Korona Królowej

Dziś dwie autorki, najpierw Maria z Florencji, a potem Teresa z Wiednia. Przy czym Florencja jest w tej zapowiedzi ważna, a Wiedeń nie, bo Teresa napisała wiersz o nas a nie o Wiedniu. Proszę wszystkich innych autorów o przysyłanie tekstów o życiu podczas zarazy. Jak żyjemy, co myślimy, co czujemy, co czytamy? Opublikuję wszystkie, nie bacząc na kolejność stałych wpisów…

Maria Marucelli

Florencja w czasach koronawirusa

Zaczęło się wszystko po cichu, powoli. Najpierw, jak zresztą wszyscy, śledziliśmy wydarzenia w dalekiej prowincji Chin, bez większego zainteresowania, bo to była epidemia daleko. Później zaczęliśmy omijać Chińczyków, których tłumy przyjeżdżają do Florencji (jak również do innych miast włoskich) podziwiać zabytki i dzieła sztuki. Czy wiecie, że w 2019 przewinęło się przez Włochy 94 miliony turystów wszystkich narodowości (źródło Wikipedia https://it.wikipedia.org/wiki/Turismo_in_Italia) na 60 milionów z kawałkiem ludzi którzy tu mieszkają? To jest jeden z powodów, dla którego Włochy są epicentrum europejskim tego wirusa. Ale dosyć dygresji statystycznych, o tym wszyscy wiedzą. Później wirus zaczął się rozwijać na północy Włoch, tam wprowadzono obostrzenia i pamiętam doskonale pewien piątek, kiedy spotkałam się z moja córką przed żłobkiem jej syna i czekając, aż nas wpuszczą do środka, rozmawiałyśmy z mamusiami i babciami, że to byłaby tragedia, gdyby zamknęli szkoły w całych Włoszech! W następny piątek już wszystko było zamknięte, od żłobka po wyższą uczelnie, i to w całym kraju! Jeszcze w poniedziałek poszłam opiekować się moim wnukiem, pogoda nie była najlepsza, byłam więc z nim całe przedpołudnie w domu, wymyślaliśmy różne gry, bo trzyletni maluch jest bardzo energiczną istotką, pomysłów ma masę i gada bez przerwy. Następnego dnia okazało się, że w dalszej rodzinie mojego zięcia jest pani, której zrobiono badanie i jest pozytywna na koronawirusa! Blady strach padł na nas wszystkich, dziadkowie zostali odstawieni do własnych domów, maluchem zajmują się tylko rodzice, którzy pracują na komputerach z domu, oczywiście na zmianę, bo praca z trzylatkiem wygląda tak jak tu na zdjęciu:

W następnych dniach zaczęto wysyłać ludzi do domów z laptopami i teraz głównie odbywa się „telepraca”. Otwarte są supermarkety, sklepy spożywcze i zieleniarskie, apteki, stacje benzynowe, mechanicy i różne inne usługi, bo pralka może się zepsuć, żarówka przepalić itp. Zasadę znacie wszyscy dobrze: trzeba być NA METR od drugiej osoby! bo izolacja to jedyna metoda walki z tym wirusem.

zdjęcie z sieci

W centrum Florencji jest pusto, nie ma turystów, są zamknięte kościoły, muzea, galerie, biblioteki i archiwa państwowe z bardzo starymi i bardzo cennymi dokumentami. Po takiej Florencji chciałoby się chodzić, jest cisza i spokój, można by się napawać pięknem starego miasta, podziwiać zaułki, domy, wieże i przepiękne parki; kontemplować ze spokojem dzieła sztuki, które w przewalającym się tłumie turystów dla stałych mieszkańców są zupełnie niedostępne.
Florentyńczycy odzyskali, ale tylko teoretycznie, swoje miasto. Chciałoby się podjechać kilka przystanków tramwajem pod stację Santa Maria Novella i dojść spokojnym spacerkiem przez via Panzani i dalej via de’Cerretani dojść do Baptysterium …. Niestety nie należy wychodzić z domów, chyba że w sprawach uzasadnionych. Zamknięte są również parki i place zabaw dla dzieci (jeżeli ogrodzone). Lista zamkniętych sklepów jest bardzo długa, są na przykład zamknięci fryzjerzy i salony kosmetyczne, restauracje i bary, co dla Włochów jest bardzo trudną sprawą, bo wielu z nich jada tam śniadanie (cappuccino albo caffé to wielka tradycja oczywiście z brioches).

Bardzo miłą akcję prowadzą panie właścicielki żłobka, z mamusiami maluchów, które teraz siedzą w domu i się nudzą. Utworzyły grupę na WhatsAppie i codziennie przysyłają dzieciom a to filmiki z piosenkami śpiewanymi przez nie, a to czytane książeczki. Któregoś dnia przyszło zadanie żeby dzieci z pomocą rodziców zrobiły tęczę. Matteo zrobił kolaż przy okazji wysmarowując dwie tubki kleju – zabawa była świetna. Maluch dobrze wie, że wychodzi się tylko na trawnik pod domem, bo jest dużo kaszlu i że dziadków i resztę rodziny widuje się przez Internet.

A Florencję zobaczymy kiedyś, nie traćmy nadziei!!!

Autorka przysłała też tekst polskiego dziennikarza, mieszkającego we Florencji: GoldkornFlorencja


Z Wiednia

Teresa Rudolf

Kimże jesteś Królowo???
X

Przychodzisz najpierw
ukradkiem, żarłoczna,
chciwa, schowana
za maską zmarłych,
chorych.

X
Kim jesteś???
X
Przychodzisz teraz już
jawnie, chichocząc,
strasząc, budując
kiedyś mury chińskie,
a teraz światowe.

X
Kim jesteś???
X
Przychodzisz,
przelatujesz jak
złowieszczy ptak,
przypływasz jak
zatruta ryba.

Kim jesteś???

Kimże ty jesteś,
co wykrzykujesz
coraz głośniej,
co pokazujesz
w twym języku???
X
Masz tłumacza?
Kimże on jest?
Gnębionym zwierzęciem?
Głodującym czlowiekiem?
Płaczącą Naturą???
X
Masz tłumacza?
Kiedy się ujawni?
Powie to, co wiemy?
“Chcieliśmy mieć wszystko,
nie zostanie nam nic”
????

4 thoughts on “Korona Królowej”

  1. To ja z Florencji: musze dodac ze tekst Wlodka Goldkorna jest z Wysokich Obcasow.

  2. Komentarz współautorki, Teresy Rudolf:

    Niestety, powoli “Florencja” powinna być symboliczną nazwą na wszystkie miasta, które w tej chwili identycznie żyją i wyglądają : pustka, cisza na ulicach i zamarcie wszystkiego
    od kultury, po instytucje i obrządki religijne.
    Austria skopiowała z Włoch też to, że o 18.00 wiele okien
    i balkonów się otwiera, by spiewać, a robią to wszyscy począwszy od zwykłych ludzi, do zaangażowanych artystow.
    Rownocześnie z innej strony można powiedzieć, że Austria ma coś wspolnego z Polską:
    panika przed zarażeniem się Coroną poprzez zwierzeta, niektórzy pozbywają się wiec własnych zwierząt wyrzucając je, lub zanosząc je do uśpienia.
    I są w tym sztywni, nie pomaga żadne naukowe wyjaśnienie, że nie przenoszą one tego wirusa.
    I szybciej pozbędą się “swego przyjaciela”, zanim będą przestrzegać wszystkich reguł bezpieczenstwa, począwszy od mycia rąk.
    T.Ru

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.