Historia Ukrainy w pigułce Broma (7). Upadek.

Roman Brodowski (Brom)

Pomimo tego że początkowe lata rządów Izjasława upływały w dobrej atmosferze, a między nim a braćmi panował duch współpracy i wzajemnego zrozumienia, pomimo rządów prawa i wspólnej z braćmi obrony „Ojcowizny” zwłaszcza przed Połowcami, w końcu nastąpił czas przesilenia. W roku 1068 książę przegrał walkę z Połowcami i uciekł z pola bitwy do Kijowa, ale mieszkańcy miasta stracili cierpliwość. Uwolnili uwięzionego za próbę podboju Nowogrodu Wsiesława Briaczysłowicza, księcia połockiego i zmusili Izjasława do opuszczenia Kijowa. Izjasław wyjechał do Krakowa, a otrzymawszy pomoc od Bolesława Szczodrego, wrócił i odzyskał władzę. Ostatnim ważnym momentem władzy Izjasława była uroczystość kanonizacji synów Włodzimierza Borysa i Gleba, która odbyła się w Wyszogrodzie w 1072 roku.

Pomiędzy braćmi coraz częściej dochodziło do sporów, głównie dlatego że coraz bardziej interesowała ich władza i dobrobyt we własnych księstwach, niż wspólnoty księstw pod rządami księcia seniora. Niezadowolenie i sprzeciw przeciwko starszemu bratu okazali na początku roku 1073 Światosław i Wsiewołod. Bracia ponownie wygonili Izjasława z kraju. Tak zaczęła się nieustająca walka o władzę w Kijowie, a jej skutkiem było rozdrobnienie dzielnicowe.

Cały XII wiek to pasmo niepowodzeń. Na Rusi powstało kilka ośrodków decyzyjnych, coraz mniej związanych z Kijowem, na czele z Nowogrodem Wielkim, który de facto stał się miastem-republiką, rządzącą się własnym prawem. Decyzje Nowogród podejmował na tak zwanych wiecach, czyli zgromadzeniach mieszkańców. Kijów, który utracił znaczenie polityczne, pozostawał nadal niekwestionowanym ośrodkiem kulturalnym. Ruś wyniszczały tak walki wewnętrzne, jak wojny zewnętrzne – z Polską, Szwecją czy Połowcami, i postępujące rozdrabnianie ziem, dzielonych między synów i wnuki.

Taka była rzeczywistość Rusi kijowskiej po śmierci ostatniego jej budowniczego, Jarosława Mądrego. Ruś Kijowska straciła zdolności obronne i znaczenie polityczne. Największa tragedia miała jednak dopiero nadejść w XIII wieku. Z Azji nadciągnęli Mongołowie, wojownicy Czyngis-chana, który z masy rozdrobnionych koczowników stworzył wielkiego państwo i rozpoczął ekspansję na Zachód. Mongołowie szli jak burza, zajmując po drodze kolejne zakaukaskie państwa. Dopiero w 1223 roku połączone siły ruskie i połowieckie po raz pierwszy zwyciężyły najeźdźców. Nie na długo jednak. W 1240 roku Tatarzy zdobyli Kijów, co oznaczało definitywny koniec istnienia Rusi Kijowskiej. Przyczyną było niewątpliwie rozdrobnienie dzielnicowe. Tylko zjednoczona i silna Ruś miała szanse przetrwać.

Drogi czytelniku, nie bez powodu zabrałem Cię w mój świat historii. Pozwoliłem Ci, w bardzo zawężonym zakresie, poznać początki powstawania Rusi i Rusi Kijowskiej i zapoznać się z jej najważniejszymi budowniczymi z dynasti przybyłych najprawdopodobniej z Jutlandii, Rurykowiczów. Byli to władcy, którzy nie tylko doprowadzili do powstania księstwa Rusi Kijowskiej i jej upadku, ale też do powstania Wielkiego Księstwa Moskiewskiego.

Zajmę się oczywiście dalej pytaniem, kim są Ukraińcy? W moim poszukiwaniu jak na razie nie znalazłem historycznych początków bytowania ukraińskich praprzodków na terenach dzisiejszej Ukrainy od momentu powstania Rusi czy Rusi Kijowskiej. Nie świadczy to jednak o tym, że ich nie było. Byli, a jakże. Każda wspólnota narodowa, czy wcześniej grupa plemienna, musiała mieć swoich protoplastów, lecz niekoniecznie na terenach, które obecnie zamieszkuje, zwłaszcza, że tereny wschodniej i południowo-wschodniej Europy zanim zostały zasiedlone przez Słowian, w większości były zamieszkane przez ludy koczownicze. Sądzę, że tak było i w przypadku społeczności ukraińskiej, świadomej swojej tożsamości narodowej. Nie byli od „zarania dziejów” mieszkańcami terenów obecnej Ukrainy, lecz formowali się z wielokulturowej ludności napływowej.

O tym opowiem Ci w drugiej części tego eseju. Postaram się przybliżyć Ci genezę powstania świadomego swojej narodowości narodu ukraińskiego, opowiem naszą wspólną z nim historię, nasze współistnienie, białe i czarne strony naszej przeszłości.

cdn.

