Uwaga, jeśli nie podobało Ci się “wypierdalać”, to tego już na pewno ani nie czytaj, ani nie słuchaj

Ewa Maria Slaska

W miesiąc po wybuchu wojny

Ruskij wojennyj kariabl’, idi nachuj (“Русский корабль, иди нахyй”)

Od czasu jak trzeba było nawet oczytanym ludziom wytłumaczyć, co to znaczy, że Annuszka już wylała olej, wiem, że trzeba wytłumaczyć wszystko, nawet rzeczy, wydawałoby się, najbardziej oczywiste. Idi nahuy (w bardzo różnych pisowniach i transkrypcjach) oznacza “wal się”, albo “pierdol się”, ale w dosłownym tłumaczeniu, no, tak, znaczy “idź do chuja”.

To wulgarne rosyjskie wyrażenie już od dawna robiło karierę w środowisku Chat-Roomowców i gier online, takich jak DOTA 2 lub CS: GO. Pojawiało się często w towarzystwie innych wyrażeń rosyjskich, niektórych wulgarnych, jak np. suka bladź, ale też zwykłych, jak bratan, czyli brat, brachu, ale raczej w znaczeniu ziomal, czy kumpel. Wyrażenie upowszechnił popularny DJ Capital Bra, który utworem Bratan w roku 2019 pobił wszelkie rekordy popularności na listach, dochodząc na sam szczyt listy.

W międzyczasie wyrażenie idi na chuj weszło do języka młodzieżowego, pojawiło się na koszulkach, straciło swoją ostrość.

I tak było, aż pojawiła się Wyspa Węży, czyli Ostriw Zmijinyj. To mała wyspa położona 50 kilometrów od południowego wybrzeża Ukrainy, na Morzu Czarnym. W sierpniu 2021 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zorganizował konferencję prasową na Ostrowie i powiedział: „Ta niewielka wyspa, podobnie jak reszta naszego terytorium, jest ziemią ukraińską i będziemy jej bronić z całych sił”.

24 lutego 2022, pierwszego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wyspa we wczesnych godzinach popołudniowych została zaatakowana przez rosyjskie okręty marynarki wojennej. Rosjanie przekazali ukraińskim żołnierzom, że mają się poddać, a ich odpowiedzią było zdanie: Русский военный корабль, иди нахуй (Russkij wojennyj korabl, idi nachuj). Wymiana zdań została nagrana. W nocy siły rosyjskie zajęły wyspę. Przez jakiś czas nie było wiadomo, co stało się z 12 ukraińskimi żołnierzami, broniącymi wyspy. Jednak obrońcy przeżyli, po wyczerpaniu amunicji i całkowitym zniszczeniu urządzeń obronnych na wyspie zostali wzięci do rosyjskiej niewoli.

I tak wracamy do naszej piosenki.

Odpowiedź ukraińskich strażników granicznych stała się okrzykiem mobilizacyjnym dla Ukraińców i ich zwolenników na całym świecie. Linijka obiegła kulę ziemską.

***

Pierwszy tydzień wojny Rosji z Ukrainą spędziłam w Anglii. Nie wszystko, czego się człowiek dowie w angielskiej splendid isolation, jest zrozumiałe. Na przykład to.

Było jasne, że to mem i bardzo mi się spodobał, mimo że nie znałam kontekstu.

Wróciłam do Berlina 4 marca. Wiedziałam już, że się spóźniłam, bo wielka demonstracja odbyła się 27 lutego. Przybyło pół miliona ludzi. Zdjęcia i filmiki też obiegły świat.

Trochę w poczuciu, że nigdy nie nadrobię tego tygodnia w angielskim, kornwalijskim raju, postanowiłam, że wezmę udział w kolejnej demonstracji w Berlinie – 6 marca. Zaprosiłam też moich czytelników – TU.

Zdziwiłam się, że była o tyle mniejsza. Gdy przyszłam, uczestników było kilkuset, potem było nas trochę więcej, około tysiąca. Można by powiedzieć, że organizatorzy nie zawsze są w stanie przewidzieć, ile osób przyjdzie. Tydzień wcześniej zaplanowano demonstrację na 20 tysięcy, a przyszło pół miliona.

Ale na Bebel Platz, który jest mały, organizatorzy wiedzieli, że przyjdzie nas mało.

Tamta wielka demonstracja odbyła się bowiem pod hasłem Nigdy więcej wojny. A nasza pod zaczerpniętym z polskiej historii hasłem Za waszą wolność i naszą.

Tamta oznaczała protest przeciw wojnie. Protest za wszelką cenę. Nie będziemy umierać za Gdańsk, za Groznyj, za Aleppo, za Kijów. Pokój, pokój, pokój jest ważniejszy niż wojna. Nieważne, agresywna czy obronna, sprawiedliwa, czy niesprawiedliwa. Pokój, pokój, pokój. Teraz my, stojąc w mrozie i słuchając wspaniałych ludzi, chcieliśmy wojny. Tak, chcieliśmy wojny, żeby skończyć napaść Putina na Ukrainę.

Ta demonstracja sprzed tygodnia, ta, na której nie byłam, była pacyfistyczna. Jej organizatorzy nie zaprosili do udziału niektórych ukraińskich organizacji, bo domagały się wysyłania broni do Ukrainy. A to kłóci się z wszechmogących niemieckim pacyfizmem.

