W relacji moich rodzinnych chłopaków z Kanady uderzyła mnie opowieść o kanadyjskich Kaszubach. Kiedyś opowiadała mi o tym moja kuzynka Małgorzata, która od lat 80 mieszka w Kanadzie, kiedyś czytałam o Kaszubach u Joanny Chmielewskiej, ale przyznaję, że dopóki nie usłyszałam żywej opowieści nie obejrzałam zdjęć, kanadyjskie Kaszuby nie wzbudziły mojego głębszego zainteresowania. Ot, emigracyjna ciekawostka, taka rodem z czasów gdy tak zwana stara Polonia, była jeszcze bardzo młoda.



Zdjęcia: Anton i Jacek
Teraz jednak świadomie zobaczyłam drewniany kościół, ławki na świeżym powietrzu, patriotyczne napisy i napis POKÓJ i DOBRO. Franciszkański napis.
O Kaszubach kanadyjskich znajduję na FB następującą informację: Beautiful region in Ontario. Well known with their first Polish Settlement. Kaszuby are located along Old Barry’s Bay Road between Combermere and Barry’s Bay. / Piękna okolica niedaleko od Ontario. Znana dzięki pierwszym polskim osadnikom. Kaszuby leżą wzdłuż Old Barry’s Bay Road pomiędzy Combermere i Barry’s Bay.
Sztuczna Inteligencja dodaje, że Kaszuby leżą w dolinie rzeki Madawaska (hrabstwo Renfrew), głównie w okolicach miejscowości Wilno i Barry’s Bay. Pierwsi osadnicy z Kaszub przybyli tam w 1858 roku, uciekając przed biedą, brakiem ziemi i zaborami. Założona przez nich miejscowość Wilno jest najstarszą polską osadą w Kanadzie. W 187z5 roku wzniesiono tam pierwszą polską kaplicę.
Czyli już wszystko wiemy. W każdym razie to jest jezioro Wadsworth w pobliżu Ontario, a nie jezioro Ontario na granicy amerykańsko-kanadyjskiej – któremu Trump 28 sierpnia zmienił nazwę na Lake America. A i tak miło, że nie na Lake Trump. No ale przecież ważne są POKÓJ i DOBRO.
Pokój i Dobro oraz Bóg, Honor, Ojczyzna – te dwa napisy zdobią kościół polowy na Kaszubach, zwany katedrą pod sosnami.



Zdjęcia z sieci
***
Szukałam i szukałam informacji o tym, skąd się wziął ów franciszkański napis na kościele, ale wszędzie były przede wszystkim jagody, grzyby, ryby i harcerze. W końcu machnęłam ręką i poprosiłam Sztuczną Inteligencję o pomoc (pierwszy raz!), a ona natychmiast usłużnie mi podsunęła, że Kaszuby Kanadyjskie stworzył franciszkanin, o. Rafał Grzondziel, legendarny kapelan żołnierzy 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Po wojnie o. Grzondziel trafił do Kanady, gdzie na początku lat 50 XX wieku zakupił ziemię nad jeziorem Wadsworth. Chciał stworzyć miejsce wytchnienia dla polskich emigrantów wojennych i młodzieży. Pierwszy polowy ołtarz wzniósł tam w 1953 roku. To właśnie o. Grzondziel oficjalnie zarejestrował tę okolicę pod nazwą Kaszuby, Ontario i założył tam lokalną pocztę.
Katedra od początku była sercem Franciszkańskiego Ośrodka Rekolekcyjno-Wypoczynkowego Kaszuby oraz bazą dla Związku Harcerstwa Polskiego (ZHP) i Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR) w Kanadzie.
Przez ponad 70 lat modliły się tu pokolenia polskich emigrantów: od weteranów wojennych, przez uciekinierów z czasów PRL, aż po współczesną Polonię. W każde letnie niedziele na msze święte pośród drzew ściągają setki, a czasem tysiące ludzi – obozujący harcerze, ich rodzice oraz turyści.
Z biegiem lat drewniana konstrukcja wiaty, chroniąca ołtarz i kultowy obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, zaczęła niszczeć pod wpływem surowego kanadyjskiego klimatu i groziła zawaleniem. W 2023 roku pojawił się plan zburzenia starej wiaty, co wywołało ogromne poruszenie i protesty Polonii, która chciała zachować oryginalną, historyczną formę ołtarza. Została sformułowana specjalna petycja w tej sprawie. Ostatecznie doszło do kompromisu. Dawny, chylący się ku ruinie ołtarz rozebrano, a na jego miejscu wzniesiono nową, solidną konstrukcję na trwałych fundamentach, której kolorystyka idealnie wtapia się w pnie sosen. W nowym prezbiterium umieszczono ten sam, oryginalny obraz Czarnej Madonny oraz napisy: BÓG HONOR OJCZYZNA, POKÓJ I DOBRO oraz KASZUBY. Wymieniono też wszystkie ławki dla wiernych na nowe, z trwałego kanadyjskiego drewna hemlock*. Prace oficjalnie ukończono latem, a 13 lipca 2025 roku odbyło się uroczyste poświęcenie nowej Katedry pod Sosnami, którego dokonał prowincjał franciszkanów z Polski. (Mój syn i wnuk byli tam w rok później).
Katedra pod Sosnami leży na terenie większego ośrodka. Tuż obok niej znajdują się:
- Drewniana kaplica Matki Bożej Anielskiej – mniejszy, zadaszony kościółek z pięknymi witrażami, gdzie msze odbywają się w dni powszednie lub podczas gorszej pogody.
- „Stodoła” – duża sala spotkań służąca integracji Polonii, zabawom i wydarzeniom kulturalnym.
- Góra Krzyży i pomniki Powstania Warszawskiego i Szarych Szeregów.
SI zakończyła swój reportaż na temat tego ośrodka nader poetycko: Katedra pod Sosnami jest otwarta dla każdego pielgrzyma i turysty, słynąc ze swojego niezwykłego mikroklimatu, zapachu żywicy i szumu drzew, które towarzyszą modlitwie i odpoczynkowi.
Pokój i Dobro! Wam też, Kochani.
___
* hemlock to po polsku choina. Możnaby się zastanowić, czemu SI tego słowa nie przetłumaczyła na polski, ale jak sama zaczęłam szukać wyjaśnienia, to zrozumiałam. Jeśli słowu hemlock nie dopiszesz, że chodzi ci o drzewo, wszystkie systemy tłumaczeniowe napiszą, że to cykuta, czyli szalej. Ale nawet z tym dopiskiem od pewnego tłumacza internetowego otrzymasz odpowiedź, że to jest drzewo cykuty! Też bym chyba nie napisała, że ławki zostały wykonane z cykuty.
***
Wśród zdjęć z Kaszub Kanadyjskich znalazłam też to (zdjęcie z sieci):

Myślę, że to mój ulubiony święty.
