Zapiski na mankietach 2

Tibor Jagielski

Geriatric Clinic of Doctor Klaus von Strohsack, Black Forest, Germany

A young reporter of NYT hear that in a famous Geriatric Clinic of Doctor Klaus von Strohsack, Black Forest, Germany, live more then one over hundred years and sexually active men.
She takes the plane and fly to Europe to make a good story.
At the place, wonderful, old castle in the mountains, she meet a group of old men
they work or walk in pretty, full of flowers and fruit trees, garden.
She go to the man looking very old and ask:
– Hello, can you say me how old you are?
– I’m 103 years old, my child
– Great! And can I ask you something very private?
– No matter, try…
– How long you are sexually active?
– 99
– Wow! Congratulations! And what is a secret of so successfully way of life?
– I try all the time gymnastics and drank only yoghurt.
– Thank you very much!, she leave the old man and go to the next
– Hello, can you say me how old you are?
– I’m 105 years old, drank yoghurt and try gymnastic.…
– And can I…
– 100!
– Marvellous!, she shakes the micro and went to the next one
– I’m 98, active till 96, gymnastic and yoghurt
– Very good!, she says and turns to the one, which looks much older, than the others and ask
– And how long stay you active, dear mister?
– I’m into.
– Amazing! And what is your secret?
– All the time beer.
– ???!!! And… how old are you, great master?
– 36.

Ten rysunek, dzieło Autora, został podpisany Haus Abo-Moen. A te na końcu wpisu: Krab i Rapperswill.

Sałatka wodnika

1 miska młodych wodorostów
1 bukiecik drobno pokrojonego koperku
do tego
4 dorodne pomidory, pokroić w dzwonka
2 cukinie pokrojone w plastry,
które przysmażyć na patelni z oliwą, tymiankiem, gałązką rozmarynu i szałwią
i odstawić na moment w ciepłe miejsce (przy ognisku – w popiele)
do miski wrzucić pomidory, posiekany koperek i sos:
2 ząbki czosnku rozdusić i wymieszać
z 4 łyżkami oliwy
dodać
2 łyżki stołowe ostrej musztardy
i wymieszać
1 cytryna (sok)
cukier, sól do smaku

wszystkim ostrożnie wstrząsnąć
i posypać przysmażoną cukinią

podawać najlepiej z prażonym nad ogniem pumperniklem
tudzież dobrze zmrożonym aquavitem i pinot noir najlepiej z alzacji

smacznego!

a na deser krokusy i przebiśniegi w sosie poziomkowym
(asti spumante, sambucca i espresso)

PS. zamiast wodorostów można użyc queller (solirody)
https://de.wikipedia.org/wiki/Queller
(w Anglii i Holandii do nabycia w supermarketach, właśnie zaczął się sezon)

Akurat niedawno pisał o tym faz:
https://www.faz.net/aktuell/rhein-main/region-und-hessen/kochen-mit-queller-gemuese-von-der-salzwiese-17292764.html

***
Autor sam mnie sprowokował do wtrącania mu się we wpis, bo przysłał mi kartkę z wiatrakiem. Dodaję więc dwa inne wiatraki znalezione w Berlinie oraz niebieską kartkę (z Dulcyneą?), którą przysłały Joanna i Tania, nasze blogowe autorki-podróżniczki. I informuję, że w mojej ulubionej książce kucharsko-literackiej Yummy books mówi się o pewnym (nieznanym mi zresztą) bohaterze literackim (Sprzysiężenie osłów Johna Kennedy’ego Toola), że był skrzyżowaniem szalonego Olivera Hardy, Don Kichota i Tomasza z Akwinu. I opychał się donatami.

4 thoughts on “Zapiski na mankietach 2”

  1. A sałatka dla RYBY? Chciałabym jeszcze raz ( bo już raz chciałam) spróbować trufle polane białym zlotem i popijać znakomitym winem. Zjadłabym je w towarzystwie osoby, którą podziwia, a później do berlińskiej Filharmonii na koncert Andre Rieu, a gdy zastanie mnie ciepła noc, to na bal, gdzie zatańczyć bym chciała walca albo tango (już też raz chciałam) Ot! takie moje marzenia, a sałatkę wodnika przygotowałabym na śniadanie ( w samo południe) tylko gdzie dostać to wino z Alzacji? – marzycielka

  2. A więc:
    super pracowity wpis!
    Spróbuje salatki wodorostowej… bez wodorostów.
    Natomiast nie bardzo polubiłam, a nawet odwrotnie, bo wkurzyła mnie poprzez ten zawód i jego reklamę prawie wniebogłosy: rzeźniczka z linku, Cara Nickoletti!
    Mam w tym miejscu bardzo konserwatywny obraz kobiety w głowie, czyli:
    to TA co przytuli psa… a i krowę do ramienia swego!
    Dzięki Ci Tiborze za smakołyki podane jak zawsze z humorem, czyli “lekko, łatwo i przyjemnie”.
    No i… jesteś inspiracją do super marzeń Pani Lucy, rownież bardzo obrazowych, słuchowych
    i smakowych!
    T.

    1. Ach, tak, Tereso, oczywiście – Cara Nikoletta jest trudnym kąskiem do przełknięcia,chyba nie tylko dla wegetarianki jak ja, ale jej książkę się naprawdę bardzo dobrze czyta

  3. Och, czesc Ewo, wierze, ze ksiazka jest super…Nie umniejszam jej wartosci…
    A i kobieta ta tez…ale …no,
    “przytulam psa”i kota, tez kocham krowe Yvonne…
    Pozdrawiam..T.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.