Ale ja byłam na tej drugiej domonstracji, tydzień później, gdzie mówili do nas pisarze i pisarki, niektórzy prosto z piwnic i ruin Kijowa czy Charkowa, w których żyją i walczą. I mówili głośno i wyraźnie, że trzeba zamknąć Putinowi kurek dopływu pieniędzy, bo póki kupujemy rosyjski gaz, naftę i węgiel (w sumie prawie 50% niemieckiego poboru energii), płacimy mu 700 milionów euro dziennie, czyli że to Niemcy (a zaraz po nich Polska) opłacają tę wojnę!

Tak, to trzeba sobie uświadomić! Płacimy, a więc to my prowadzimy tę wojnę!

A to, że nie wysyłamy broni Ukraińcom, żeby nie zezłościć Putina, bo jak się zezłości, to może walnąć bombą atomową, demonstranci uznali za idiotyzm. Putin to szympans z brzytwą, zrobi co będzie uważał. Jak mu świśnie, to walnie bombę atomową. I tak!

Na demonstrację pacyfistów przeciw wojnie przyszło 500 tysięcy ludzi.

Na demonstrację, na której przemawiali do ludzi aktywiści, politycy, dziennikarze oraz pisarze, którzy mówili, nie bierzmy energii, ale za to dajmy broń Ukraińcom – przyszło tysiąc ludzi.

6 marca podczas berlińskiej demonstracji na Bebel Platz ukraiński DJ Jurij Guhrny powiedział, że trzy słowa najlepiej na świecie oddające nienawiść ukraińców do Rosjan, to słowa rosyjskie: idi na chuj. Albo w wersji dłuższej, ten właśnie wers: rosyjskie wojennyie koriably, idi na chuj.

Teraz to już śpiewają wszyscy, ci z lewa, i ci z prawa.

https://youtube.com/shorts/ElOaSj51D1E?feature=share

Kyiev Calling to cover The Clash’s London Calling. Ma zwrócić uwagę świata na walkę mieszkańców Ukrainy. Producent Danny Saber.
⚡️ https://lnk.dmsmusic.co/_kyivcalling
Donate here: http://freeukraine.org.ua/donate

***

A w międzyczasie znaleziono to miejsce, dokąd oni wszyscy mają się wynieść. Jest w… Peru.

6 thoughts on “Uwaga, jeśli nie podobało Ci się “wypierdalać”, to tego już na pewno ani nie czytaj, ani nie słuchaj

  1. Wypowiem się na temat języka w naszej mowie potocznej, jak i w literaturze. Wulgaryzmy są dzisiaj wszędzie. Do tego stopnia się nimi epatuje( zwłaszcza młodzi) że ten wulgarny język już nie razi. Kilka tygodni temu idąc za grupą uczniów z liceum, którzy pastwili się nad słowami, zaproponowałam wymyślenie nowych przekleństw, bo cyt.” te których używacie już spowszedniały i nawet na mnie starszej pani nie robią wrażenia” Młodzi zamilkli, uśmiechnęli się i w mordę nie dostałam. Ulica przesiąknięta wulgaryzmami, więc mogę sobie wyobrazić posługiwanie się językiem w wojsku i na wojnie. Jeśli chodzi o literaturę, to nasz kochany poeta Julian Tuwim rozeźlony machnął wiersz (1936)w którym autor grzecznie uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali. Sam Szekspir robił podobne rzeczy, bo chętnie używał zwrotu “open arse” czyli odkryta dupa. Mozart zaś dał jednemu ze swych kanonów tytuł “Leck mich im Arsch” ( pocałuj mnie w dupę.) Ostatnie słowa A. Osieckiej tuż przed utratą przytomności były słowa” życie jest do dupy” Były to grzeczne zwroty w porównaniu do dzisiejszych, więc jak ten język też podlega ewolucji. Sama w ostatniej synkretycznej powieści dałam upust emocjom w wierszu napisanym po spotkaniu z młodą poetką, która chwaliła się nagrodzonym tomikiem, przesiąkniętym wulgaryzmami innej kategorii czyli np. ) do chu… pana) Po tym spotkaniu wściekła, rozżalona napisałam ” Jestem, jak Genezyp Kapen. Uwalniam się, kurwa z uwięzi pięknej poezji. Pomasturbuję się wieczorem w krzakach Parku Róż. Później zajdę do Katedry pomodlić się kurwa i już. Prosić o rozgrzeszenie za bezmiar trywialności tego świata, co sztuki nie docenia” Dzisiaj sama się dziwię, że ten wierszyk opublikowałam w tejże powieści. Dla mnie język w twórczości literackiej ma znaczenie, bowiem słowa, to SYMETRIA. Poezja, jak SYMETRIA musi być piękna. Poezja to NIE słowny onanizm” Żadna wojna poezją nie jest, więc może wulgaryzmy dopuszczalne? Do chu…z tą wojną.

  2. Zdaję sobie sprawę, że moje spojrzenie na świat jest bardzo przeterminowane.
    Bliżej mi do moich przodków niż do moich dzieci czy wnuków.
    Mam wrażenie, że moja matka gdyby przeczytała tę lawinę wulgaryzmów, które pojawiły się w ostatnim miesiącu uznałaby to za swoiste zwycięstwo Putina.

  3. Dowiedziałam się dzisiaj, że (zamożni) Niemcy uważają, że temu, że wojna trwa, winni są Ukraińcy. Gdyby się poddali, wojna by się skończyła, a tak wciąż im zagraża.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.