Konrad podesłał mi na Instagramie taki hiszpański filmik:
Pan na filmiku, określający siebie jako Don Orca, odpowiada na pytanie, dlaczego nie mam dziewczyny? Dlatego że na pierwszej randce mówię dziewczynie coś takiego: Nie byłoby obu wojen światowych, gdyby Niemcy zamiast czytać Hegla, czytali Don Kichota. Hegel był bowiem filozofem i nauczył ich kroczenia drogą, która jest inkompatybilna z rzeczywistością.
Nie potraktowałam tego przesłania poważnie, filmik wydał mi się więc śmieszny, ale komentarze umieszczone pod nim są bezlitosne i nie zostawiają na autorze suchej nitki. Ogólny ich tenor brzmi: aha, gdybyśmy wszyscy czytali Don Kichota nie byłoby kapitalizmu, prześladowań, nienawiści, bezwzględności? A Franco? Przecież on na pewno czytał Don Kichota. Komentatorów płci męskiej interesuje przede wszystkim problem, czy można uniknąć wojny. Kobiet (jest ich jednak znacznie mniej) zapewniają pana Orkę, że one by lubiły taką zagrywkę jako początek flirtu. Ale oczywiście zawsze musimy mieć w pamięci słynną rozmowę Dustina Hoffmana z Jessicą Lang w Tootsie. Gdy Hoffman jest kobietą, Jessika mówi mu, iż nie lubi męskiego kluczenia opłotkami, skoro naprawdę chodzi im tylko o seks. Ona zatem chciałaby, żeby mężczyzna, który chce z nią pójść do łóżka, powiedział jej to prosto w oczy. Hoffman jako Hoffman mówi więc Jessice, że tak właśnie jest… A ona mu daje po pysku.
Continue reading “Hegel kontra Don Kichot”

