu neutralności Prusy prowadziły intensywny handel z walczącymi ze sobą stronami, co, przyczyniło się także do bogacenia się polskiej szlachty. Właściciele polskich folwarków, stanowiących obecnie część Prus, bogacili się na handlu zbożem, które bez przeszkód i płacenia ceł mogli spławiać zarówno do Gdańska jak i Szczecina.
Jednak z kolei wewnętrzna polityka gospodarcza Prus pozwalała Niemcom wywłaszczać Polaków, po to by kupować ich ziemie. Te posunięcia agrarne napędzały koniunkturę i pozytywnie wpływały na rozwój terytoriów zaanektowanych podczas zaborów. Niemcy budowały imperium gospodarcze. Był to jednak rozwój, w którym Polacy nie brali udziału.
Jak w zaborze rosyjskim, tak i w zaborze Pruskim, sytuacja z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok się pogarszała. Polakom pod rządami Niemców żyło się coraz gorzej, prześladowania oraz postępująca germanizacja polskiego narodu rodziła w Polakach coraz większą nienawiść do zaborcy.


Habsburgowie – czyli zabór austriacki

Czasami słyszy się opinie historyków, które nieco inaczej, łagodniej traktują Austrię jako zaborcę, tłumacząc jej udział w dwóch rozbiorach jako konieczność historyczną, dążenie do odzyskania ziem już wcześniej nadanych Habsburgom. Austria uzasadniała udział w pierwszym rozbiorze w roku 1772 roszczeniami wywodzącymi się z XII i XIII wieku, o odziedziczonych po królach węgierskich prawach do ruskich księstw włodzimierskiego i halickiego. Nawet nazwę nowej prowincji: Królestwo Galicji i Lodomerii, Austria wzięła właśnie od średniowiecznych królów Węgier.
Tereny przyłączone w wyniku trzeciego rozbioru do Cesarstwa Austrii zostały nazwane Nową Galicją. Ziemie te początkowo stanowiły odrębną prowincję, ale już w 1803 roku zostały połączone z ziemiami pierwszego rozbioru.
Jak wyglądało życie Polaków w początkowym okresie zaborów?
Położenie chłopów jak i w innych zaborach, pomimo objęcia ich opieką państwa, w zasadzie nie uległo polepszeniu. Korzyści z tejże opieki, która miałyby poprawić tragiczny los ukraińskiego chłopa (czyli tzw. czerni) w byłej Rzeczypospolitej, niwelowały narzucone przez Austrię dokuczliwe podatki oraz obowiązek wieloletniej służby wojskowej.
Stosunki społeczne w zaborze właściwie nie uległy zmianie. W Galicji z zamożnej szlachty wydzielono odrębny stan, tzw. „stan magnacki”, a zamożnym mieszczanom sprzedawano za pieniądze tytuły arystokratyczne. Pozostałej, mniej zamożnej szlachcie odebrano prawa polityczne, a galicyjski sejm nie posiadał praw ustawodawczych. Zniesiono samorządy lokalne. W Akademii Krakowskiej jak i w większości szkół wprowadzono obowiązkowe nauczanie w języku niemieckim.
O zaborze austriackim, zważywszy na rodzącą się w tym zaborze świadomość narodową naszych południowo-wschodnich sąsiadów, będę mówił jeszcze niejednokrotnie i to nie tylko w kontekście działalności patriotycznej oraz walki niepodległościowej narodu polskiego o powrót Rzeczypospolitej na mapy świata.

cdn

Historia Ukrainy w pigułce Broma (25), ostatnie święta Rzeczypospolitej

Roman Brodowski (Brom)

Refleksyjne pożegnanie Rzeczypospolitej

Przypomnijmy: W dniu 24 października 1795 roku Rosja, Austria i Prusy zawarły ostateczne porozumienie rozbiorowe, a miesiąc później, 25 listopada król Stanisław August Poniatowski abdykował na zamku w Grodnie, przekazując polską koronę Katarzynie II. Rzeczpospolita przestała istnieć. Dla Polski i Litwy, jeszcze nie tak dawno połączonych unią, nastał czas niebytu. Odmienne kulturowo, mentalnie i religijnie narody nawet nie były w pełni świadome swojego położenia. Zaczynał się adwent, ludzie powoli przygotowywali się do świąt Bożego Narodzenia, do wigilii, pasterki, pożegnania ostatniego roku Rzeczypospolitej. W Nowym Roku Polski i Litwy już nie było.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (25), ostatnie święta Rzeczypospolitej” →