Frauenblick. Lea Ypi

Monika Wrzosek-Müller

Nachdenken über ein Buch: Lea Ypi, Frei. Erwachsenwerden am Ende der Geschichte.

Vielleicht ist es an der Zeit, einen neuen Blick auf die Umbrüche, Revolutionen, gewaltfreien, stillen Revolutionen, „Wenden“ um und nach 1989 zu werfen. In Polen hatten diese Umwälzungen eigentlich schon früher stattgefunden und die sperrigen, oft bruchhaften Biografien verliefen vielleicht doch etwas milder als die, die Lea Ypi in ihrem Buch nachzeichnet. Sich wirklich ernsthaft damit beschäftigen, worum es den Menschen in den später so genannten post-sozialistischen Ländern in Ost-, Süd- und Mitteleuropa in dieser Zeit ging! Das würde allerdings bedeuten, sich den einzelnen Biographien zuzuwenden und wirklich genauer hinschauen, was die Menschen da bewegt hat, jenseits großer Schlagworte: Freiheit, Demokratie; worum sie wirklich gekämpft haben.

Continue reading “Frauenblick. Lea Ypi” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (6). Jarosław.

Roman Brodowski (Brom)

Od kilku już odcinków piszę o Rusi Kijowskiej pod rządami książąt skandynawskich, nie mogę więc nie wspomnieć o ostatnim z Rurykowiczów, który tworzył potęgę tego wielkiego księstwa, o księciu Jarosławie, zwanym Mądrym. Droga jego do przejęcia po Włodzimierzu władzy nad Kijowem nie była łatwa – tak się już w tradycji Rurykowiczów utrwaliło. Przypomnijmy, że Włodzimierz pozostawił po sobie 12 synów. Pierwszym spadkobiercą został jego najstarszy syn, Światopełk, który w sposób skrytobójczy lub w wyniku najazdów po kolei mordował swoich przyrodnich braci. Pierwszymi ofiarami Światopełka byli synowie Anny Porfirogenetki, Borys i Gleb, a następnie Światosław. Jarosław, wiedząc, że jest kolejnym obiektem zbrodni na liście brata, uciekł z odziedziczonego po ojcu Nowogrodu i znalazł schronienie w Skandynawii. Powrócił z Waregami, opanował Nowogród, a następnie zdobył Kijów, zmuszając Światopełka do ucieczki z kraju i szukaniu schronienia u teścia, Bolesława Chrobrego.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (6). Jarosław.” →

Historia Ukrainy w pigułce Broma (5). Włodzimierz.

Roman Brodowski (Brom)

Po śmierci Światosława pomiędzy jego synami rozpoczęła się krwawa rywalizacja o władzę. Chociaż Światosław I. jeszcze przed odjazdem na wojnę z Bizancjum (970 rok), podzielił Księstwo pomiędzy synów, oddając we władanie najstarszemu Jaropełkowi Kijów , średniemu Olegowi tereny Drewlan, natomiast Włodzimierzowi (który właściwie to miasto odziedziczył dużo wcześniej) – Nowogród, ale mimo to nie wyznaczył następcy w przypadku swojej śmierci.           

 

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (5). Włodzimierz.” →

Te noce sierpniowe

Ewa Maria Slaska

Mural

Dziś rocznica. 80 lat temu o godzinie 17 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Piszę to tak wyraźnie, bo przecież nie wiem, co młodsze pokolenia wiedzą o tym, że to rocznica i jaka. Z tej okazji już kilka tygodni wcześniej, bo w poniedziałek 8 lipca, odsłonięto w Berlinie mural. Zapowiadałam TU tę uroczystość, ale nie mogłam być na odsłonięciu, poszłam obejrzeć mural kilka dni później.

Continue reading “Te noce sierpniowe” →

Historia Ukrainy w pigułce BROMA (4). Igor, Olga i Światosław.

Roman Brodowski (Brom)

Władzę po zmarłym wuju przejął prawowity następca Ruryka, jego syn Igor (Ingwar) Rurykowicz.
Zastanawia mnie, co mogło być przyczyną, że Oleg nie oddał władzy synowi Ruryka, gdy ten uzyskał słuszny na tamte czasy wiek, a jedynie uczynił go naczelnym dowódcą armii, odpowiedzialnym za ściąganie danin. Z informacji „kronikarskich” – z latopisu – dowiadujemy się, że dopiero po jego śmierci, dokonała się „dziejowa sprawiedliwość” i Igor zasiadł na należnym mu po ojcu „książęcym tronie”.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce BROMA (4). Igor, Olga i Światosław.” →

Szkice do przewodnika po Biblii Cygańskiej (3)

Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

Żarty żartami, ale jeśli faktycznie błona dziewicza pełni ważną funkcję przy porodzie, to mamy kilka problemów. Przede wszystkim kościół ma problem. Seks jest tak samo grzechem po ślubie jak i przed ślubie. Episkopat lepiej jakby się zajął obroną cnót niewieścich po ślubie kościelnym, a zostawił w spokoju LGBT. Nawet w Ewangelii gdzieś jest to napisane, że lepiej jakby mąż pozostawił swoją żonę dziewicą. Niewykluczone, że obrońcy środowiska naturalnego też powinni zacząć od obrony cnót niewieścich. No i problem – a co z seksem? Szefowa w Łęczycy mawiała do nas – jak wam się zachciwo, to wsadźcie se między drzwi, a ja wam z drugiej strony kapciem i będzie po kłopocie.

