Barataria czyli święto początku lata

Piotr Czerniawski

ze strony Polska w Dużych Dawkach (Facebook)

A za 💯 lat….(albo dłużej)

Panie profesorze, proszę opowiedzieć nam o dzisiejszym święcie początku lata.

Tradycja święta nawiązuje do wydarzeń z odległego roku 2020, kiedy świat nawiedziła zaraza koronowirusa, tego samego, który dziś stał się zwykłą chorobą sezonową. W tamtych czasach nie istniały leki przeciwwirusowe, nie było także szczepionki. Choroba zaczęła się w Chinach, następnie trafiła do Włoch. Z uwagi na brak wiedzy, niski poziom higieny ówczesnych społeczeństw, brak zrozumienia mechanizmów zakażeń, choroba rozprzestrzeniła się w Europie i na Świecie.

Dziś świętujemy idąc do parków z naręczami papieru toaletowego, którym obrzucamy się i przyozdabiamy drzewa. Dlaczego papier toaletowy?

Źródła archeologiczne wskazują, że ludność gromadziła wówczas olbrzymie ilości tego produktu…

Ale dlaczego?

Historycy nie są zgodni w tej kwestii. Przeważa opinia o magicznym charakterze rolek. Ich duża ilość miała chronić domostwo przed atakiem zarazy, był to więc rodzaj amuletu.

Trudno w to uwierzyć.

Proszę pamiętać, że były to czasy obskurantyzmu i ciemnoty, ludzie ufali najróżniejszym szarlatanom, w wielu krajach rządzili populiści, wiedzę czerpano z tak zwanych mediów społecznościowych. Nierzadka była wiara w płaską Ziemię, lub szkodliwość szczepionek. Na tym tle wiara w magiczną moc papieru toaletowego nie wydaje się tak dziwna.

No dobrze, a co z tradycją obdarowywania dzieci figurkami psów? Czy to także wiąże się z epidemią?

Jak najbardziej. Jak już mówiłem, nie istniały wtedy skuteczne leki ani szczepionki. Jedyną metodą walki z zarazą była ścisła izolacja społeczna. Ludzie spędzili całą wiosnę i początek lata w domach. Wyjścia były reglamentowane, możliwe wyłącznie w określonych wypadkach. Jednym z nich było wyprowadzanie psów na spacer. Nie wiadomo, gdzie dokładnie pojawiła się idea wypożyczania czworonogów za drobną opłatą, prawdopodobnie we Włoszech lub Hiszpanii, jednak szybko rozprzestrzeniła się na całym kontynencie. Psy przekazywano sobie z mieszkania do mieszkania. Pamięć o tamtych praktykach przetrwała w postaci sympatycznego zwyczaju dawania dzieciom figurek psów i czekoladowych zwierzątek.

Święto początku lata, to oprócz wyjść do parku i spacerów, także niezwykła tradycja kulinarna. Chyba wszyscy jako dzieci pamiętamy straszny…

… okropny makaron polany oliwą lub olejem. Trzeba pamiętać, że kwarantanna trwała wiele miesięcy. Zapasy stopniowo topniały, kończyły się warzywa i owoce. Na koniec ludność jadła kasze, ryż i makarony zgormadzone jeszcze w początkach epidemii. W czerwcu został tylko olej kujawski i makaron penne, stąd to niezwykłe danie, tak nielubiane przez dzieci. Na Kurpiach, skąd pochodzę, tradycja mówi, że makaron może być gotowany tylko z trzema ziarnkami soli. Sól także była niedostępna…

Okropność!

Ten rytuał prawdopodobnie dość wiernie odzwierciedla sytuację ludności z ostatnich tygodni kwarantanny. Spiżarnie były puste.

Z wyjątkiem papieru toaletowego.

(śmiech) Tak, tego mieli pod dostatkiem.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

PS od Adminki: niemiecki urząd statystyczny podał 25 marca 2020 roku, że  popyt na papier toaletowy wzrósł 800 razy!!!

2 thoughts on “Barataria czyli święto początku lata”

  1. Wszyscy wiemy, że zanim pandemia się skończy, świat się zmieni i w wielu sprawach nie wrócimy już do tego, co było. Np pieniądze. Póki być może będę musiała poprosić o pomoc sąsiadki, muszę mieć pieniądze w portmonetce, ale tak poza tym wszystko da się załatwić bezgotówkowo, czy to płacąc kartą, czy kupując online. Naet maleńkie zakupy mogę załatwić, płacąc kartą. W jakimś ekonomicznym czasopiśmie znalazłam już tytuł: „Die Menschen werden nicht zum Bargeld zurückkehren“, ludzie nie wrócą już do gotówki. Okropnie, powiedzą ci, którym nie podoba się kontrola Wielkiej Sieci nad całym naszym życiem. Co z tego, wzruszą ramionami ci, którym nie podoba się “demokratyczny stan wyjątkowy”, w jakim teraz żyjemy, kiedy polityka decyduje, co nam wolno, a czego nie. Ci więc wzruszą ramionami, bo ich zdaniem pandemia pozbawiła nas tak czy owak wolności obywatelskich (a podobno raz straconych praw nie odzyskamy bez walki) i czy wszechobecna kontrola obejmuje również pieniądze, czy nie, jest sprawą trzeciorzędną.
    Być może rzeczywiście pieniądze wyjdą z użytku. A wtedy co? Jak dajesz dziecku kieszonkowe, a kelnerowi napiwek? A żebracy, jak pomożesz żebrakowi? Możesz mu kupić coś do jedzenia, tak, ale żebracy potrzebują też pieniędzy na noclegi, a może na papierosy, prezerwatywy i alkohol. I co, pójdziemy z nim do kiosku po szczeniaka czy gumkę? Póki żebrak dostaje gotówkę do ręki, pozostawała mu jeszcze elementarna obywatelska wolność – prawo wydania jej, jak chce. I co mu przyjdzie z tego, że zamiast gotówki dostanie dziesięć bułek z salami dziennie, które mu kupimy, jak on się musi wykąpać… Szkoda żegnać się z pieniędzmi.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.