Łucja Fice
Czas
Materia jest krucha
Trwa jednak blask Nieba
Nie giną też Cienie
CZAS tylko promienie przyciemnia
Cierpienie
W chrześcijaństwie przyczyną cierpienia jest zło, diabeł, grzech. Zastanawiałam się nad tym i doszłam do wniosku, że to nielogiczne. Dlaczego? Ponieważ coś absolutnie negatywnego nie może istnieć. Energię, którą się wysyła, otrzymuje się z powrotem i dlatego coś absolutnie złego zniszczyłoby po prostu samo siebie.
Powtórzę: zła wibracja, którą się wysyła, powraca do tego, kto ją wysłał. Prawdziwą przyczyną cierpienia jest głupota i pomieszanie. Mój umysł jest jak oko, które widzi wszystko na zewnątrz, a nie widzi tego, co wewnątrz. Czy umysł ma wielkość, długość, szerokość? Gdzie powstają moje myśli i dokąd powracają? Może w bezgranicznej przestrzeni bez początku i końca, w której nie mogę się odnaleźć, bo wszystko, co zewnętrzne i wewnętrzne wyłania się z tej przestrzeni? Wszystko jest w ruchu, moje myśli, czyny. Panta rei. Nic nie jest stałe. Przestrzeń to moja prawdziwa natura, która jest najgłębszą istotą nas wszystkich i którą naprawdę jesteśmy. Jak to zrozumiem, znikną wszystkie przeszkadzające uczucia, problemy się rozpadną, a ja będę mogła działać na korzyść innych. Większość ludzi tego nie potrafi, ponieważ widzą tylko to, co powierzchowne. Ludzie myślą: Jestem tutaj, a wy jesteście tam. Właśnie ten podział jest źrodłem przywiązania do tego, co chcemy posiadać i niechęci do tego, co nam się nie podoba. Z przywiązania wyłania się chciwość, a z niechęci powstają nienawiść i zazdrość. Z głupoty powstaje zła duma.
Dlatego cierpimy.