Continue reading “Szkice do przewodnika po Biblii Cygańskiej (3)” →

Historia Ukrainy w pigułce BROMA (3). Rurykowicze.

Roman Brodowski (Brom)

Początki Rusi Kijowskiej

Czy dzisiejsza Ukraina jest spadkobierczynią Rusi kijowskiej, czy powinna, co można wyczytać w wielu publikacjach, powrócić do dawnej nazwy, lub nazwy związanej z Rusią? Odpowiadając na pierwszą część pytania – z pewnością tak. Ruś Kijowska istniejąca niemalże 250 lat powstała na zamieszkałych przez wielokulturową, plemienną społeczność Słowian. To dzięki potomkom Ruryka nastąpił proces jednoczenia Słowian w obrębie Kijowa: Drewlan, Polan, Krywiczów, a na przestrzeni lat kolejnych plemion oraz szybkiej z nimi asymilacji napływających z północy Waregów (być może i Bałtów), począwszy od Olega, który odebrał Askoldowi i Dirze gród Kijów, przyłączył do Nowogorodu, a następnie ustanowił go nową stolicą ziem ruskich. Tak rozpoczęła się budowa wielkiego feudalnego państwa.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce BROMA (3). Rurykowicze.” →

Historia Ukrainy w pigułce BROMA (1). Wstęp.

Roman Brodowski (Brom)

Materiał, jaki zawiera poniższy szkic literacko-poglądowy z historią w tle, z pewnością nie w pełni będzie zgodny z tym, czego dostarczają nam dzisiaj różnorakie instytucje tak zwanych badań naukowych (jak na przykład IPN).

To one przygotowują dla nas, przede wszystkim dla szkolnictwa, materiały edukacyjne z zakresu wiedzy historycznej oraz pomoce dydaktyczne, w celu kształtowania światopoglądów i postaw „patriotycznych““ (zwłaszcza wśród młodzieży). Niestety w kontekście spraw spornych, a dotyczących naszej i naszych przodków przeszłości, materiały te często mają negatywny wpływ na stosunki społeczne (ba, nawet rodzinne), jak i międzynarodowe. O to chodzi. Im mniej świadome społeczeństwo, tym łatwiej nim sterować.

Gdyby dzisiaj Amerykanie, których staramy się naśladować, zmienili swoją historię, najprawdopodobniej zacząłby się proces destabilizacji jedności narodowej.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce BROMA (1). Wstęp.” →

Agata Koch, “Magnolia” (zapowiedź nr 2)

Zapowiedź numer 2, bo pierwsza już była TU.
Dziś podpisywanie książki (prezentacja we wrześniu)!


Oczywiście w Sprachcafé Polnisch a właściwie, skoro książka po polsku – w Polskiej Kafejce Językowej.
Schulzestr. 1
Stacja S-Bahn Wollankstraße
a potem tuż za rogiem.

Spotkanie odbędzie się w języku polskim, ale oczywiście w razie potrzeby porozmawiamy również po niemiecku.
Das Treffen findet auf Polnisch statt, aber wenn man deutschsprachig ist, werden wir mit ihm natürlich Deutsch reden.


Z książki:

Moja rodzina dzieliła losy wypędzonych zza Buga w 1945 roku, przyjętych łaskawie przez wiejską społeczność Milanowa, wygnańców na Syberię, ofiar Katynia, pracy przymusowej w Niemczech, aresztowań, zabójstw i śmierci. (…) Podobne, powojenne losy i utraty majątków stały się udziałem setek rodzin i rodów zamieszkujących tereny Europy środkowo-wschodniej, które od roku 1939 zmagały się z wojną, a po roku 1944 ze zmianą ustroju politycznego, przesunięciem granic państwowych, czy wysiedleniem, również z terenów dzisiejszej Polski wschodniej. Ile takich posiadłości zostało osieroconych, ograbionych, zniszczonych? Te zniszczenia i ich skutki w niektórych przypadkach widoczne są jeszcze do dziś. Niewielka ich ilość została szczęśliwie odratowana i stanowi dziś w większości własność prywatną. Powstały w nich centra agroturystyczne, luksusowe hotele z salami konferencyjnymi czy też ośrodki odnowy biologicznej. Na obszarze Polski znajduje się obecnie około 2.800 pałaców, z czego 2.000 nadal pozostaje w ruinie. Wypędzeni lub zbiegli przed represjami właściciele majątków i ich potomkowie żyją dziś rozproszeni po całym świecie.

Jednak wbrew pozorom nie jest to książka (tylko) o ciosach od losu – jest to przede wszystkim niezwykła opowieść o raju!

Przybywajcie! Kommet an!